„Rogatki w Miłocinie otworzyły się tuż przed jadącym pociągiem” (zdjęcia)

To, co dzieje się z rogatkami w Miłocinie jest niedopuszczalne – alarmuje jeden z kierowców. W poniedziałek rano rogatki otworzyły się przed jadącym pociągiem.

22 komentarze

  1. Ten przezjazd to jest jedna wielka kpina. Robili go prawie dwa miesiące no i co chwilę się wali. Jak nie otwierają się rogatki to otwierają się przed samym pociągiem jak piszą w artykule. No albo co najlepsze zamykają się jak auto jest na przejeździe oczywiście bez żadnej sygnalizacji. Paradoks konkretny

    • Jak to zamykają się bez żadnej sygnalizacji gdy auto jest na przejeździe? Zanim w ogóle zaczną się opuszczać rogatki to na sygnalizatorach masz przez jakiś czas migające czerwone światła i dźwięki. Piszesz o sytuacji w której Ty stoisz na środku przejazdu i zaczną się one opuszczać? W takiej sytuacji powinieneś mieć odebrane prawo jazdy. Na przejazd nie wolno wjeżdżać jeśli nie masz możliwości zjazdu z niego.

      • Jedyny post ,który ma coś wspólnego z rzeczywistością,szlabany są otwarte,jest awaria,pociągi jadą z prędkością 20 km/h,przejazd oznakowany,tzn stoją znaki nakazujące zatrzymanie się i sprawdzenie czy nic nie jedzie po torach,co jeszcze można dla Panów kierowców zrobić?producent urządzeń zapewnia serwis,urządzenia są na gwarancji a kolej zbiera opieprz,czy na pewno słusznie?

  2. Pan Solejuk z Rancza

    To wyraźny znak od pana Boga, że automatyka, automatyką, ale jednak trzeba myśleć (żeby przeżyć).

  3. To samo na przejeździe w Motyczu – regularnie, prawie codziennie. Albo zamknięte pół godziny, albo otwarte cały czas. To już jest nie tylko męczące, ale i straszne.

  4. Partyzantka w każdym możliwym aspekcie.
    Ręce same składają się do oklasków.
    Szkoda tylko tego kto w końcu tam zginie.

  5. Jeżdżący Chodzący

    Chyba zacznę robić wszędzie STOP nawet tam gdzie jest to nie wymagane 🚴

    • Jadąc z dzieckiem, STOP jest konieczny bo ryzyko za duże pomimo że pociągi jadą wolno i działa tylko jedna nitka torów.
      Strach w oczach to będzie jak pociąg będzie jechał z prędkością docelową.
      Tylko robiąc STOP-a można na minę wsadzić kogoś za nami jak się pod rogatką zatrzyma np. TIR.

  6. Tak działa przejazd-widmo, którego miało nie być. Cały PIS, czego się nie tknie to spieprzy. Ale za to propagandę ma opanowaną perfekt – wszystko to wina tuska i peło… I tak będzie póki ciemny naród dalej to kupuje tylko, że nie za darmo. Mam nadzieję, że to już niedługo potrwa bo kasa pusta i już nie będzie za co kupować bezmyślności elektoratu.
    PS. Działaczom i zwolennikom PISu proponuję jeździć wiaduktem pod torami. Będzie bezpieczniej i szybciej 🙂

  7. Nie ma co sie dziwić, że tak się dzieje, bo w obecnym czasie kolei nie budują kolejarze. Teraz trafiają się ludzie z przypadku, a nie fachowcy w tej dziedzinie. Partyzantka to fakt jest teraz na całego, ale i kierowców po łbach też trzeba tłuc. Poczytać prawo o ruchu drogowym i wyjdzie, że przekraczając porzejazd kolejowy należy zachować szczególną ostrożność co oznacza, że stan urządzeń, jak i podniesione rogatki nie uprawniają do wjazdu na przejazd bez upewnienia się, że nie nadjeżdża pociąg. Wystarczy popatrzeć co dzieje się na przejeździe na ul. Turystycznej w Lublinie. Nie przestrzeganie przepisów ruchu drogowego jest tu największym zagrożeniem. W przypadku przepisów ruchowych dla pociagów jakiekolwiek nieprawidłowości odnośnie przejazdu drogowego w tym przypadku są sygnalizowane maszyniście zobowiązując go do ograniczenia predkości pociagu do 20km/h i dawanie sygnału dźwiękowego tak, żeby w każdej chwili móc zatrzymać skład. Niedostosowanie się skutkuje zawieszeniem maszynisty w czynnościach służbowych i postępowaniem dyscyplinarnym. A w obecnym czasie wszystko jest rejestrowane. W samochodach nie.

  8. Miał być wiadukt.
    Ale umielce-pisdzielce zmieniły zdanie.

  9. Nie jeździjcie tamtędy xD

  10. Jak by nie kradli poprzednicy przez osiem lat wszystko było by już dawno zrobione.

    • konkretnie, imię nazwisko ile i skąd ukradł i jaką poniósł karę !!

    • Kochany (a) Oi, prawda jest taka, że tę inwestycję modernizacji trasy kolejowej bodajże nr.7 Lublin – Warszawa od początku (przygotowana wcześniej była w większości tylko dokumentacja) prowadziła ekipa PISu czyli z ich nadania zmieniające się kilka razy w roku władze spółek holdingu PKP. Zdecydowana ilość środków pochodziła z funduszy unii i należało je wydać do końca bieżącego budżetu czyli do XII 2020 r. inaczej by przepadły. Po rozstrzygnięciu przetargu wszyscy eksperci zwracali uwagę, że ze względu na ciągle rosnące ceny surowców i innych kosztów kwota przetargu jest nierealna ale PKP nie chciało tego renegocjować co skończyło się zejściem wykonawcy z budowy (taniej było zapłacić kary umowne niż dokończyć remont) i dwuletnim poślizgiem. Może i poprzednicy przez osiem lat kradli (nikt im przez 5 lat nic nie udowodnił, ostatnio z braku laku zamknęli jednego za okradanie Ukraińców a u nas był oskarżony za posiadanie zegarka niewpisanego do rejestru) ale na tej modernizacji dorobili się tylko ludzie PISu. A wracając do remontu najlepiej i najszybciej poszło im zniszczenie starego, nowe rodzi się w bólach, wielkich bólach.

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Powiatowy Piknik Pszczelarski w Dęblinie
„Jarmark Pawłowski – ginące zawody” – święto miłośników folkloru i tradycji ludowej
Noc Muzeów w Woli Osowińskiej
Kościelec – Historia na Nowo – czyli piknik rodzinny w Piaskach
Seans filmowy pod chmurką na Placu Wolności