Ciągnikiem zaorał nowy asfalt w Gliwicach. Straty oszacowano na 300 tys. zł, 60-latek trafił do aresztu
09:34 11-08-2026 | Autor: redakcja
Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód nadzoruje postępowanie karne dotyczące zniszczenia nawierzchni ulicy Rybackiej. Do zdarzenia doszło 7 sierpnia 2026 roku. Według dotychczasowych ustaleń 60-letni mężczyzna, poruszając się ciągnikiem rolniczym marki Ursus, opuścił zamontowany pług, a następnie zaorał odcinek nowo wykonywanej drogi asfaltowej.
Wartość powstałych strat oszacowano na około 300 tys. zł.
Podejrzany twierdzi, że grunt należy do niego
Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przyznał się do zniszczenia nawierzchni, ale przedstawił własne wyjaśnienie swojego zachowania. Jak przekazała prokuratura, 60-latek wskazywał, że „nieruchomość gruntowa, na której była wykonywana droga, stanowi jego własność”.
Jak przekazuje Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, z dokumentacji znajdującej się w posiadaniu śledczych ma jednak wynikać, że grunt, na którym znajduje się ulica Rybacka, stanowi wyłączną własność miasta Gliwice.
Grozi mu do 10 lat więzienia
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Jako podstawę wskazano obawę wymierzenia mężczyźnie surowej kary. Zarzucany mu czyn jest zagrożony karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
W ocenie prokuratury zachowanie podejrzanego cechowały wysoki stopień winy oraz wysoka społeczna szkodliwość. Śledczy uznali, że mężczyzna działał w sposób zaplanowany i przemyślany, wykorzystując sprzęt rolniczy pozwalający skutecznie zniszczyć nawierzchnię.
Prokuratura zwróciła również uwagę na konsekwencje dla lokalnej społeczności. Mieszkańcy okolicznych domów mieli od wielu lat oczekiwać na remont i budowę drogi. Koszty jej ponownego wykonania obciążą miejskie finanse.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 60-latka na trzy miesiące. Ciągnik rolniczy marki URSUS, którym posługiwał się mężczyzna, został odholowany na policyjny parking. Pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.

fot. Policja Gliwice
I jak szybko sądy działają. Ale jak trzeba postawić zarzuty jednostkom wyłudzajacym publiczne pieniądze to już jest problem
Ciągnikiem zaorał nowy asfalt w Gliwicach. Nawet już straty oszacowano na 300 tys. zł, a 60-latek trafił do aresztu, bez dopuszczenia go do przedstawienia publicznie swoich racji.
Bo w Polsce tylko urząd ma rację ???
Jakich racji?
Zamordyzm. Polska jest w czołówce światowej jeśli chodzi o niezasadne stosowanie tymczasowego aresztowania. Tu jest przyklad tego. Masakra
Jakiego publicznego przedstawienia swojej wizji sprawy w momencie dokonania uszkodzenia mienia publicznego? Zaraz będziecie tu pisać że szkoda że trynkiewicz nie mógł przedstawiać swoich racji…
A w jaki sposób miasto stało się właścicielem tego gruntu? Często grunt jest przejmowany pod drogę, aloe odszkodowanie nie jest wypłacane.
typowy przykład dezinformacji
Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach informuje:
„Gmina Gliwice od 25 lat jest właścicielem tych działek.
Stan ten jednoznacznie potwierdzają wpisy w księdze wieczystej. Nieruchomość w 2001 roku przeszła z mocy prawa na własność gminy w następstwie podziału dokonanego NA WNIOSEK jej właściciela (na podstawie art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami).
NALEŻY PODKREŚLIĆ, ŻE WNIOSKUJĄCYM O PODZIAŁ DWÓCH DZIAŁEK I WYDZIELENIE GRUNTÓW PRZEZNACZONYCH POD DROGĘ BYŁ TEN SAM ROLNIK, KTÓRY KILKA DNI TEMU ZAKWESTIONOWAŁ PRAWO GMINY DO TEGO TERENU I ZAORAŁ FRAGMENT ŚWIEŻO WYKONANEJ NAWIERZCHNI.
W związku z powyższym twierdzenia, że teren, na którym wykonano drogę, nadal stanowi własność tej osoby, są nieprawdziwe i nieuprawnione.
Ortofotomapy pokazują jedynie faktyczny sposób użytkowania terenu w dniu wykonania zdjęć. W przypadku działek nr 803 i 804 w Ostropie nie odzwierciedlają więc stanu prawnego gruntu.
Pas gruntu należący do gminy jest szerszy niż teren faktycznie zajęty pod drogę.
Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach przystąpi do usunięcia powstałych uszkodzeń jeszcze w tym tygodniu.”
A jakieś dowody,screeny z ksiąg wieczystych?
Wystarczy wejść na stronę internetową ZDM w Gliwicach i sobie obejrzeć.
Jeśli ciągnikiem zaorał nowy asfalt w Gliwicach to widocznie miał powody o których się głośno nie mówi.
Bo przecież to prosty chłop, zamknie sie go do ciupy i nie będzie mógł o tym głośno gadać.
takie jest polskie prawo.
Nikt nie wstaje rano i dla własnego widzimisię, nie bierze traktora z pługiem i nie orze asfaltu.
Jakieś swoje uzasadnienie swego czynu pewnie ma, ale kto przyzna rację chłopu.
Najlepiej go aresztować, żeby nawet księdzu na „swiętej” spowiedzi przypadkiem nie powiedział,
pozbierać i przetopić na łatę przecież słynie zdm z tego xD