Poniedziałek, 22 lipca 202422/07/2024
690 680 960
690 680 960

Prezydent Puław trafi do aresztu. Zapewnił, że tak absurdalnej grzywny na pewno nie zapłaci (zdjęcia)

Od pięciu lat trwa konflikt między małżeństwem a władzami Puław o przyszkolne boisko. Decyzją sądu, ograniczona została możliwość korzystania z obiektu. Teraz miasto zostało ukarane grzywną. Prezydent zapewnia, że jej nie zapłaci, w zamian pójdzie za kratki.

W środę, prezydent Puław Paweł Maj poinformował, że na miasto nałożona została grzywna w kwocie 5 tys. zł. Jest to kolejna odsłona trwającego od 2018 roku konfliktu dotyczącego boiska Orlik przy Szkole Podstawowej nr 4 im. Mikołaja Kopernika. Pięć lat temu mieszkające na os. Włostowice małżeństwo pozwało miasto za zbyt silne oddziaływanie Orlika na ich nieruchomości. Wskazywani, iż cenią sobie ciszę i spokój a rozgrywane na boisku mecze i treningi do późnych godzin wieczornych generują hałas. Zarzuty dotyczyły też działania oświetlenia boiska.

Sąd Rejonowy w Puławach uznał zasadność skargi mieszkańców, miasto się odwołało, jednak Sąd Okręgowy w Lublinie podtrzymał orzeczenie. Sąd zakazał też korzystania z boiska osobom, które nie są uczniami szkoły, z wyjątkiem zawodów sportowych, w których udział biorą drużyny placówki rywalizujące z innymi osobami bądź klubami sportowymi. Jakby tego było mało, zakaz dotyczył też korzystania z systemu oświetlenia z uwagi na immisję światła, do czasu wprowadzenia zmian w tym systemie.

– Miasto nie zgodziło się z wyrokiem, ani tym bardziej nie akceptując bezterminowego ograniczenia korzystania z boisk przy SP Nr 4 do działalności szkolnej, co byłoby dużą stratą dla lokalnej społeczności, podjęło działania żeby przywrócić możliwość korzystania z boisk na poprzednich zasadach. We wrześniu 2020 roku zlecono profesjonalnej firmie posiadającej akredytację w zakresie pomiarów hałasu, wykonanie ekspertyzy akustycznej dotyczącej ustalenia poziomu hałasu emitowanego z boisk oraz wskazania działań i czynności, jakie należy podjąć w celu ograniczeniu emisji tego hałasu. Po otrzymaniu wyników ekspertyzy, miasto zleciło zaprojektowanie i budowę ekranów akustycznych o długości 63,50 m i wysokości 4 m -wyjaśnia prezydent Puław.

Jak się okazało, nic to nie dało, gdyż ekrany również nie spodobały się mieszkańcom. Do sądu skierowany został bowiem wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego i wymierzenie miastu grzywny w wysokości 15 tys. zł za nieprzestrzeganie zakazów gry w piłkę. Został on oddalony przez puławski sąd, jednak wpłynęło odwołanie i sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Lublinie nakładając na Miasto Puławy grzywnę w wysokości 5 tys. zł. W przypadku jej niezapłacenia kara zostanie zamieniona na 5 dni aresztu wobec osoby uprawnionej do reprezentowania miasta, w tym przypadku prezydenta.

Urzędnicy podkreślają, że orzeczenie jest prawomocne, a więc nie przysługuje od niego żaden środek odwoławczy ani inny środek zaskarżenia. Jednak prezydent Puław zapewnia, że grzywna nie zostanie zapłacona.

– Wyrok jest absurdalny, bezduszny i bezsensowny. To są nasze dzieci, z naszego miasta i płacenie kar finansowych za to, że mogą ćwiczyć i aktywnie spędzać czas na jedynym boisku przyszkolnym we Włostowicach byłoby złem w czystej postaci. Dlatego już dziś mogę powiedzieć, że miasto tej grzywny nie zapłaci. Jestem gotowy, by pójść do aresztu – ogłosił dziś Paweł Maj.

Co ważne, wyrok ten nie zakańcza sporu o przyszkolne boisko. Cały czas przed Sądem Rejonowym w Puławach toczy się bowiem postępowanie o pozbawienie wykonalności wyroku dotyczącego ograniczenia użytkowania obiektu. Sędzia dopuścił dowód w postaci opinii biegłego z zakresu akustyki na okoliczność ustalenia, czy wybudowane ekrany są skuteczne oraz czy mieszkańcy na prawdę mają jakiekolwiek uciążliwości z tego powodu. Jak jednak wskazują urzędnicy, sprawa może potrwać jeszcze ze dwa lata.

