Dziś Polska jest pod wpływem rozległego pola obniżonego ciśnienia atmosferycznego, które dominuje nad przeważającym obszarem Europy. Dodatkowo nad naszym krajem utrzymuje się jeszcze strefa falującego frontu atmosferycznego. Z tego też powodu w wielu regionach obserwowana jest przewaga pochmurnej i deszczowej pogody. Natomiast w pasie wschodnim możliwy jest również burzowy przebieg warunków atmosferycznych, już od godzin około południowych.
Od kilku dni prognozy numeryczne są alarmujące dla woj. lubelskiego, gdyż może dziś dojść do silnego załamania pogody. Niewykluczone, że będzie to najsilniejszy incydent burzowy w czasie mijającego sezonu burzowego we wschodniej połowie naszego kraju.
Prognozy wskazują, że to nie jest koniec groźnych burz, gdyż niebezpieczna pogoda może zaznaczyć się nad województwem lubelskim w drugiej połowie mijającej nocy i nad ranem, kiedy to dotrzeć może do nas z południa, południowego-zachodu mezoskalowy układ konwekcyjny o wysokiej aktywności elektrycznej, dużym zagrożeniem ze strony silnych porywów wiatru i opadami burzowymi do 20-40 mm.
Zgodnie z naszymi prognozami nad częścią regionu panuje obecnie niebezpieczna, burzowa aura. Lokalnie występują intensywne opady deszczu, którym towarzyszą liczne wyładowania oraz silny wiatr.
W piątek Polska znalazła się na wschodnich peryferiach cyklonu Denis znad rejonu Szkocji i Morza Północnego. Tuż za frontem ciepłym, który przeszedł przez nasz region z południowego - zachodu Europy rozpoczął się napływ mocniej rozgrzanych mas powietrza pochodzenia polarno-morskiego i zwrotnikowego o chwiejnej równowadze termodynamicznej, przynoszących zmienne zachmurzenie z rozpogodzeniami. Burze jednak dziś nie wystąpiły, lecz sytuacja może zmienić się w drugiej części nocy albo nad ranem w sobotę.
Prognozy numeryczne wskazują, że w ciągu 2-4 godzin prognozowany jest wzrost aktywności burzowej, który zaznaczy się w zasięgu chłodnego frontu atmosferycznego na obszarze woj. lubelskiego. Znad województwa łódzkiego i Mazowsza na wschód, zmierza rozległy klaster wielokomórkowy.
Ponownie na obszarze woj. lubelskiego możliwe są silne burze, którą utworzą się na lokalnych strefach zbieżności wiatru. Będą im towarzyszyły liczne wyładowania, a także silne porywy wiatru. Miejscami możliwe są opady gradu.
W piątek Polska pozostaje na peryferiach nieznacznie podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, który rozciąga się od pasa Europy Północnej oraz płytkiej zatoki niżowej z południowych rejonów kontynentu europejskiego. Jesteśmy w dalszym ciągu w bardzo ciepłych mas powietrza pochodzenia polarno-morskiego i zwrotnikowego, które - obok licznych rozpogodzeń przynoszą burze. Miejscami okazują się one gwałtowne i prowadzą do strat materialnych.
W czwartek Polska znajdzie się w zasięgu układów wyżowych, jednak nad naszym krajem zaznaczy się front atmosferyczny, który rozdzielać powinien dwie zróżnicowane masy powietrza. Nad województwo lubelskie docierać ma gorąca, wilgotna i chwiejna masa powietrza z południa i południowego-wschodu. Obszarem źródłowym masy są rejony Bałkanów i Morza Czarnego. Przewiduje się, że dziś burze pojawią się nad regionem w drugiej połowie dnia i miejscami będą gwałtowne, utworzą się w zasięgu stref zbieżności wiatru.
W środę Polska ma znajdować się w zasięgu chłodnego frontu atmosferycznego, który związany jest z rozległym i wypełniającym się niżem, którego centrum znajduje się nad Szwecją. Prognozowane są w wielu regionach przelotne opady deszczu i lokalne, umiarkowane burze. Jednak w drugiej połowie dnia od zachodu i południa kontynentu nad kraj nasuwać ma się klin układów wysokiego ciśnienia, które w nocy sprowadzą pogodną i bez opadów pogodę. Przewiduje się, że dzisiejsze burze okażą się znacznie słabsze, uwzględniając te, które wystąpiły w niedzielę oraz spowodowały znaczne szkody w woj. lubelskim.
Największa aktywność burzowa zostanie osiągnięta dzisiaj nad regionem pomiędzy godz. 13.00 a 19.00. Początkowo burze mogą utworzyć się na południu regionu, następnie szybko obejmą kolejne powiaty woj. lubelskiego.
W regionie pojawiła się intensywna strefa burz. Miejscami możliwe są silne opady deszczu, okresami o umiarkowanym i silnym natężeniu. Gdzieniegdzie również burze z gradem do 3-4 cm. Burzom towarzyszy silny wiatr.
W piątek Polska jest pod wpływem układów niskiego ciśnienia znad południowych oraz zachodnich obszarów Europy. Dziś w napływającym umiarkowanie ciepłej masie powietrza pochodzenia polarno-morskiego, spodziewane są przelotne opady deszczu, które występują głównie na północy, południu i południowym - wschodzie kraju. Jednak już w godzinach nocnych od południa zacznie nasuwać się front ciepły związany z niżem znad południowej części Europy, miejscami w dzielnicach południowych oraz częściowo wschodnich, powodując intensywne opady i lokalne silne burze doprowadzające do podtopień oraz zalań.
We wtorek Polska znajdzie się w wilgotnym, polarno-morskim powietrzu napływającym z zachodu, i południowego-zachodu Europy przez cyklony ulokowane nad północnymi i zachodnimi obszarami Starego Kontynentu. Zaznaczy się wpływ wilgotnej masy powietrza oraz przechodzenie nad naszym krajem strefy pofalowanego frontu atmosferycznego. Dodatkowo w kolejnych godzinach nad krajem obserwowany będzie wzrost zachmurzenia warstwowego oraz konwekcyjnego. Dlatego w wielu regionach prognozowane są opady deszczu o zmiennym, w tym umiarkowanym, chwilami miejscami intensywnym stopniu intensywności z lokalnymi zjawiskami burzowymi.
W ostatnią sobotę lipca pogoda w kraju kształtowana jest przez układ niżowy znad Wysp Brytyjskich, wraz z systemem frontów atmosferycznych przemieszczającym się z zachodu na wschód kraju. Dodatkowo z zachodu i południowego-zachodu w ciepłym wycinku niżu napływać będzie ciepłe powietrze pochodzenia polarno - morskiego o chwiejnej równowadze termodynamicznej. Dziś zwłaszcza w godzinach popołudniowych, wieczornych i nocnych niewykluczone są lokalne burze.