Sobota, 02 marca 202402/03/2024
690 680 960
690 680 960

Radny PiS chciał wprowadzić w Lublinie nocną prohibicję. Jego pomysł nie uzyskał poparcia

Dzisiaj lubelscy radni pochylili się nad propozycją wprowadzenia na terenie miasta zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach od 23 do 6 rano. Po głosowaniu okazało się jednak, że trunki dalej pozostaną dostępne całą dobę.

Podczas odbywającego się w czwartek posiedzenia Rady Miasta Lublin rozpatrywano m.in. projekt zgłoszonej przez prezydenta Krzysztofa Żuka uchwały, dotyczącej ustalenia maksymalnej liczby punktów sprzedaży alkoholu na terenie miasta. Radny Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Jezior zgłosił jednak poprawkę do prezydenckiego projektu, w którym zaproponował wprowadzenie w Lublinie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu, jak też ograniczenie liczby sklepów, w których można kupić alkohol w ciągu dnia. Pomysł ten tłumaczył koniecznością zmniejszenia ilości spożywanych przez mieszkańców trunków.

Możliwość wprowadzania przez samorządy tego typu ograniczeń daje obowiązująca od kilku miesięcy ustawa uchwalona przez posłów PiS. Dzięki niej może zostać uchwalony zakaz nocnej sprzedaży alkoholu na terenie danej dzielnicy lub nawet całego miasta. Decyzję taką podjęto już w Puławach, gdzie radni po licznych skargach mieszkańców na osoby zakłócające cisze nocną, wprowadzili zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach od 23 do 6 rano. Obowiązuje on również w sklepach całodobowych i na stacjach paliw.

W Lublinie radni nie zdecydowali się jednak na tak drastyczne ograniczenia. W trakcie konsultacji okazało się bowiem, że jeżeli już na terenie miasta dochodzi do zakłóceń porządku przez osoby nietrzeźwe, to zdarza się to głównie w pobliżu lokali gastronomicznych i rozrywkowych, a nie sklepów. Dlatego też w trakcie głosowania pomysł radnego nie uzyskał poparcia. Ustalono jednak limity dotyczące wydawania zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Piwem będzie mogło handlować 620 sklepów, winem 600 zaś najmocniejsze trunki będą dostępne w 580 sklepach. Jeżeli chodzi o lokale gastronomiczne, to analogicznie będzie to 440, 340 i 300 punktów.

(fot. pixabay)
2018-05-24 18:40:52

33 komentarze

  1. Ciekawe czy jak kometujacy mieszkaliby w centrum miasta gdzie pod oknami dra ryje do bialego rana to by inaczej komentowali

  2. nie bedziesz mi mowil jak mam zyc

  3. Ludzie gdyby wprowadzili zakaz sprzedaży alkoholu musiałbym w swoim sklepie całodobowym zwolnić wszystkich pracowników którzy pracują wiele lat u mnie kto ma się napić to się i tak napije powstaną meliny i pomniejsza się wpływy z tytułu procentu koncesji która odprowadzamy my przedsiębiorcy czyli mniej pieniędzy w budżecie myślcie racjonalnie

  4. Czas skońćzyć z PiSem !
    Wszystkiego zakazują, handlu zakazali, alkoholu chcą zakazać, nic mądrego nie wprowadzili tylko ograniczają. Ludzie trzeba głosować na kogoś sensownego, tylko nie na PiS – plisssssss!!

  5. Może niech ten idiota z PiS się od*ierdoli od tego co ludzie kupują i o której. Cholerny komunista. Tylko zakazywać, zabraniać, ograniczać. Chyba każdy ma swój rozum i wie co robi. Za zakłócanie porządku są już odpowiednie paragrafy. I nie jest temu winny sklep, który sprzedaje alkohol po nocy, tylko dany delikwent, który drze pod nim ryja.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo