W folderze reklamowym hotel, do którego pojechała córka naszej Czytelniczki wraz z chłopakiem, prezentuje się fantastycznie. Na zdjęciach zielone palmy, błękitna woda w basenie, do tego bar pełny drinków i napojów, zaś w restauracji mnóstwo talerzy z jedzeniem. Za niespełna 5 tys. złotych para miała spędzić wakacje all inclusive. Wycieczkę sprzedało biuro podróży Itaka w Felicity w Lublinie, działające w imieniu firmy Nowa Itaka Sp. z o.o.
Po kilku dniach oboje mieli już dosyć pobytu w skandalicznych warunkach, podobnie jak inni wypoczywający. Na zdjęciach, które otrzymaliśmy, widać wszechogarniający brud, sypiące się ściany czy też koszmarnie brudne toalety. Do tego dochodzi brak jedzenia w restauracji, brak alkoholi na barze, ogólny nieład, a nawet kot dojadający z talerza na stole resztki jedzenia.
Turyści widząc w jakich warunkach przyjedzie im spędzić najbliższe dni, próbowali reklamować usługę, według nich niezgodną z umową. Niestety pomimo wielokrotnych telefonów i maili nie udało się poprawić warunków pobytu w tureckim hotelu. W stałym kontakcie z córką była pani Elżbieta, która na bieżąco informowała nas o tym, co dzieje się w hotelu.
– Rezydent nie chce pojawić się w tym brudzie, bo boi się ludzi, którzy są wściekli. Mam dużo zdjęć. Córka ma też filmy, gdyż wszystko nagrywa. Wraca w piątek i do tego czasu jakoś musi tam wytrzymać. Bo transfer powrotny też odmówili. Posiłków brakuje. Ja nie odpuszczę, w chwili obecnej mój pies je lepiej niż moja córka. Pójdę do sądu bez względu na koszty – napisała do nas pod koniec ubiegłego tygodnia pani Elżbieta.
Obie panie wysłały do Itaki informacje o nieprawidłowościach zaznaczając, że w hotelu jest brudno, a warunki są skandaliczne. Z treści reklamacji wynikało, że w pokojach śmierdzi stęchlizną, zaś w łazience jest grzyb na ścianach. Leżaki na plaży miały być brudne i połamane, zaś obsługa hotelu niemiła. W reklamacji znalazły się także informacje o braku jedzenia, napojów i alkoholi, zaś wydawane posiłki trzeba było jeść plastikowymi sztućcami. W hotelu nie było także szklanek, zaś w obiekcie wałęsały się psy i koty. Co więcej, turyści zażądali przeniesienia do hotelu, gdzie będą mogli spędzić wakacje w standardzie za jaki zapłacili.
O całą sytuację zapytaliśmy w centrali firmy Nowa Itaka Sp. z o.o., które wysłało turystów do hotelu Costa 3S Beach w Bodrum. Poniżej publikujemy otrzymaną odpowiedź.
– Informujemy, iż nie potwierdzamy przedstawionych zarzutów, dotyczących standardów obsługi hotelowej oraz pracy naszego rezydenta, osoby w pełni kompetentnej i wiarygodnej. Przekazany materiał filmowy nie świadczy o nienależytym wywiązywaniu się naszej firmy z umowy. Z powodu braku podstaw do bezkosztowej zamiany hotelu, klientka, została poinformowana o możliwej zamianie za dopłatą. Hotel cieszy się dobrymi opiniami. Nikt, poza wymienioną klientką, z osób przebywających aktualnie w hotelu nie kontaktował się z nami. Klientka ma prawo do reklamacji, która zostanie rzetelnie rozpatrzona – napisała w przesłanym do nas mailu Ewa Maruszak z biura Nowa Itaka Sp. z o.o.
Na wysłaną reklamację turyści otrzymali zwrotnego maila, w którym czytamy, że hotel został sprawdzony przez rezydentkę i jest czysty – zamieciony i umyty, co więcej obsługa się stara, a plaża jest czysta i uporządkowana, zaś obok nie znajduje się kanał ściekowy a burzowy. Menu jest bogate, zaś przebywające w hotelu psy i koty, są tam, ponieważ turyści notorycznie je karmią. Na koniec pojawia się również informacja, że rezydent nie unika klientów, jest dostępny w hotelu w wyznaczonych godzinach.
