Do zdarzenia doszło wczoraj w budynku mieszkalnym wielorodzinnym przy ul. Wyszyńskiego w Zamościu. Strażacy otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że zza jednej ścian dochodzą odgłosy miauczenia kota, który wpadł do kanału instalacyjnego. Informację zaś o zaistniałej sytuacji przed godz. 14 przekazał administrator budynku.
Pracownicy administracji tłumaczyli, że od wczesnych godzin porannych słychać było miauczenie kota, którego lokalizacji nie można było ustalić. Do próby ustalenia miejsca zablokowania się kota w kanale strażacy najpierw użyli kamery termowizyjnej, niemniej jednak pomysł ten okazał się nieskuteczny. Zadanie było dość trudne bo odgłos miauczenia niósł się kanałem w wielopiętrowym budynku.
W końcu za zgodą administratora, w dwóch mieszkaniach strażacy zmuszeni byli rozkuć kanał. Kolejną trudnością było wydobycie zwierzęcia, który był zaklinowany pomiędzy ścianą kanału a trzema rurami instalacyjnymi. Strażacy wykorzystując sprzęt burzący rozgięli rury, dzięki czemu nie zachodziła potrzeba przecięcia jednej z nich. Kot cały i zdrowy został przekazany właścicielowi.
Jak się okazało, powodem wpadnięcia kota do kanału, był brak właściwego zabezpieczenia rewizji kanału na VII piętrze budynku, z którego kot osunął się aż na I piętro. Wstępne straty powstałe w wyniku działań wyceniono na kwotę 5 tys. zł., które mają być pokryte z ubezpieczenia budynku. W działaniach trwających niespełna 4 godziny wzięły udział dwa zastępy z JRG Zamość.


(fot. KM PSP Zamość)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak by to była gęś A nie kot?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczyło wrzucić petardę a sierściuch sam by wyskoczył kominem a z drzewa to już łatwiej go strącić później.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty to rozumu nie masz chyba
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kotu gratulujemy właściciela.
Może nabierze rozumu jak zgłosi się do niego ubezpieczyciel z regresem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za ogon bym go wyciągnął .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najważniejsza informacja – czy kot był trzeźwy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przy kocie znaleziono znaczne ilości kocimiętki, celem dalszych wyjaśnień przesłano krew do badań.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
:)))
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za szkody zapłaci ubezpieczyciel budynku, a później wystąpi z regresem do właściciela zwierzęcia. Chociaż teraz w ubezpieczeniach mieszkania przy wykupionym oc na mieszkanie ujęte są szkody spowodowane przez zwierzęta domowe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak w pierwszym Matrix
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
głową w dół ze ściśniętymi płucami
biedaczek
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najważniejsze że w działaniach trwających niespełna 4 godziny wzięły udział dwa zastępy z JRG Zamość i KOT !!!.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A niby dlaczego ma płacić ubezpieczyciel zamiast właściciela idioty? Kratka kosztuje kilka/kilkanaście zł.
Jak można usprawiedliwiać głupotę i lenistwo właściciela. Masz zwierzę to o nie dbaj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A dlaczego jak doprowadzisz do kolizji samochodem to ma płacić ubezpieczyciel? Skoro nie zachowałaś ostrożności to płać za głupotę. Niezły rok rozumowania.
Każdy płaci składkę w bloku i każdy w związku z tym jest chroniony ubezpieczeniem. Więc płaci ubezpieczyciel. Ciekawe gdyby Tobie firma ubezpieczeniowa od OC samochodu kazała płacić „za nieostrożność i głupotę”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zwierzak kilka godzin wisiał głową w dół. Brawo dla strażaków. Akcja dla niektórych głupia ale nie dla straży.