Właścicielowi kantoru ukradli blisko 2 mln złotych. Sam stanie przed sądem

Pierwszym razem skradziono mu torbę w której znajdowało się ponad 1,4 miliona złotych, drugim razem podczas napadu stracił 400 tys. złotych. Mężczyzna w związku z jednym z tych zdarzeń odpowie przed sądem.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie zakończyła jeden z wątków śledztwa związanego z ubiegłoroczną kradzieżą, której ofiarą padł właściciel jednego z chełmskich kantorów. W połowie lipca ub. roku, mieszkający w powiecie krasnostawskim Adam T. około godz. 9 podjechał pod swój kantor przy ul. Popiełuszki w Chełmie. Zaparkował przed wejściem, wysiadł z auta i podszedł do drzwi kantoru. Po ich otworzeniu wszedł do środka. Kiedy po chwili wrócił zorientował się, że z jego auta zniknęła torba z pieniędzmi.

Znajdowały się w niej różnego rodzaju waluty o łącznej wartości ponad 1,4 mln złotych. Co ważne, wchodząc do pomieszczenia nie zamknął samochodu. Oprócz gotówki, nieznany sprawca zabrał także znajdujący się obok laptop, a także pistolet. Z racji wykonywanej pracy, 52-latek posiadał zezwolenie na posiadanie broni. Pistolet zaś nabył zgodnie z prawem. Choć sprawcy, bądź też sprawców do tej pory nie udało się ustalić i zatrzymać, przed sądem stanie sam właściciel kantoru. Adam T. będzie odpowiadał za niewłaściwe zabezpieczenie podczas przechowywania broni i w efekcie jej utratę. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Lipcowa kradzież nie była jedyną, w której Adam T. został poszkodowany. 15 listopada ub. roku, a więc cztery miesiące po kradzieży w Chełmie, mężczyzna wraz z żoną wyjechali rano ze swojego domu, udając się do kantoru. Zdołali przejechać zaledwie kilkaset metrów, kiedy z naprzeciwka nadjechał mercedes. Siedzący za kierownicą mężczyzna nagle zjechał na przeciwległy pas jezdni i doprowadził do czołowego zderzenia z audi, którym podróżowało małżeństwo. Nie było to jednak przypadkowy wypadek. Po chwili pod rozbite auta podjechał Renault Laguna, z którego wyskoczyło kilku mężczyzn.

Podbiegli do właściciela kantoru i kazali mu opuścić auto. Zanim mężczyzna zdołał cokolwiek zrobić, napastnicy wyciągnęli go na zewnątrz, przewrócili, pobili i zabrali torbę z pieniędzmi, w której znajdowało się 400 tysięcy złotych. Następnie wsiedli do samochodu i odjechali, porzucając rozbitego mercedesa. Innym razem mężczyźnie udało się uniknąć napadu, kiedy to nieznani sprawcy usiłowali siłowo zatrzymać pojazd, którym się poruszał. W tył jego auta uderzył inny samochód. Mężczyzna jednak zorientował się, że to próba napadu i udało mu się uciec.

(fot. archiwum)
2018-03-19 21:46:41

Zobacz również

28 komentarzy

  1. Pewnie sam to organizuje bo niemozliwe zeby tyle razy jednego becwala okradli

  2. Jak zwykle. Poszkodowany staje się winnym a bandziory hulają na wolności. Po co się uganiać, jak pod nosem mają winnego? Resztę się umorzy.

    • A czy on ma odpowiadać za kradzież? Nie, z zupełnie innego paragrafu. Czy to, że został okradziony (co też wątpliwe) ma go zwolnić z odpowiedzialności za złamanie innego przepisu? Z jakiej racji niby?

    • niezabezpieczenie broni to broń w rękach bandziorów, więc jeśli nie potrafi zabezpieczyć prawidłowo broni, to nie powinien mieć prawa do jej posiadania

      • Co nie oznacza, że nie poszli na łatwiznę. Grunt, że statystyka wykrywalności poszła w górę. Szybko się uwinęli. Przykre, że brak im zapału w innych sprawach. Nie rozumiem skoncentrowania uwagi na waluciarzu a nie na sprawcach napadu. Fakt. Teraz mają broń, to po co karku nadstawiać? Poszkodowany zezna, że nie zabezpieczył broni przez roztargnienie i cała szopka na nic. Chyba stać go na płaczliwego adwokata?

