Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 11 w rejonie skrzyżowania dróg ul. Dmocha i Kościelnej w Łukowie. Policjanci otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem rowerzystki i pojazdu ciężarowego, którego kierowca odjechał z miejsca wypadku.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował poszkodowaną 56-latkę do szpitala. Policjanci ustalili, że kobieta jadąca jednośladem ul. Dmocha została potrącona przez wyprzedzający ją w rejonie skrzyżowania samochód ciężarowy marki MAN. Jak się okazało, urazy jakich doznała nie zagrażają jej życiu. Kobieta po badaniach lekarskich została zwolniona do domu.
Mundurowi ustalili pojazd, który brał udział w zdarzeniu. Jak się okazało, 43-letni kierujący dojechał swym autem już do Radzynia Podlaskiego. Miejscowym mundurowym, wykonującym z nim czynności, mężczyzna tłumaczył, że jadąc drogą ul. Dmocha w Łukowie nie zauważył żadnej rowerzystki i że nie wiedział, że ją potrącił. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości 43-latka i nie stwierdzili obecności alkoholu w jego organizmie.
Wkrótce jego sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów. Na jego konto wpłyną też punkty karne. Wypadek zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu.
(fot. wideo Policja Łuków)
50 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo ulica to nie miejsce dla pedalistów! Cały chodnik wolny a ten z reklamówką na ukrainie po bułki jedzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo ulica to nie miejsce dla ciężarówek! Cały chodnik wolny a ten z paletami MANem jedzie.
Gdyby w zdarzeniu brał udział motocyklista/samochód osobowy to, też napisałbyś, że powinni jechać po chodniku?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wina kierowcy bezsporna, jak nie mógł zobaczyć rowerzystki, która jedzie przed nim. Do okulisty i zero kierowania czymkolwiek. Ja bym go nawet na chodnik nie wpuścił bo by kogoś śmiertelnie potrącił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co jak co, ale rżnięcie głupa powinno być surowo karane.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeżdżę dużymi, powinien stracić prawko. Znam realia i w takich miejscach zjeżdżam rowerkiem na chodnik. Wiem jak łatwo nie zauważyć, szurnąć, ryzyko jest fajne na filmach a nie na sobie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kilka lat temu (podczas budowy Tarasów Zamkowych) na Al. Unii Lubelskiej ciężarówka wjeżdżająca na budowę przejechała po rowerzystce jadącej rowerem po chodniku.
Winnym zdarzenia została uznana rowerzystka. Jadąc po chodniku także narażasz się na wypadek, oraz na bycie sprawcą wypadku.
Tyle na temat „mitu”, że rowerzysta jest zawsze nie winny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zjeżdżasz rowerkiem na chodnik, a potem slalomem pomiędzy pieszymi i po przejściu dla pieszych. Ktoś inny może tak jeździć skuterem albo małą osobówką, bo uzna, że tak będzie bezpieczniej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z nagrania nie wynika kiedy wjechała na jezdnię? Czy jechała długi czas czy może z chodnika tuż przed ciężarówkę? Za mało danych aby cokolwiek ocenić merytorycznie? Jest więcej niewiadomych niż i zapewne słowo przeciwko słowu!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z nagrania nic nie wynika, ale przyjmijmy wersję, że rowerzystka wjechała przed ciężarówkę i, że to ona jest winna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jechała chodnikiem i przeskoczyła przez barierki żeby wymusić na biednym kierowcy ciężarówki 300 zł odszkodowania…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakbyś oglądał nagranie uważnie i ze zrozumieniem, to zauważył byś przed barierkami przejście dla pieszych ( ulubione miejsce przejeżdżania na drugą stronę rowerem oraz często i gęsto do włączania się do ruchu)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale… W momencie jak się zaczyna się barierka to rower już jest na jezdni… Więc jak mogła ją przeskoczyć?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podejrzewam jeszcze co innego.
Rowerzystka chciała ukraść ciężarówkę i uprowadzić kierowcę.
Kolizja miała tylko spowodować zatrzymanie się kierowcy.
Są metody kradzieży samochodów na butelkę, na coś tam jeszcze. A tu mamy przykład nieudanego napadu dzięki niezwykłej ostrożności kierowcy, który nawet pomimo zastosowanego na nim podstępu się nie zatrzymał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Stanach kierowca ciężarówki zapłaciłby kobiecie milion dolarów odszkodowania, a w Polsce dostanie 300 złotych za spowodowanie kolizji i 100 złotych za nieprzepisowe wyprzedzanie rowerzysty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Stanach są tak absurdalne niektóre przepisy, że od ciebie bym dostał milion dolarów, bo bym udowodnił że twoje głupie komentarze sprawiają że tracę chęć do życia.
Na szczęście w Polsce (jak na razie) mamy niezawisłe i trochę mądrzejsze sądy, więc ani tobie, ani kierowcy tira nie grozi potrzeba wypłaty sześciu zer z jedynką na przodzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy nie jest w stanie zobaczyć wyprzedzanego rowerzysty, czy widział, ale wolał odjechać, wszystko prowadzi do jednego: żaden z niego zawodowy kierowca.
A rowerzystka naprawdę miała bardzo, ale to bardzo dużo szczęścia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zabrzmi to komicznie, ale zgadzam się, że większe szczęście w życiu już ją już nie spotka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie on jeden jej nie widział.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miała jednak fart. Mogło być znacznie gorzej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dwoje uczestników wypadku miało w tej sytuacji olbrzymie szczęście. Co do kierującej rowerem. chyba to nie wymaga komentarza, ale kierowca ciężarówki nie będzie odpowiadał za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i jeszcze kiedyś powinien odzyskać uprawnienia.
Gdyby kobieta nie przeżyła (albo została ciężko ranna) to powinien otrzymać dożywotni zakaz kierowania samochodami. Przecież nie może być tak, że kierowca jedzie ciężarówką przez miasto i nawet nie wie, że kogoś rozjechał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franio, myślę że powinieneś pójść do psychiatry. To jest ostatnią szansą żeby ci pomóc. Odpowiadasz wszystkim i samemu sobie, coś z tobą ewidentnie nie tak.