– Terroryzowanie dzieci i młodzieży, a także mieszkańców Włostowic przez jedno małżeństwo będzie trwało nadal, które za punkt honoru postawiło sobie zwalczanie każdej aktywności na boisku szkolnym. Zatrważające jest to, że można zamieszkać w sąsiedztwie szkoły i mieć pretensje, że nieopodal bawią się i biegają dzieci. Jeszcze bardziej szokujące jest to, że takie zachowanie jest popierane przez sąd, który chroniąc „spokój” dwóch mieszkańców, całkowicie pomija zdrowie i radość dzieci, które nie będąc niczemu winne, najbardziej ucierpią na tym wyroku i zakazie korzystania z boisk. Jest to symbol naszych absurdalnych czasów, gdy aferzyści, złodzieje i bandyci chodzą wolni, a za umożliwienie dzieciom aktywnego spędzenia czasu na boisku, umożliwienie im odejścia od tabletów i telefonów, karze się grzywną lub aresztem – wskazują miejscy urzędnicy.

Władze Puław zapewniają, że się nie poddadzą i będą walczyć do skutku.

Prezydent Puław trafi do aresztu. Zapewnił, że tak absurdalnej grzywny na pewno nie zapłaci (zdjęcia)

fot. UM Puławy

36 komentarzy

  1. Ja jesteś glupi czy deb bo jak widać PIS mocno ci wypral mózgownice A co ma do tego jakiś premier czy minister tu jest kwestia dwója starych durni którym wszystko wszędzie przeszkadza

  2. To jest tak jak ludzie budują domy na terenach zalewowych a później mają pretensje, że ich zalało.
    Setki dzieci nie mogą korzystać z boiska bo dwóm idiotom się to nie podoba.

  3. Przykre jest to że tu nie ma znaczenia kto rządzi w kraju czy samorządzie nie ma żadnego znaczenia co jakiś premier minister prezydent sobie postanowił tu ma znaczenie że są ludzie zdurnowaciali którym przeszkadza że w nocy syrena wyje że straz jedzie w nocy na sygnale że ciągnik czy kombajn w nocy pracuje w polu Takich ludzi powinno się piętnować a ich skargi pozwy z marszu wyrzucać do śmieci Znam wiele osób które mieszkają to koło szkoły boiska szkolnego straży itd i nikomu nie przychodzi do głowy pisać skargi czy się sadowac bo straz być musi szkoła też a przecież każdy kiedyś byś młodym szczeniakiem który na boisku chciał się wyszaleć Jak się tym starym tetrykom tak wszystko nie podoba to niech się wyprowadza na Syberię bo jak miewam szkoła tam była pierwsza niż oni

  4. Czy jeżeli mieszkam przy ruchliwym skrzyżowaniu miejskim, mogę wnieść sprawę do sądu ws. ograniczenia ruchu na tychże ulicach, bo hałas, smog i kolorowe auta przeszkadzają w widoku przez okno?

    • Możesz. Z tego powodu (poziom hałasu) na wlocie ekspresówki do Lublina od strony Wawy zostało wprowadzone ograniczenie prędkości, do 60 na dwupasmówce.

  5. W ubiegłym roku byłam u brata w Krakowie. Gdy byłam z bratankami na placu zabaw, podszedł do mnie pan mieszkający w bloku, przy którym plac jest usytuowany. Nakazał mi uciszyć dzieci, chociaż bawili się niezbyt hałaśliwie. Dowiedziałam się, że to taki typ człowieka. Nie pierwszy raz tak postąpił. Wspomnę, że wszystko działo się w godzinach przedpołudniowych, w
    wakacje. Na placu było sporo osób.

  6. I kolejny więzień polityczny.

  7. Po prawej stronie mam plac zabaw, po lewej przedszkole, na wprost boisko. Nie ukrywam hałas jest, ale tylko w lecie. W pewnym sensie rozumiem obie strony, każdy chce funkcjonować po ludzku. Jeden chce mieć ciszę, drugi zagrać w piłkę.

  8. Akurat zwolniło się miejsce w ZK. Radom czeka.

  9. To jest jakiś Głupek!

  10. Pomijając kwestię czy jestem za, czy przeciw, to sąd nie zakazał używania boiska prze uczniów. Uczniowie mogą grać. Drażni mnie, widoczna w działalności polityków, ale też i mediów, manipulacja. Prezydent nie zapłaci, bo stoi w obronie dzieci. I wszyscy są za nim. Piękna manipulacja, bo dzieci mogą grać. Ale całej rzeszy obserwatorów to już nie interesuje.
    I mój komentarz był o manipulacji, a nie o tym, czy słusznie sąd zamknął częściowo obiekt, czy nie.

Dodaj komentarz

Z kraju

Sport