Słowom przedstawicieli Itaki przeczą zdjęcia, a także przesłane do nas pismo 33 uczestników tureckiego wypoczynku, którzy po pierwsze składają reklamację, a po drugie żądają od Itaki rekompensaty poniesionych kosztów wycieczki, a także zadośćuczynienia za warunki higieniczne panujące w hotelu. Klienci czują się oszukani, zaś pobyt w Turcji, jak piszą, był dla nich traumą, a nie wypoczynkiem.
W miniony czwartek turyści wrócili do Polski, zaś w ich miejsce miała jechać kolejna grupa osób.












(fot. nadesłane Elżbieta)
66 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W tamtym roku byliśmy z Itaka w słonecznej Italii. Pokój wiele odbiegajacy od oferty, jedzenie monotonne , słabe, rezydentka tylko uciekala żeby jej goście głowy nie zawracali. Wydaje się że to biuro ma gości gdzieś. W tym roku postanowiliśmy polecieć na wakacje z innym i było naprawdę super
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za ludzie:
1.Nie wydało się dziwne 5 tyś za dwie osoby all ?
2. Jak można nie sprawdzić hotelu przed kupnem oferty na kilku niezależnych portalach i przeczytaniu opinii innych gości
Te dwa punkty to minimum jakie trzeba przed każdym kupnem wypoczynku spełnić by później nie biadolic
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
człowieku, za 6 tys z kawałkiem byliśmy w Turcji we trójkę (z małolatem) w połowie sierpnia, hotel wprawdzie 4* ale wg lokalnej „normy” 4,5*, all inclusive, hotel bezpośrednio przy pięknej plaży, czysto, smacznie i jednym słowem bardzo dobrze. W dodatku nie był to odosobniony przypadek, tylko od lat w podobnej kwocie się poruszamy i zawsze było git. Także racz kolego nie pi…ć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pierwsze – co ma do rzeczy to, czy ludzie kupili wycieczkę w biurze Itaki w Felicity czy gdziekolwiek indziej? To są oferty ogólnopolskie biura, więc jest to bez znaczenia. Druga sprawa – kto wierzy w zdjęcia zamieszczane w folderach i na stronach biur podróży? Przecież są podkolorowane na maksa, a często nawet nieaktualne. Przykładem niech będzie mój tegoroczny wyjazd, gdzie na ŻADNYM ze zdjęć z bura podróży ani na „oficjalnych” zdjęciach w necie nie widać drugiego hotelu, który wyrósł 5m od okien, ponieważ są to zdjęcia sprzed 10 lat…Oczywiście „problem” dotyczył jedynie widoku z jednej strony budynku, ale jak ktoś użyje wujka google, poszuka, poczyta, poogląda zdjęcia turytów to się dowie z czym ma do czynienia i może zmienić hotel lub chociaż pokój. ale umówimy się – jeżeli ktoś jedzie i ma parcie na widok z okna, to niech lepiej siedzi w domu bo szkoda pieniędzy. W takich krajach, mając pogodę, palmy, baseny, morze i inne fajne rzeczy pod ręką, siedzieć w pokoju i podniecać się widokiem z okna? A to sorry. mimo ze hotel okazał się rewelacyjny – czysty i ładny, mógłbym znaleźć wiele miejscówek w których mógłbym pyknąć brzydkie zdjęcie i próbować domagać się odszkodowania za syf. Nie oszukujmy się, w takich obiektach przewija się tysiące osób – jeden dba, drugi nie i zawsze znajdzie się jakiś „babol” I tak było zawsze, w każdym jednym przybytku w którym bywałem – -wszędzie ładnie, pięknie, ale jak się wetnie nos w jakiś zapyziały kąt, to można zobaczyć coś zgoła innego. W tym konkretnym przypadku zabrakło trochę ostrożności, bo jak ktoś wyżej napisał, trzeba było zerknąć na tripadvisor, zobaczyć prawdziwe zdjęcia, poczytać opinie, zerknąć na YT – ja tez zawsze tak robię i nigdy na miejscu nie byłem zdziwiony. Poza tym końcówka sezonu, może już tam wszyscy mieli wywalone? – chociaż to żadne tłumaczenie. Poza tym wszystkim co napisałem, chciałem jeszcze dołożyć od siebie wszystkim tym światowcom, którzy twierdzą że za 5 tys od dwóch osób nie ma co liczyć na wiele… Wręcz przeciwnie, szczególnie pod koniec września. Powiem więcej nawet w ścisłym sezonie bez problemu można kupić wycieczkę za 2500/os w 4* hotelu i to bez szczególnej ekwilibrystyki, ze o first minute nie wspomnę. Takie bzdury gadają chyba tylko ci, którzy co roku walą nad Bałtyk (nawiasem mówiąc tez piękny) i wydają krocie żeby tam pobalować. 2 lata temu 5 dni nad naszym morzem kosztowało mnie prawie tyle, co miesiąc wcześniej tygodniowy pobyt w Bułgarii na all’u. Także sprawdzać oferty, czytać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać, bo później mimo zdjęć syfu biuro powie że przecież było ładnie, a rezydentka, wbrew opinii kilkudziesięciu wkurzonych turytów milutka i pomocna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę nazwę hotelu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
5 tyś za dwie osoby all in ludzie czy wy zglupieliscie. Za taka kwotę to moglibyście sobie wykupić wakacje nad firlejem A nie za granicą. Jak ktoś niema mózgu to tak się kończą wojaże
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki to hotel???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hotel miał fatalne opinie jesienią ubiegłego roku na tripadvisor. Kto dziś nie czyta opinii przed wyjazdem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki to hotel????????Proszę nazwę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja rowniez bylem z itaka tylko ze na Sardynii wycieczka 2-osoby 6200 zl za 8 dni w hotelu brut syf i nędza zglosilem to do obsługi hotelowej to powiedziano mi ze brudne skarpetki przywiozlem ze sobą. Moim zdaniem to jest oszustwo i Itaka powinna za to odpowiedzieć ale niestety nie ma na nich mocnych w naszym kraju.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to żeś przepłacił kolego…za tyle to do Chin można polecieć….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to nie ma sposobu, oni na to liczą. Wez prawnika za 200 zlotych i wyslij pismo z kancelarii z żądaniem zwrotu kasy za wyjazd. Wydasz na prawnika ale musza oddać wtedy wiedza ze nie odpuscisz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W sumie mój kot też je z talerza tyle, że ze swojego 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Byłem w Turcji w kilku hotelach – bywało różnie. Można jednak łatwo uniknąć rozczarowania – wrzucam nazwę hotelu w kilka porównywarek i widzę oceny: 3,5/5, 3,8/5 i 7,4/10. Jak dla mnie za mało – już widzę, że na rewelację nie ma co liczyć. Czytam po kilka opinii z ostatnich miesięcy i widzę, że królują opisy typu: dramat, uciekajcie z tego hotelu, bardzo słabo, nie polecam hotelu, itp. Po co więc się tam pchać? Zresztą opinii z tego sezonu jest niewiele – to dobitnie świadczy, że hotel nie jest zbyt popularny i jakiś powód tej sytuacji na pewno jest. Folder – Ktoś w te zdjęcia i opisy wierzy? 🙂
ZAWSZE przed zakupem sprawdzam opinie o hotelu np w TripAdvisor (tu zwracam uwagę na zdjęcia dodane przez gości), Travelplanet, wakacje.pl czy innych podobnych portalach. Przeglądam też filmiki na YT – wiele można tam podpatrzeć. Warto też zawsze zerknąć na mapę i położenie hotelu, obejrzeć okolicę w Google Street View – może się okazać, że bliskość lotniska to hotel niemal w ścieżce lądowania, a plaża jest blisko, ale dojścia do niej za bardzo nie ma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dokładnie robię to samo przed każdym wyjazdem….tak robi ten co już był parę razy :)…a tu młodzi ludzie udali się do biura???!!!…jak emeryci co nie potrafią korzystać z netu….