Jest środa, mija godzina 17:20, kiedy to al. Witosa od strony Świdnika nadjeżdża rozpędzone audi. Pojazd porusza się ze znacznie wyższą prędkością, niż dozwolone na tym odcinku 70 km/h. Jeden ze świadków, którego mija pojazd nie ukrywa, że też jechał za szybko. Miał około 90 km/h, jednak auto przejeżdża obok niego bardzo szybko. Mężczyzna wyjaśnia, że pojazd mógł nawet dwukrotnie przekroczyć dozwoloną prędkość.
Na łuku jezdni, tuż przy wyjeździe ze strefy ekonomicznej, kierowca straci panowanie nad pojazdem. Audi zjeżdża na prawy pas, zaczepia o poruszającego się tuż obok seata. Odbija się, po czym z impetem uderza w forda. Siła jest tak duża, że samochód wypada z jezdni i bokiem wbija się w słup latarni. Z kolei audi przejeżdża jeszcze kilkadziesiąt metrów, po czym zatrzymuje się w rowie.
W tym czasie, jak co dzień o tej porze, na al. Witosa panuje dość spory ruch. Pomimo tego świadkowie… omijają rozbite pojazdy i jadą dalej. To samo robią dziesiątki kolejnych kierowców. Nikt się nie zatrzymuje, aby pomóc poszkodowanym, choć w kompletnie rozbitym fordzie znajduje się zakleszczona rodzina z małymi dziećmi. Nikt też nawet nie powiadomił o wypadku służb ratunkowych.
Po pewnym czasie nadjeżdża pan Marcin. Z daleka widzi, że poruszające się przed nim samochody zwalniają i zjeżdżają na lewy pas jezdni. Dostrzega uszkodzonego seata, jednak nic nie wskazuje, aby uczestniczył on w poważniejszym zdarzeniu. Zwłaszcza, że obok pojazdu stoją już jakieś osoby. Po chwili dostrzega zmasakrowanego forda, przed którym zatrzymuje się inne auto.
– Wtedy zobaczyłem uwięzioną w samochodzie kobietę oraz siedzące z tyłu dziecko. Zaalarmowałem o wszystkim służby ratunkowe, następnie ruszyłem na pomoc. Okazało się, że w pojeździe jest dwójka przerażonych dzieci: 3-letni chłopiec i 6-letnia dziewczynka. Udało mi się je wydostać z wraku auta, po czym umieściłem je u siebie w samochodzie – wyjaśnia pan Marcin.
W tym czasie zatrzymują się jeszcze jedno-góra dwa auta. Pozostali kierowcy nie reagują. Problem z przejazdem mają nawet wozy straży pożarnej czy karetki pogotowia, gdyż wielu z nich nie wie, jak należy się w takiej sytuacji zachować. Jedni zjeżdżają z jezdni, aby zrobić przejazd, jednak są też tacy, którzy nie reagują na sygnały, a nawet zatrzymują się na środku i czekają, aż pojazdy służb ratunkowych ich ominą.
– Nie wierzyłem, że w naszym kraju istnieje taka znieczulica. Przecież ta kobieta znajdowała się w bardzo ciężkim stanie. Strażacy długo nie mogli jej wydostać z rozbitego samochodu. Teraz, po wszystkim, kiedy o tym pomyślę, cisną się na usta same niecenzuralne słowa. Ja rozumiem, że ktoś się może bać krwi, czy widoku rannych osób, jednak żeby nawet nie powiadomić służb ratunkowych, to przechodzi ludzkie pojęcie. Ci ludzie z forda mówili, że czekali bardzo długo na pomoc – dodaje nam drugi z mężczyzn, który jako jeden z nielicznych postanowił ruszyć z pomocą.
Na szczęście ranną kobietę udało się uratować. Trafiła do szpitala podobnie jak jej dzieci. Sprawca wypadku uciekł pieszo, jednak niebawem został zatrzymany przez kryminalnych. Okazało się, że był pijany.
















