Czwartek, 23 maja 202423/05/2024
690 680 960
690 680 960

Trudne warunki do jazdy. Najgorzej na drogach lokalnych

Padający od wczoraj śnieg, dodatkowo silny wiatr sprawiają, że poruszanie się drogami naszego regionu do najłatwiejszych nie należy. Wiele tras jest zasypanych śniegiem, na innych znowu występuje warstwa lodu. Zachowajcie ostrożność.

Dzisiaj przez cały dzień czytelnicy przysyłają nam informacje oraz zdjęcia dotyczące sytuacji na drogach naszego województwa. Od samego rana otrzymaliśmy już kilkanaście informacji i trzeba przyznać, że sytuacja nie jest dobra. O ile na drogach krajowych pracuje najwięcej sprzętu, i sytuacja na nich jest najlepsza, to jednak trafiają się miejsca, gdzie można napotkać na warstwę nawianego z poboczy śniegu oraz ujeżdżony śnieg. Najgorzej jest na krajowej 17 z Lublina w kierunku Warszawy, oraz z Piask przez Zamość w kierunku granicy w Hrebennem, krajowej 19 z Lublina do Janowa Lubelskiego a także 74 z Annopola do Zamościa.

Z kolei na drogach wojewódzkich kierowcy nie mają co liczyć na czarną nawierzchnię. Praktycznie wszędzie jest warstwa ujeżdżonego śniegu a w niektórych miejscach jezdnie są oblodzone. Najgorsze warunki panują na Zamojszczyźnie i Roztoczu. O ile wszystkie drogi są przejezdne, to w wielu miejscach samochody ciężarowe mają problemy z wjazdem na wzniesienia. Na granicy przejezdności znajdują się drogi wojewódzkie nr 829 Łęczna – Biskupie, oraz 842 Krasnystaw- Wysokie. Tragicznie jedzie się trasą z Nałęczowa do Lublina. – Droga wygląda jakby nie była wcale odśnieżona, a tym bardziej posypana solą i piaskiem. W Tomaszowicach szosa wygląda jak by to była droga gruntowa, jedzie się pomału żeby nie wylądować w rowie tak jest ślisko- informuje Rysiek i Ewa.

Tymczasem jak wyjaśnia Daniel -Droga od Żabiej Woli przez Piotrowice aż do Strzyżewic jest pokryta całkowicie lodem, dodatkowo wyrwy w tym lodzie wytrącają auto z toru jazdy. Chcę przestrzec jadących, że prędkość 50km/h to głębokie maximum a bezpieczna to 40km/h. Maciek z kolei wyjaśnia, że – droga Jarosławiec- Sitno jest prawie na całej długości pokryta lodem. Tam się nie da wcale jechać. Również przejazd drogą wojewódzką z Lublina w kierunku Biłgoraja sprawia kierowcom wiele problemów. -W niektórych miejscach są takie zaspy, ze ledwo da się przejechać. Jak tak będzie dalej, to rano będzie ona całkowicie nieprzejezdna- napisała do nas Iwona.

Nie najlepsza jest również sytuacja w samych miastach. W Lublinie na większości ulic znajduje się gruba warstwa śniegu, niektóre z nich, zwłaszcza te osiedlowe potrafią być nieprzejezdne. – ulica Agatowa choć należy do urzędu miasta, to brakuje profesjonalnej obsługi i odśnieżania zarówno chodników jak i pobliskich ulic. Dzisiaj brak dojazdu do parkingu sprawił, że kierowcy zostawiali swoje auta na środku ulicy – poinformował nas Kuba. Z kolei Zamość wygląda jakby drogowcy zapomnieli że jest zima i należy odśnieżać ulice. –Wszędzie leży gruba warstwa śniegu, auta ledwo co się poruszają i to na głównych ulicach. A osiedlowe to już całkowicie zawiane – tłumaczył Wojtek. W Białej Podlaskiej z kolei odśnieżone są tylko główne drogi a posypane solą skrzyżowania i wzniesienia. Zaś w Międzyrzecu o ile po ulicach jeździ się nie najgorzej, to problem mają piesi, gdyż chodniki są zasypane grubą warstwą śniegu.

(fot. lublin112, Rafał Nieściór)
2014-01-26 20:13:31

3 komentarze

  1. Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców. Widocznie to już taka nasza tradycja. 🙂

  2. sorry, taki mamy klimat !

  3. jak śniegu nie było to prezydent lublina płakał o grubych milionach idących na utrzymanie sprzętu w gotowości, śnieg spadł ale jego ilość była zaskoczeniem, dziękować że mamy taki klimat gdzie nie spada nam 30 cm na dobę bo już przy małych opadach drogowcy odpuszczają bo po co jeździć skoro pada i co odśnieżą to zapada, po co jeździć we wczesnych godzinach porannych skoro jest za duży ruch, najlepiej wyjechać jak szlaki przetrą cywile i zrobi się luźniej. Polak ma to do siebie że godzi się na takie uciążliwości, płaci podatki, akcyzy i inne, a żyje w warunkach niepojętych dla statystycznego Niemca czy Amerykanina którzy zasypali by urzędy pozwami i sprawami o wszystko o co się da (np. napis o możliwości gorącego napoju na kubkach w automatach z gorącymi napojami, wypadki w Polsce to zawsze nadmierna szybkość zawsze, wypadek sportowego samochodu w usa przy prędkości 150 km/h to za gruba warstwa farby do oznakowania jezdni o czym kierowca nie wiedział, itd.)
    więc wyjdźmy wszyscy na ulicę, niech nas zauważą ci którzy w teorii nas reprezentują (pamiętam jak w 2004 mieszkałem w okolicach pensacoli i ogłoszono że w związku z porą huraganową i pamiętnym Ivanem muszą podnieść ceny paliw, następnego dnia miasto i okolice stanęły i stały tak do 11 kiedy w radiu ogłoszono że pomysł nie przeszedł i podwyżek nie będzie a tak dla lepszego wyobrażenia cena miała wzrosnąć z $2 na $2,2 za galon czyli z okolicy 1,7 zł na niecałe 2zł / litr …