Piątek, 25 września 202625/09/2026
690 680 960
690 680 960

Ciągnikiem z pługiem zniszczył świeży asfalt w Gliwicach. Policja zatrzymała 60-latka

Blisko 200 metrów nowej nawierzchni ulicy Rybackiej w Gliwicach zostało uszkodzonych przez ciągnik rolniczy z opuszczonym pługiem. Policjanci zatrzymali 60-letniego mieszkańca miasta. Zarząd Dróg Miejskich podkreśla, że droga w całości należy do Gliwic, i dementuje informacje, jakoby jej część była własnością prywatną.

Ciągnik wjechał na świeżo ułożony asfalt

Do zdarzenia doszło w piątek, 7 sierpnia, po południu na ulicy Rybackiej w gliwickiej Ostropie. Około godziny 15.10 policjanci otrzymali zgłoszenie, że kierujący ciągnikiem rolniczym wjechał na świeżo wykonaną nawierzchnię i poruszał się wzdłuż drogi z opuszczonym pługiem.

Maszyna przejechała odcinek liczący blisko 200 metrów, powodując uszkodzenia nowo położonego asfaltu. Skierowani na miejsce funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie i zatrzymali 60-letniego mieszkańca Gliwic.

Pracownicy drogowi zablokowali ciągnik

W trakcie interwencji 60-latek utrzymywał, że „jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne”. Według policyjnych ustaleń miał również zapowiadać, że po odjeździe funkcjonariuszy ponownie uszkodzi nawierzchnię.

Dalsze niszczenie drogi uniemożliwili pracownicy wykonujący roboty. Zablokowali ciągnik za pomocą znajdujących się na miejscu walca drogowego oraz ładowarki, zatrzymując jego przejazd.

ZDM: ulica Rybacka w całości należy do miasta

Do pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji o statusie drogi odniósł się Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach. Jednostka stanowczo zaprzeczyła twierdzeniom, jakoby ulica Rybacka była częściowo własnością miasta, a częściowo osoby prywatnej.

 – Dementujemy nieprawdziwe informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej dotyczące statusu własności ulicy Rybackiej w Ostropie – przekazał Zarząd Dróg Miejskich w oświadczeniu prasowym.

Jak podkreślono, po sprawdzeniu stanu prawnego nieruchomości potwierdzono, że cała droga jest własnością Gliwic.

 – Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej – zaznaczył ZDM.

Zarząd odniósł się również do sugestii, że do przeprowadzenia remontu lub wykonania asfaltowej nawierzchni potrzebna była zgoda prywatnego właściciela.

 – Tego rodzaju twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w obowiązującym stanie prawnym – wskazano w oświadczeniu.

Jednostka zaapelowała także o sprawdzanie informacji przed ich publikacją oraz niepowielanie nieprawdziwych twierdzeń dotyczących własności miejskiej drogi. ZDM zwrócił się ponadto o sprostowanie informacji, które mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd.

Ursus bez obowiązkowego ubezpieczenia OC

Zatrzymany mężczyzna był trzeźwy. Został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a czynności z jego udziałem zaplanowano w najbliższych godzinach.

Ciągnik marki Ursus, którym kierował 60-latek, odholowano na policyjny parking. Funkcjonariusze ustalili również, że pojazd nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC.

O odpowiedzialności mieszkańca Gliwic zdecyduje sąd.

Źródło: Policja Gliwice

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

40 komentarzy

  1. Można sprawdzić zdjęcia na Geoportalu, z których wynika, że rolnik bezprawnie od lat orał prawie 2 metry nie swojej działki które było drogą, dlatego uznał że to jego. Teraz za swoja głupotę mocno dostanie po kieszeni. Miasto ma tam dwie działki o łącznej szerokości 8 metrów(licząc od ogrodzenia domów przy tej drodze).

    • Typowy małorolny – Ziobro zdrowego rozsądku.
      Uznał, że teren miasta nabył „przez zasiedzenie”, bo miedzę orał 🤣

      No to teraz za nową nawierzchnię zapłaci co do grosza.
      200m drogi to będzie już jakieś 100 tysięcy do zapłaty.
      OC by nie zapłaciło, nawet gdyby miał (a przecież nie miał, bo „po co, nikt nie sprawdzi”), bo uszkodził tą drogę umyślnie.

      • Ocena: 13

        Dobrze, że przynajmniej wiadomo, że do niego należy to pole. Komornik będzie miał co zlicytować, bo chłop do końca życia się nie wypłaci.