(fot. lublin112, nadesłane)
82 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
audi na świdnickich blachach to stan zjełczałego umysłu, ale nawet do takiego złomiarza, trzeba zawezwać ratowników., tego wymaga bycie człowiekiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale fota była pyknieta może im się spieszyło do marketu na shopping, większości ludzi to prowincja ,którzy wiedzą wszystko za monitorem komputera ,w życiu to tępota społeczna, co widać na ulicach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś pomogłem babie którą ktoś napadł, 6lat ciągali mnie po sadach jako świadka więc nawet rozumiem dlaczego 1 na 10 osób udzieli pomocy teraz Pana Marcina będą ciągać, tak to wyglada
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drugi raz też bym pomógł. Ale najlepsze jest to że pluje się na tych co mijają wypadek że nie stają nie pomogą gadanie w komentarzach że znieczulica a potem taki ktosiek jedzie obok wypadku i tylko skomentuje ojej..i jedzie dalej?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Reagują zwalniają albo sie zatrzymują i nakręcają komórkami albo robia zdjęcia dosyć ze nie pomogą to stwarzają jeszcze zagrożenie e ruchu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przepraszam całe to słownik zamienił słowa:napoje-ma być napije i ważyć-ma być wszyć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Alkohol jest dla ludzi mądrych,inny nawalony -majacy 2 promile będzie jechał skrajnym prawym pasem z prędkością 60 km/ na godzinę i będzie mega uważał na pieszych i samochody i bezpiecznie dotrze do domu.Sprawca wypadku nie był żadnym kierowcą,bo prawdziwy kierowca zawsze ma wyobraźnię ( wyjątek to jak się napoje i usnie) i o tej porze,w stolicy Polski południowo-wschodniej wschodniej i o takim natężeniu ruchu jedzie się ostrożnie zgodnie z przepisami.To nie jest kierowca, powinno ważyć się mu wszywkę,by już nigdy kropli alkoholu nie wypił
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czy ty właśnie usprawiedliwiłeś, że jak się jeździ ostrożnie, to można się spokojnie napić przed jazdą?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Medal z kartofla mu się należy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jeśli chodzi o wpuszczenie kogoś z ulicy podporządkowanej bez pierwszeństwa.Staram się stosować zasady jazdy na suwak-przepuszczam jeden samochód albo dwa maksimum i liczę , że każdy kierowca z tyłu za mną zrobi to samo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
też tak robię – to kwestia kultury drogowej – karma wraca
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jazda na suwak? Od kiedy jest ten przepis? I co? Zobaczcie jak to działa np. na Kraśnickiej przy skrzyżowaniu z Jana Pawła. To raczej jazda na zasuwak, wyścigi sobie tam urządzają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zasada jazdy na suwak obowiązuje tylko i wyłącznie w korkach i to wtedy, kiedy WSZYSTKIE pasy są zakorkowane.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i takich właśnie mamy „kierowców”.
Niestety coraz więcej.
Nie przeszkadza mi gdy wygłaszają swoje głupie poglądy.
Można się pośmiać.
Ale za chwilę taka/taki „lima” będzie sprawcą kolizji lub wypadku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Następny, który wie, że dzwonią, ale nie wie gdzie. Ludzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zasada jazdy na suwak obowiązuje zawsze, gdy jest zwężenie z dwóch pasów w jeden. żadne korki nie mają nic do tego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no ku.. kretyn
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pięć najważniejszych wyjątków od jazdy na suwak:
-Nie masz pierwszeństwa na zanikającym pasie, póki nie dojedziesz do jego końca.
-Pas do skrętu nie jest pasem zanikającym.
-Jazda pasem rozbiegowym ze stacji benzynowej nie oznacza, że masz pierwszeństwo przed samochodami jadącymi sąsiednim pasem.
-Zapis dotyczący „jazdy ze znacznie ograniczoną prędkością” dotyczy TYLKO korków, a nie spowolnienia ruchu np. ze 100 do 30 km/h.
-Na drodze z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazda na suwak nie obowiązuje, jeśli tylko jeden z nich jest zakorkowany.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
chyba wpisałeś po prostu w google „jazda na suwak” i chciałeś zabłysnąć. problem w tym, że już autor tego badziewia, które cytujesz, nie ma o niczym pojęcia.
bo niby jak do nowego przepisu jazdy na suwak, wyjątkiem ma być „Pas do skrętu nie jest pasem zanikającym”? to trzeba dodać szósty wyjątek, że światło zielone nie jest czerwonym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest wyjaśnienie łopatologiczne dla durniów za kółkiem. Ale skoro ty tego nie zrozumiałeś…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poczytaj Dz.U z 2021 r. poz. 450 z późniejszymi zmianami. Jak wogóle wiesz o czym piszę, ale jako internetowy znaffca pewnie zatrzymałeś się na pierwszym wyrazie tego posta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
NIE.
Zamiast oglądać pierdoły dziś wieczorem zgłąb temat, zanim narobisz sobie i komuś kłopotów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sytuacja poglądowa:
masz dwa pasy na wylotówce z miasta. prawy się kończy, zwężenie i strzałki do zjazdu na lewy, który biegnie dalej. na poprzednich światłach samochody ruszyły z obydwu pasów i jadą jeden za drugim. jest dzień, droga przejezdna – według ciebie wszyscy z prawego pasa mają się zatrzymać i przepuścić wszystkich na lewym pasie, by później z zatrzymania włączać się do ruchu? tak cię uczyli imbecylu poruszania się w ruchu drogowym? jesteś chyba licencjonowanym pasażerem mpk…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie dyskutuj ze mną tylko na spokojnie doczytaj zasady jazdy na suwak. Potrafisz ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oskar baranie , większość kierowców wracała pewnie do domu – do Lublina , więc pomyśl zanim coś napiszesz ….