Poniedziałek, 04 marca 202404/03/2024
690 680 960
690 680 960

Lubelskie trolejbusy z systemem ostrzegania przed pożarem

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie dmucha na zimne i wyposaża swoje trolejbusy w system wczesnego wykrywania, sygnalizacji i alarmowania o zagrożeniach pożarowych baterii trakcyjnych w czasie postoju na zajezdni.

Urządzenia, mające zapobiec pożarowi baterii trakcyjnych umiejscowionych na dachach trolejbusów, zostały zamontowane na 38 pojazdach – 37 12-metrowych trolejbusach marki Ursus oraz jednym autobusie elektrycznym Ursus E 70110.

– Zasadą działania systemu jest pomiar temperatury pakietów baterii trakcyjnych w pojazdach stojących na terenie zajezdni. System ma alarmować i powiadamiać dyspozytorów oraz mistrzów, natychmiast po wykryciu przekroczenia zapisanych w systemie wartości granicznych temperatur. Uruchomione zostały cztery stanowiska – na dyspozytorni trolejbusowej, dyspozytorni autobusowej oraz u mistrzów na dwóch halach warsztatowych. Jeśli będziemy mieć do czynienia z zagrożeniem pożarowym, wówczas pojawi się sygnał dźwiękowy oraz świetlny, a na specjalnym wyświetlaczu wskazany zostanie numer taborowy pojazdu – wyjaśnia Weronika Opasiak rzecznik prasowy MPK Lublin.

System będzie aktywny w czasie, w którym trolejbusy są wyłączone i zaparkowane na terenie zajezdni.

– Na razie urządzenia mające zapobiec pożarowi baterii trakcyjnych umiejscowionych na dachach trolejbusów, zostały zamontowane na 38 pojazdach. Chcemy jednak, by docelowo znalazły się na wszystkich trolejbusach i autobusach elektrycznych. Montaż systemu kosztował 200 tys. zł netto – dodaje Weronika Opasiak.

Pomysł na wyposażenie trolejbusów w takie systemy pojawił się po pożarze jednego z trolejbusów marki Ursus w listopadzie minionego roku.

– Wówczas zapaliła się bateria trakcyjna na dachu pojazdu. Do pożaru doszło nocą, kiedy trolejbus nie był podłączony do sieci. Lubelskie MPK oszacowało wówczas straty na pół miliona zł – podsumowuje Weronika Opasiak.

(fot. UM Lublin)

4 komentarze

  1. I wywalona kasa . Odbiją sobie na ludziach.
    Chyba nie widzieli jak bateria się palli skoro w nocy „zajeła się”. Najpierw nie daje oznak chwile pòźniej dym , i „łogiń”,ktòrego nie ugaszą

  2. Dwie ławki i jest system.

  3. Ktoś dostał kasę za projekt inny za wykonanie a kierowcy niech jeżdżą za 18-19zl /h. Legalne pranie kasy.

  4. Niech zamontują jeszcze systemy ostrzegające przed bezmózgimi pieszymi.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo