Zobaczył, że na wysokim słupie ktoś się rusza, zaalarmował służby ratunkowe. „W obecnych czasach taka postawa jest godna podziwu”

Właściciel budowanej linii energetycznej jest pod wrażeniem czujności mieszkańca Pliszczyna, który na widok człowieka na wysokim słupie od razu zaalarmował służby ratunkowe. Jak nam wyjaśniono, była to niedziela i mężczyzna nie spodziewał się, iż może to być pracownik.

W niedzielę informowaliśmy o akcji służb ratunkowych, jaka miała miejsce w podlubelskim Pliszczynie. Jeden z mieszkańców zgłosił bowiem, że paralotniarz zaczepił o linię energetyczną i utknął na jednym ze słupów wysokiego napięcia. Na miejsce przyjechało kilka zastępów straży pożarnej z Lublina i Świdnika Dużego, zespół ratownictwa medycznego, policja a także pogotowie energetyczne.

Mężczyzna wskazał znajdujący się w oddali wysoki słup, na szczycie którego rzeczywiście znajdowała się postać w jaskrawo zielonej odzieży. Kiedy ratownikom udało się dotrzeć w to miejsce okazało się, że jest to pracownik firmy, zajmujący się mocowaniem przewodów, którymi będzie przesyłany prąd.

Całe zdarzenie zostało zakwalifikowane jako fałszywy alarm, jednak w dobrej wierze. Z kolei właściciel budowanej linii energetycznej postanowił podziękować mieszkańcowi za jego reakcję.

– Polskie Sieci Elektroenergetyczne, których podwykonawca montował przewody elektroenergetyczne na nowobudowanej linii w okolicy miejscowości Pliszczyn, bardzo dziękują za czujność, troskę i zainteresowanie mieszkańca, który zawiadomił służby ratunkowe. Tym razem na szczęście wezwanie pomocy do osoby znajdującej się na słupie najwyższych napięć okazało się nieuzasadnionym alarmem, ale potencjalnie mogło uratować komuś życie. W obecnych czasach taka postawa jest godna podziwu i bardzo budująca – przekazała nam Liliana Sidorczuk z PSE.

Zdarzenie miało miejsce na realizowanej przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne inwestycji dotyczącej budowy linii 400 kV, która połączy modernizowane stacje elektroenergetyczne Chełm i Lublin Systemowa. Jej uruchomienie pozwoli na powstanie tras przesyłu energii elektrycznej alternatywnych do obecnie istniejących, tworząc dla Lublina i Chełma tzw. pierścień, czyli układ, w którym do stacji elektroenergetycznych prąd będzie docierał z różnych kierunków.

Taki system zabezpieczy region przed ewentualnymi skutkami uszkodzenia jednej z linii, wtedy energia elektryczna wciąż będzie płynąć z innego kierunku, utrzymując zasilanie stacji i regionu niezależnie od tego, czy na jakimś obszarze doszło do fizycznego uszkodzenia infrastruktury przesyłowej.

(fot. lublin112)

Zobacz również

15 komentarzy

  1. te *** z API i PSE niech zapłaca za działki które podpierdzilei wywłaszczajac wlascicieli

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

WeFilm – Lubelskie Dni Filmu
Wielki finał piłkarskiego Turnieju Wolności w województwie lubelskim
„Obieraczki kapuściane” w Muzeum Wsi Lubelskiej
Kazimierskie Święta Sąsiada
Trwają zapisy do CITY TRAIL!