Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkańcy walczą o ciszę nocną, restauratorzy chcą pracować i zarabiać. Nie widać końca konfliktu na lubelskim deptaku (wideo)

Od kilku już lat trwa konflikt między mieszkańcami kamienic przy lubelskim deptaku a prowadzącymi tam swoją działalność restauratorami. Do tej pory nie udało się znaleźć skutecznego rozwiązania problemu.

Nie ustaje konflikt pomiędzy mieszkańcami kamienic zlokalizowanych w rejonie Krakowskiego Przedmieścia oraz ul. Kapucyńskiej a właścicielami znajdujących się tam lokali gastronomicznych. Ci pierwsi walczą o ciszę nocną, drudzy chcą zapewniać klientom atrakcje, a tym samym pracować i zarabiać. Tymczasem puszczanie głośnej muzyki w godzinach nocnych przez obsługę lokali, oraz krzyki, burdy i awantury klientów sprawiają, że mieszkańcy nie mogą wypocząć. W wyniku tego, od kilku już lat, obie strony nie mogą dojść do porozumienia.

O sprawie pisaliśmy w maju TUTAJ. Teraz zajęli się nią dziennikarze programu Interwencja w telewizji Polsat.

Jak wyjaśnia 53-letnia Ewa Bembel, która z rodziną w kamienicy przy lubelskim deptaku mieszka już pół wieku, od wielu lat przeżywa gehennę. Dobiegający ze zlokalizowanych po sąsiedzku lokali gastronomicznych hałas, doprowadził ją na skraj wytrzymałości. Tłumaczy, że są noce, w trakcie których śpi zaledwie po 2-3 godziny. Dlatego postanowiła walczyć.

– Mieszkamy tu pokolenie po pokoleniu. Tych restauracji jest coraz więcej. To już naprawdę stało się uciążliwe. To ciągły, nieustający hałas. Fakt, że ludzie chodzą, czasami krzyczą w dzień, to nie jest dla nas problemem. Problemem jest, kiedy zaczynają się krzyki, pijackie śpiewy w nocy – twierdzi Ewa Bembel w rozmowie z „Interwencją”.

Kobieta od trzech lat skrupulatnie dokumentuje to, co dzieje się pod oknami jej i sąsiadów. Wielokrotnie wzywała służby, interweniowała u urzędników, a także zeznawała w sądzie. Niestety do tej pory problem, który dotyczy kilkudziesięciu rodzin, pozostaje nierozwiązany. A lokatorzy obawiają się nawet o swoje bezpieczeństwo.

Więcej w materiale wideo poniżej:

(wideo – Polsat)

49 komentarzy

  1. NIBY TECHNIK
    Odpowiedz

    zlikwidowali tor przy zemborzyckiej który był od zawsze bo przeszkadzał lokatorom którzy sie dopiero co wprowadzili do nowo wybudowanych mieszkań . To i tu niech mieszkańcy się wyprowadzą w końcu są ty od zwsze

    1. zxc
      Odpowiedz

      W stolicy zlikwidowali pogotowie, bo mieszkańcom przeszkadzał hałas. Jeżeli żyje się w mieści to takie są tego skutki. Chociaż jakby ta Pani przeprowadziła się na wieś, to pewnie by jej przeszkadzał zapach obornika.

  2. Adam
    Odpowiedz

    Ja to bym się wyprowadził gdzie indziej.. z tym nigdy nie wygrają, i nie wiem na co oni liczą.. nawet jak w lokalu w ogóle nie byłoby muzyki to ludzie i tak by darli mordy. to jest rejon miasta który nigdy nie śpi.

  3. Lukas
    Odpowiedz

    Mało rozumną kobieta, tyle lat się męczyć, mieszkanie w tamtym rejonach kosztują krocie, wystarczy sprzedać za połowę ceny spokojniej kupi Dom resztę można przefiukac i cieszyć się życiem

  4. Xyz
    Odpowiedz

    Widzialem dzisiaj identyczny artykuł w którym wyżej wymieniona kobieta sypiala po 3-4 godziny. Niech się zdecydują lub złączą wersję

  5. abc
    Odpowiedz

    Współczuję tym rodzinom i trzymam kciuki za walkę z patologią . To co teraz się dzieje na deptaku to juz patologia.

  6. meduzek
    Odpowiedz

    Nie płaczcie ludziska… wymieńcie okna, stopery do uszu i do października przetrwacie hehe, potem już będzie za zimno na imprezki na dworze i towarzycho zamknie się w lokalach

  7. Damian 93
    Odpowiedz

    Z dwojga złego lepsze Cocomo niż klub gejowski, zdrowsze to i smaczniejsze, i żeby było jasne ja ani jednych, ani drugich rozrywek nie popieram. Swoją drogą zauważyłem jedną prawidłowość. Otóż wrogiem wszelkich klubów ze striptizem (oprócz środowisk ortodoksyknie katolickich) są często środowiska lewicowe by nie powiedzieć lewackie. Goły cycek ich razi, najchętniej by go ocenzurowali, ale klub gejowski pod teczową flagą proszę bardzo, pogadanki z dziećmi i młodzieżą osób z organizacji LGBT+ też ich nie razą. Zamknąć klub ze striptizem o wiele wygodniej niż gej klub, mniej kontrowersyjne i bardziej wygodne politycznie…

    1. Miećka Aniołowa
      Odpowiedz

      Co twoje wypociny mają wspólnego z tematem artykułu?

  8. Tomasz
    Odpowiedz

    Tak się bawią studenci, LUBELSKA ELITA. Nie myślicie chyba, że takie burdy robi Lubartowska albo Bronowice, bo na imprezy na Krakowskim ich najzwyczajniej w świecie nie stać. Wolą się napić taniego wina albo wypić zwykłego browara w bramie. 3 browary w sklepie to 1 browar na Krakowskim, dla osób nie mających pieniędzy to na pewno duża różnica.

    1. Sodomita
      Odpowiedz

      Studenci, w okresie letnim? Zabłysnołeś.

    2. zxcyx
      Odpowiedz

      Dzisiaj takie czasy, że niejeden wykwalifikowany, robol zarabia więcej jak magister, zresztą co tu dużo mówić dzisiaj takie czasy, że jak nie masz układów i znajomości to czy masz skończoną tylko podstawówkę czy studia to pracujesz fizycznie często za takie same pieniądze, na podobnym stanowisku. Pokończyli w Polsce technika, zawodówki, pracują za granicą i przyjeżdżają do kraju na urlop królowie życia psia mać, kierowcy tirów dużo zarabiają 2 tygodnie w trasie, 2 tygodnie w domu, poza tym wiele osób ma dochód z nielegalnych źródeł, prochy, narkotyki, mówi ci to coś, do tego nie trzeba mieć matury. Rodzice może na Krakowskie nie chodzą, ale młodzi korzystają.

  9. Grzegorz81
    Odpowiedz

    A ci co mieszkają na Grodzkiej, na Starym Mieście w Lublinie to mają inaczej??

    1. XxX
      Odpowiedz

      Na Grodzkiej już chyba poza lokalami usługowymi mieszkań nie ma…

  10. Juliusz
    Odpowiedz

    E tam…Podczas pandemii ci Państwo mieli ciszę i spokój, wszystko było pozamykane, odzwyczaili się od pewnych rzeczy, dlatego tak ciężko teraz to wszystko znoszą..

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy