Środa, 19 czerwca 202419/06/2024
690 680 960
690 680 960

To czego nie dopadł mróz, zniszczyło gradobicie. Jest wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej

Trwa szacowanie strat po gradobiciu, jakie miało miejsce w niektórych gminach naszego regionu. Wiadomo już, że w wielu gospodarstwach nie ma szans na jakiekolwiek zbiory.

Burza połączona z niezwykle intensywnymi opadami gradu, jaka nawiedziła powiaty kraśnicki, opolski i lubelski, wyrządziła ogromne szkody w uprawach rolniczych i sadowniczych. Już wiadomo, że najbardziej ucierpieli właściciele gospodarstw z gmin: Chodel, Opole Lubelskie, Józefów nad Wisłą, Poniatowa i Bełżyce, gdzie na wielu polach nie ma szans na jakiekolwiek zbiory owoców i warzyw.

W tym momencie trwa szacowanie strat. Z uwagi na skalę zniszczeń, Lubelska Izba Rolnicza postanowiła wnioskować o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na tym terenie. Jak wyjaśnia jej prezes Gustaw Jędrejek, należy jaj najszybciej podjąć działania pomocowe. Zwłaszcza, że już wcześniej przyspieszona wegetacja, a następnie znaczne ochłodzenie i kilkustopniowe mrozy wyrządziły w gospodarstwach sadowniczych i owocowych wiele nieodwracalnych szkód, dodatkowo brak regularnych opadów zaczęły coraz to mocniej negatywnie oddziaływać na uprawy w skali całej Polski.

– Na terenie Gmin Chodel, Opole Lubelskie, Józefów nad Wisłą nawałnica gradowa doprowadziła do całkowitego zniszczenia wielu upraw rolniczych, sadowniczych i plantacji jagodowych. Wystąpienie tak gwałtownych anomalii pogodowych winno zostać uznane za klęskę żywiołową i zastosowanie wobec rolników poszkodowanych nadzwyczajnych środków pomocowych – tłumaczy Gustaw Jędrejek.

Lubelska Izba Rolnicza zaapelowała do władz samorządowych, administracji rządowej, ministerstwa jak i całego Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, a także Komisji Unii Europejskiej o podjęcie wszelkich działań i przekierowania środków pomocowych na doraźne wparcie finansowe najbardziej poszkodowanych gospodarstw. Do tego dochodzi zawieszenie spłaty kredytów rolniczych na okres odbudowy, przywrócenie potencjału i produkcji w gospodarstwach oraz udzielenie preferencyjnych kredytów pomocowych na utrzymanie płynności finansowej gospodarstw.

Prezes LIR wskazuje, że działanie te pozwolą rolnikom i sadownikom na odbudowę swoich plantacji upraw, dzięki czemu za jakiś czas znów będzie można z nich uzyskiwać plony.

 
To czego nie dopadł mróz, zniszczyło gradobicie. Jest wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej

To czego nie dopadł mróz, zniszczyło gradobicie. Jest wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej

To czego nie dopadł mróz, zniszczyło gradobicie. Jest wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej

(fot. LIR)

Autor: redakcja

19 komentarzy

  1. Wystarczy tylko co roku ubezpieczyć uprawy.
    Zachłanność powoduje że zostaje się z niczym.

    • Brawoja nie masz nawet cienia pojęcia a żyjesz tylko bełkotem Tuska i TVN. Straty około 100000 zł a za ubezpieczenie dostałem 4000 zł. Rozumiesz PO wska gnido?

    • jch na Ukrainie jeszcze większe straty a więc nie będzie nic. na zachodzie leje i wszystko gnije na pniu. Tak więc Opatrzność pokazuje kto tu rządzi.

    • W tym roku nie było możliwości ubezpieczenia upraw od mrozów. Ubezpieczalnie odmawiały ze względu na wysokie ryzyko przymrozków w czasie kiedy wegetacja roślin rozpoczeła się wcześniej niż zwykle.

  2. Rolnicy nie chcą żeby im się w trącać w interes. No chyba że chodzi o grad, wodę, mróz wtedy deeejj

  3. Niedługo będą banderoskie truskawki, maliny, śliwki, rzepaki inne za półce y.

  4. W Niemczech zabezpieczają sady siatkami przed gradem a tu tylko ręce wyciągają po kasę. Pazerność rolników nie zna granic. Nabiorą kredytów na nowe maszyny bo Unia dopłaca część a teraz jak nie ma plonów to płacz.

    • Demon, nie tylko w Niemczech… W Polsce , tam gdzie mądrzy rolnicy , też pozabezpieczane uprawy, jak idą nawałnice to rolnicy ostrzeliwują chmury,żeby te rozgonić, jak idą przymrozki to siedzą po nocach i ogniska palą… A tu tylko dej i dej, a samemu nic nie robią ,żeby zabezpieczyć….

    • Demon – zmień sobie nick na Troll bo nie masz żadnego pojęcia o rolnictwie

  5. Niemieckiego owocu czy warzyw żaden ptak ani zwierzę lub robak nie ruszy ciekawe dlaczego.

  6. to wszystko jest bardzo dobre. Aura pomaga rolnikom w walce o szacunek.

  7. gdzie klęska żywiołowa ?
    bez jabłek i malin można przezyć

  8. Kurcze jak mi jakiś biznes nie wyjdzie to nie ma komu mi dopłacić, dofinansować itp. Rolnicy to jakaś szlachta że trzeba im dawać i dawać i dawać. Czy ja jestem jakimś Polakiem klasy „B” bo mi nikt złotówki nie daje jak mi się coś nie uda, nie wyjdzie albo się okaże z jakiegoś powodu że z interesu nici lub też zarobku nie będzie a czasem to i nawet dołożyć trzeba.
    Kurcze ja też bym chciał dopłaty, dofinansowania, bezzwrotne pożyczki czy kredyt na preferencyjnych warunkach. Czy mi jako Polakowi się to nie należy tylko dlatego że nie jestem rolnikiem ????????

    • Witamy w Polsce. Tu rządzą kliki i układziki. Kto silniejszy w grupie, ten stawia warunki. A w pojedynkę to możesz dokonać samospalenia w akcie desperacji, bo nikt na ciebie nie zwróci uwagi

    • Za to będziesz miał masę kontroli, a wszystko co zaliczysz w koszt prowadzenia działalności będzie podważane przez urząd skarbowy. Jeżeli wcześniej wystąpisz o interpretacje przepisu, będziesz czekał 3 miesiące, a na koniec się okaże, że teraz interpretacja jest inna i płacisz karę.
      Tak, jesteś Polakiem B.

  9. Gdy rolnik chce uprawiać i hodować po swojemu, to żadna instytucja nie może mu się wtrącać, bo przecież to komunizm i zaraz rozpoczniemy strajk okupacyjny i blokady całego kraju. Jeżeli rolnikowi się uprawa lub hodowla nie uda to od razu krzyk i płacz do instytucji, że taka bieda, bo niespodzianka – mrozy i opady!!! – i należy się odszkodowanie za dobre chęci, bo jak nie to zaraz rozpoczniemy blokady! A może trzeba było sobie na wiosnę pilnować upraw i zastanowić nad minimalizowaniem strat, zamiast okupować ulice miast i dróg krajowych.

  10. Daaaaaj daaaaaj ja biedny rolnik. Potem pojadę na drogi i będę ci blokować przejazd ale daaaaaj.

Dodaj komentarz