Dziewczynka mogła jeszcze żyć, gdy ją zakopywali. Jest akt oskarżenia dla rodziców za zabójstwo noworodka

Zakończyło się śledztwo w sprawie noworodka, którego znaleziono zakopanego pod ziemią na terenie jednej z posesji w Ornatowicach. Rodzice zostali oskarżeni o zamordowanie własnej córeczki.

 

Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie zakończyła śledztwo dotyczące śmierci noworodka, którego znaleziono zakopanego pod ziemią na terenie jednej z posesji w miejscowości Ornatowice w powiecie zamojskim. Jak ustalili śledczy, oboje rodzice odpowiadają za śmierć dziecka. Córeczka 27-letniej Dominiki G. i jej konkubenta 26-letniego Jarosława B. urodziła się jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Było to czwarte dziecko w tej rodzinie. Tym razem jednak rodzice pozostawili je bez żadnej opieki a następnie po kilku godzinach owinęli w bluzę, włożyli do worka i zakopali.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że dziewczynka urodziła się zdrowa. Zmarła zaś z powodu wyczerpania rezerw energetycznych, wychłodzenia organizmu jak też uduszenia. Ponieważ biegli nie znaleźli na ciele dziecka śladów duszenia, oznacza to, że najprawdopodobniej jeszcze żyło, gdy było przysypywane ziemią. W toku śledztwa ustalono, że kobieta urodziła w domu. Potem oboje rodzice sprzątali mieszkanie ze śladów krwi. Ani Dominika G. ani też Jarosław B. nie przyznają się do zabójstwa noworodka. Wzajemnie obarczają się winą, jednak wiadomo, że razem uczestniczyli zarówno w kopaniu dołu jak też w przysypywaniu dziecka.

Sprawa wyszła na jaw dzięki czujności pracowników Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Pod koniec grudnia ub. r. odwiedzili oni rodzinę z Ornatowic. Okazało się, że kobieta choć jeszcze nie tak dawno była w ciąży, urodziła. Nigdzie nie było jednak dziecka. Pracownicy społeczni podejrzewając, że kobieta mogła dokonać nielegalnej aborcji, bądź też dziecku mogła stać się krzywda, powiadomili policję. Następnego dnia dokonano szokującego odkrycia. W zabudowaniach gospodarczych, ok. 40 cm pod ziemią, znajdowały się zwłoki dziewczynki.

Oboje rodzice cały czas przebywają w areszcie. Pod koniec kwietnia usłyszeli zarzut zabójstwa, teraz do sądu został przesłany akt oskarżenia. Zgodnie z prawem grozi im od 8 do 25 lat pozbawienia wolności a nawet dożywocie.

(fot. policja)
2016-06-21 20:03:59