Niedziela, 26 maja 202426/05/2024
690 680 960
690 680 960

Omijajcie ten rejon miasta. Kierowcy stoją w korkach

Popołudniowe korki dają się we znaki kierowcom. Radzimy omijać ulicę Diamentową, na której w tej chwili sznur aut sięga do ul. Energetyków.

Zamknięcie ul. Janowskiej spowodowało, że na ulicach w rejonie Wrotkowa zaczęły tworzyć się potężne korki. W chwili obecnej na ul. Diamentowej sznur aut sięga ul. Energetyków. Przejazd w kierunku wiaduktu kolejowego, na pasie w stronę ul. Krochmalnej trwa kilkadziesiąt minut.

Z kolei kierowcy jadący ulicą Romera muszą stać do skrzyżowania z ul. Diamentową co najmniej 10 minut, podobnie sytuacja wygląda na ul. Wrotkowskiej, na pasie od strony ul. Inżynierskiej. Pasażerowie komunikacji miejskiej w rejonie wspomnianych ulic muszą liczyć się z opóźnieniami w kursowaniu autobusów i trolejbusów.

W korkach postoicie także m.in. na al. Kraśnickiej, ul. Głębokiej, ul. Sowińskiego, ul. Kunickiego, ul. Poniatowskiego, Drodze Męczenników Majdanka, al. Tysiąclecia przy zamku, a także na al. Spółdzielczości Pracy na pasie w stronę Lubartowa – tam doszło do zdarzenia drogowego.

(fot. pixabay.com)

35 komentarzy

  1. nieudacznicy z PKP robią co mogą, żeby pokazać iż dorównują intelektem troglodytom.

  2. Czy prac na wiadukcie nie mogą prowadzić przez trzy zmiany i weekendy?????
    Lepiej zablokować pół miasta bo tak wygodniej. Pozdrawiam.

  3. Dziś o 16 z diamentowej przez Zemborzyce i Konopnica na czuby jechałem 22 minuty , bo przez Zemborzycka bym dwie godziny jechał.

  4. Jutro będziesz jechał 1:22. Taki pomysł będzie miało wielu. Na Diamentowej będzie luźniej.

  5. Franiu zrób sobie taki eksperyment.. Zastanów się czasem o czym piszesz? Może się powiedzie. Już się przyzwyczaiłem do tego że nie lubisz ogólnie pojętej motoryzacji. Z pewnością nie masz dzieci pomimo sporego wieku. Więc nie zrozumiesz że po pracy muszę być niemal w trzech miejscach na raz żeby ogarnąć dzieciakom szkoła, dodatkowe zajęcia basen itp. Eksperymentuj na sobie te twoje rozkminki.

  6. Polski Związek Kołnierzy Wymiętych

    To że w mieście raz na jakiś czas jest przeprowadzana inwestycja wyłączająca z ruchu jakąś ulicę bądź pas jezdni jest rzeczą absolutnie normalną. Nienormalne jest natomiast to, że circa 80% Lublinian cierpi na zaawansowane stadium choroby psychicznej zwanej samochodozą, której objawem jest m.in. to, że nie wyobrażają sobie innego sposobu na dojazd do pracy niż wożenie d*pska własnym samochodem.

    To że potężne korki tworzą się właściwie tylko w godzinach 6-8 i 15-17, a przez resztę dnia ulice są w zasadzie puste dowodzi niezbicie, że przytłaczająca większość posiadaczy prawa jazdy używa samochodu tylko po to, aby dojechać do i z pracy: nie pracują jako przedstawiciele handlowi, nie wożą cegieł na budowę, nie są dostawcami jedzenia, czyli charakter ich pracy absolutnie nie uzasadnia codziennego korzystania z auta.

    I stąd ta piana na ich ustach za każdym razem, kiedy zobaczą jakiegoś rowerzystę bądź użytkownika elektrycznej hulajnogi, który tylko śmignie obok nich, gdy sterczą w korkach – podświadomie czują, że coś z nimi nie tak i ktoś ich prześcignął również ewolucyjnie.

  7. Metro, tylko metro rozwiąże problem korków w Lublinie 🙂