    • chłop swoje wie i zawzięty jest.
      Ale teraz za zniszczenie drogi koszta będzie miał takie że komornik go zlicytuje.

    • jeszcze mu naliczą za zajęcie pasa drogowego

    • Ocena: 1

      Nie. Skoro rolnik podjął takie desperackie dzialania to znaczy że ktoś go faktycznie z tej ziemi okradł. Albo za pomocą geodetów – geodeci czesto się mylili i mylą, opierają się na błędnych operatach poprzedników zatrudnionych w gminach, nawet obecnie mając nowoczesne sprzęty, a żeby zaprotestować przeciwko temu, trzeba wiedzieć kiedy i jak. Są procedury i kwoty finansowe z tym związane ktore są nie do ogarnięcia dla biednego czlowieka !! W tezultacie, ten kto ma pieniądze może bezkarnie okraść biednego z ziemi, bez żadnej odpowiedzialnosci, bo odpowiedzialność jest wtedy gdy poszkodowany to zgłosi! A nie zgłasza, bo nie wie gdzie, nie wie kiedy, i nie wie co mu zrobiono. Dlatego potem dochodzi do takich sytuacji. Prawo krzywdzi biednych i nieświadomych. Nie mogą być swiadomi, bo nie uczą tego w szkole, a ci co nie kupują ziemi tylko dziedziczą w rodzinie nie mają pojęcia o oszustwach w tej dziedzinie. Moim zdaniem chłop został okradziony i nie wiedział jak się bronić, co robić ,dlatego podjął desperacki czyn.

  2. Tak działa polska wieś – dziadek śmieci palił w piecu, ojciec palił w piecu, to i ja będę palił. Mentalny zastój dotyczy niestety większości tematów na wsi i weź takiemu wytłumacz, że orał nie swoje.

    • oj przestań , dużo się zmieniło teraz wozi śmieci do lasu łałudikiem kupionym za pieniądze z tej znienawidzonej łunii co mu na siłę wciska do kieszeni

  3. Ferdek Kiepski (bo kiepski)
    Ocena: 17

    Jeżeli chłop po trzeźwemu zdecydował się na takie desperackie czynności, to znaczy, że tu bardziej śmierdzi niż nam przedstawiają.
    Należałoby posłuchać co on na to, a nie trąbić na całą Polskę jaki to z niego gangster.

    • Możesz niestety mieć rację. Nie pierwszy raz gmina mogła przejąć grunt na własność na zasadzie – kiedyś wypłacimy odszkodowanie. Potem nigdy do wypłaty nie dochodzi, a właściciel zostaje z obietnicą i czasem w desperacji próbuje dochodzić swoich praw w sposób nielegalny.

    • Jeśli wyjechał na taką akcję bez OC to oznacza tylko tyle, że jest ogólnym debilem.

  4. Co za cham.

  5. Ocena: 16

    Polska jest takim fenomenalnym krajem że ludzie nie wytrzymują. Zamek w Stobnicy oprotestowany przez każdą możliwą instytucję został przez niezawisly sąd zalegalizowany. I tyle. To się dopiero dziwić ze chłop któremu ojciec lub dziadek miedze pokazywał postanowił swoje udowodnić siłą.

    • Ocena: 10

      I wciąż nie wiadomo kto naprawdę stoi za tym zamkiem w Stobnicy, bo w oficjalną narrację już nikt nie wierzy. Pewnie nawet i urzędy które pisały skargi.

  6. I to jest Polska

  7. Są żniwa, więc prawo chłopów nie dotyczy.

  8. śliwka w barszczu
    Ocena: 7

    bo kiedys dziadek mu powiedzial ze to byla jego droga bz papierow oczyisci.

  9. No to chłopina coś pokazał, coś osiągnął. Udowodnił, że nawet pługiem można sobie nieźle nagrabić🤣🤣🤣🤣🤣

  10. Wie ktoś co to dokładnie za droga, w którym miejscu? Z chęcią zerknąłbym na jakiś geoportal albo miejscowy plan zagospodarowania i zobaczył jak to wygląda.

    • dobra już sobie znalazłem, to jest jedna długa działka 246601_1.0040.804
      Chłop albo ma urojenia albo kiedyś komuś coś na gębę dał, ktoś coś zapłacił albo nie zapłacił ale w papierach jest co jest.

      • Albo orał od 30+ lat i uznał, że mu się przez zasiedzenie należy.
        Ale to nie ten przypadek.
        Nie można zasiedzieć działki przeznaczonej na cele publiczne.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia