Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 19 na ul. Jana Pawła II, w rejonie przejścia dla pieszych na wysokości ul. Szmaragdowej.
Jak ustaliliśmy na miejscu, kierujący pojazdem osobowym marki Opel, jadąc ul. Jana Pawła II w kierunku ul. Filaretów przed przejściem dla pieszych zauważył zatrzymujące się audi. Mężczyzna nie zdążył wyhamować i zjechał na pas zieleni, a następnie uderzył w betonową osłonę śmietnika, która po chwili znalazła się pod autem. W wyniku tego pojazd na niej zawisł.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Na miejscu nie interweniowała policja. W wyniku zdarzenia nie zostały uszkodzone elementy drogowej infrastruktury. Jak mówił kierowca, wracał właśnie od mechanika. Po tym zdarzeniu będzie go musiał odwiedzić raz jeszcze.





(fot. lublin112.pl)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
te śmietniki przy przejściach to są specjalnie żeby pogarszać widoczność czy tylko przypadkiem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby chronić pieszych od takich szoferów. Ciekawe ile jechał że nie mógł wychamowac.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak przypadkiem masz problemy z widocznością to udaj się do lekarza, tego od oczu, gdyż śmietnik w tym miejscu nie ogranicza widoczności, wiem bo jeżdżę tamtendy codzienne, a jak masz problem z czytaniem ze zrozumieniem to wróć lub zacznij chodzić do szkoły, bo to nie wina śmietnika w tym wypadku lecz gamonia kierowcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uprzejmie zawiadamiam, że do szkoły chodzić to ryzyko na granicy śmierci.
A teleporady niczego dobrego ie nauczą…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
…tamtędy…przepraszam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A dlaczego nie interweniowała policja? Przecież stworzył zagrożenie w ruchu drogowym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierujący oplem wypadł z drogi, uderzył w śmietnik, a następnie pojazd zawisł na jego betonowej osłonie. – i dobrze sie stało, bo jakby dał w długą to nie wiadomo kogo policjanci by szukali, a 112 nie miałoby o czym pisać.