      • I tyle w temacie!
        Nie umie w należyty sposób jej zabezpieczyć a więc paragraf.

  3. Zawsze powinien mieć dwie lub trzy walizki z pieniędzmi w tym dwie walizki fałszywek, albo powinien wozić w bagażniku sejf wtedy nikt tak łatwo by nie ukradł tylu pieniędzy.

  4. Fajne życie kantorowca. Jak go następnym razem nie zabiją to i tak niedługo padnie na serducho po takich wrażeniach

  5. Został pan skrzywdzony, ale to nie może wpływać na wysokość kary za pańskie przewinienie. Przez to zaniedbanie, mogą pana zastrzelić z skradzionej broni. Kara ma to panu uzmysłowić i stanowić przestrogę dla innych.

  6. uwzięli się na niego czy co? Coś śmierdzace te napady.

    • Mnie tu pięknie pasuje przysłowie:”Siła złego, na jednego”
      No i jeszcze: „Łatwo przyszło, łatwo poszło”.

  7. Nie wierzę w takie przypadki. Jak można wysiąść z samochodu bez torby z taką kasą i broni, do tego zostawić samochód otwarty? No way… A nawet jak raz mu się aż takie roztargnienie przydarzyło, to dziwny traf, że akurat złodziej czatował i zabrał wszystko. I potem jeszcze ta druga kradzież… No straszny pech po prostu. To jest tak grubymi nićmi szyte, że tylko ostatni naiwniak uwierzy…

  8. Tytuł artykułu w stylu wp sugerujący, że poszkodowany zrobił jakiś przekręt z tymi napadami, a wystarczyło dopisać od razu o tej broni

  9. To wszystko było zaplanowane jak twierdzą znajomi i organa.

  10. troszke to dziwne tyle razy jednego okradać , nie zabezpieczył niczego , obstawiam że facet ma kłopoty jakies i ugadał sie z kimś i dla ubezpiecznia to robi bo wszystko wszystkim ale jeśli raz ktoś zostanie okradziony to robi wszystko aby zabezpieczyć sie na przyszłość aby nic podobnego nie miało miejsca, a i dziwne jest również , że miał pozwolenie na broń posiadał ją i ją również ukradli , gdzie aby otrzymać pozwolenie należy przejść odpowiednie przeszkolenie , kurs . Serio jak dla mnie to nie trzyma sie , jakieś to dziwne .

  11. To pokazuje jak dziala policja. Nic nie potrafia ustalic nikogo zlapac a ze nie mozna od tak tego zostawic to jeszcze trzeba dopiec poszkodowanemu bo przeciez gdyby nie on to nie polecialyby starystyki wykrywalnosci w komendzie

  12. A swoją drogą,niesamowite obroty przynosi mu ten kantor,1.5bańki ginie i wszystko w porządku. Za chwilę ginie kolejne pół miliona,i nadal wszystko ok.

  13. to wszystko wydaje mi się dętą sprawą

  14. kiedyś prowadziłem kantor i opracowałem taktykę zmyłki. Co najmniej 2 razy w tygodniu zmieniałem trasę przejazdu, zmieniałem co 2 tygodnie samochód miałem 3 swoje i 2 pożyczałem od rodziny, a nawet ,,zmieniałem” adresy zatrzymując się pod przypadkowym blokiem wchodziłem na klatkę, odczekiwałem 20 minut i tak codziennie, kiedyś to było łatwiejsze bo prawie nigdzie nie było domofonów

  15. Szczerze to całkiem beztroski i na luzie gosciu …niczym się nie przejmuje i niczego nie uczy …kasa na wierzchu ,broń również …nie wiem czy podziwiać czy wspólczuć

  16. panstwo prawa bez dwoch zdań

  17. Ukradli mu broń to teraz wiedzą że jest bezbronny i zapewne to ci sami za każdym razem.

  18. Kto po tylu probach rabunku zostawia pieniadze w otwartym aucie?

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.8759zł 0.24%
    • GBP 5.0579zł -0.06%
    • EUR 4.5774zł 0%
    • CHF 4.2734zł 0%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Spektakl słowno – muzyczny „Nasz papież” w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
    Targi marki Festool w Lublinie. Przedstawią rozwiązania dla branży stolarskiej i budowlanej
    Nabór do drużyny cheerleaderek – Perełki Tytanów
    „Obieraczki kapuściane” w Muzeum Wsi Lubelskiej
    Uroczyste obchody 81 rocznicy masowego mordu w Szczuczkach