Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Trwają poszukiwania mężczyzny w jeziorze Firlej. Wszedł do wody i zniknął pod jej powierzchnią (zdjęcia)

W nocy przebywający nad jeziorem Firlej mężczyzna postanowił wejść do wody. Jego znajomi stracili go z oczu i powiadomili służby ratunkowe. Trwają poszukiwania 33-latka.

Od kilku godzin trwają poszukiwania mężczyzny, który mógł utonąć w jeziorze Firlej w powiecie lubartowskim. W niedzielę około godziny 23:30 służby ratunkowe zostały powiadomione o zaginięciu jednego z plażowiczów.

Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną z Firleja i Lubartowa, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Na miejsce przyjechali również nurkowie ze specjalistycznej grupy ratownictwa wodnego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Jak wyjaśniała nam sierż.szt. Ewelina Skorupska z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie, mężczyzna przyjechał nad jezioro z grupą znajomych. Przebywali na terenie plaży po stronie ośrodka GOSiR. Jako jedyny zdecydował się wejść do wody. Niebawem pozostałe osoby straciły go z oczu. Kiedy dłuższy czas nie wychodził na brzeg, zaalarmowali służby ratunkowe.

Udało nam się ustalić, że na molo pozostały rzeczy osobiste 33-latka oraz jego ubrania. On sam miał się znajdować pod wpływem alkoholu. Po godzinie 2 w nocy, ze względu na trudne warunki, akcja została przerwana. Wznowiono ją dzisiaj w godzinach porannych i ratownicy do chwili obecnej przeszukują dno jeziora w miejscu, gdzie mężczyzna był widziany po raz ostatni.

(fot. lublin112.pl)

13 komentarzy

  1. Sierżant
    Odpowiedz

    Wojtek tak woda jest badana przez sanepid przed każdym rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. A skoro uważasz ze to jezioro to syf to nikt Cię na siłę tu nie ciągnie nie musisz tu przyjeżdżać. A co do mężczyzny to został odnaleziony niestety z tragicznym finałem mężczyzna nie żyje.

    1. Jurny Stefan
      Odpowiedz

      W Firleju cmentarz jest, moim zdaniem, zbyt blisko jeziora.

      1. Oxx
        Odpowiedz

        Nikt ci nie każe na tym cmentarzu leżeć. Wybierz sobie inny

  2. Wojtek
    Odpowiedz

    A po co wogole wchodzić do tego syfuz nie pierwsza osoba tam się utopila, ciekawe wogole czy ktoś bada stan wody, fuuu

  3. Tolek
    Odpowiedz

    Kąpałem się w tym roku już 2 razy w tym jeziorze i nie widziałem nad jeziorem ani policji, ani żadnej straży, może to przypadek, a może trzeba więcej patrolować i badać trzeźwość?

    1. pepe
      Odpowiedz

      Tolek to byś musiał postawić policjanta przy co drugim kocyku nad każdym jeziorem.

      Ja mam zasadę jak jestem po spożyciu wchodzę do wody na max 150-160cm. Naprawdę nie wiele trzeba żeby utonąć – dwa łyki wody i dziękuje….

  4. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
    Odpowiedz

    Dobrze zrobił na tym łez padole – niby tylko jeden „ludź”, a tylu innych na nim zarobi na swoje utrzymanie.

  5. XDXX
    Odpowiedz

    Na kozaczył , źycie zwerfikowało i wyeliminowało .

    1. Cieee chorrroba !!!
      Odpowiedz

      Niech se tera pokozaczy w gronie aniołków

  6. Winetou
    Odpowiedz

    Dla ochłody to nie wchodził bo już było chłodno,tylko z pragnienia.

  7. janek
    Odpowiedz

    Alkohol dodaje odwagi …zapewne postanowił przepłynać jezioro .Kondolencje dla rodziny i bliskich

    1. Jurny Stefan
      Odpowiedz

      Kilka lat temu tak tam ktoś utonął. Przepłynął raz, ale na powrocie już nie dał rady. A swoją drogą, co to za koledzy, którzy pozwalają pijanemu wleźć do wody.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy