Warbus: Zostaliśmy oszukani na ponad 5 mln złotych. ZTM: Rozliczamy się na bieżąco, chcą od nas wyłudzić pieniądze

Narasta konflikt pomiędzy Zarządem Transportu Miejskiego w Lublinie a jednym z przewoźników – spółką Warbus. Obie strony oskarżają się nawzajem. Powodem są rozliczenia za obsługę linii komunikacji miejskiej.

Powodem zerwania umowy na świadczenie usług komunikacji miejskiej przez spółkę Warbus ma być brak uczciwości ze strony Zarządu Transportu Miejskiego – twierdzi Paweł Szymonik, Dyrektor Generalny Warbusa. Co ważne, umowa została wypowiedziana już w lutym, jednak do tej pory ZTM nie poinformował o mogących pojawić się problemach z utrzymaniem kursów komunikacji miejskiej. Sprawa wyszła na jaw dopiero po tym, jak opublikowaliśmy materiał o zakupie przez lubelskie MPK 28 używanych autobusów z Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie.

Jak zapewnia prezes spółki Warbus, zgodnie z zapisami umowy świadczenie usług przewozowych rozpoczęło się 15 grudnia 2016 roku. Specjalnie w tym celu zakupione zostały 33 fabrycznie nowe autobusy marki Mercedes-Benz, 22 przegubowe oraz 11 standardowych, za które firma zapłaciła dziesiątki milionów złotych. Przez ponad pół roku współpraca przebiegała bez żadnych problemów. Jednak od lipca 2017 roku zaczęły się nieporozumienia związane z wynagrodzeniem za świadczone usługi. Poszło o zawartą w umowie kwartalną waloryzację stawki za wozokilometr.

– Okazało się, iż ZTM Lublin bez żadnych podstaw faktycznych i prawnych, wbrew jasnym i klarownym postanowieniom umowy w sposób jednostronny zmienił zasady naliczania waloryzacji. Postanowił, iż każdorazowo waloryzowana ma być pierwotna stawka za wozokilometr złożona w ofercie, a nie ostatnio obowiązująca stawka jak stanowi § 14 ustęp 1 umowy. Należy podkreślić, iż pierwotna stawka została już skutecznie zmieniona aneksem z kwietnia 2017 roku i nie była już w żaden sposób obwiązującą. To tak jakby waloryzacji emerytur zawsze dokonywać w oparciu o pierwszą wysokość przyznanej emerytury, a nie o ostatnio obowiązującą – tłumaczy Paweł Szymonik.

W przesłanym nam oświadczeniu Warbus wyjaśnia, że przyjęty przez ZTM Lublin sposób waloryzacji, który był sprzeczny z zapisami umowy, był skrajnie niekorzystny dla spółki, bowiem w bardzo istotny sposób zaniżał stawki za wozokilometr jakie przewoźnik otrzymywał w kolejnych okresach obowiązywania umowy. Na dzień dzisiejszy niedopłata ZTM Lublin na rzecz spółki z tytułu nieprawidłowej waloryzacji stawki ma przekraczać kwotę 5 milionów złotych i ciągle rosnąć. Pomimo zwracania uwagi na nieprawidłową i sprzeczną z postanowieniami umowy waloryzację, ZTM miał nie przejawiać dobrej woli polubownego załatwienia sporu.

W styczniu 2019 roku Warbus wezwał ZTM do zapłaty niedopłaconej kwoty z tytułu nieprawidłowej waloryzacji i po upływie terminu w dniu 28 lutego 2019 roku wypowiedział Umowę z zachowaniem sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia, który upływa w dniu 31 sierpnia 2019 roku. Przedstawiciele przewoźnika zapewniają jednocześnie, że będą się domagać od Gminy Lublin również rekompensaty innych szkód związanych z wypowiedzeniem umowy. W sumie roszczenia te, jak twierdzi Warbus, mogą sięgać kwoty nawet 27 milionów złotych.

-Należy wskazać, iż działania ZTM zmusiły naszą spółkę do wypowiedzenia umowy, bowiem nie mogliśmy godzić się na jawne nieprzestrzeganie zawartych zapisów – zapewnia Dyrektor Generalny Warbusa.

Zarząd Transportu Miejskiego po południu odniósł się do zarzutów przewoźnika twierdząc, że jest to próba wyłudzenia pieniędzy. Zdaniem ZTM podstawa wypowiedzenia jest niezasadna i niezgodna ze stanem faktycznym. Jak przekazuje Justyna Góźdź, waloryzacja według Warbusa powinna być liczona w inny sposób niż dokonuje jej ZTM. Dodaje również, że pozostali przewoźnicy nie występowali z roszczeniami w tym zakresie, uznając sposób liczenia waloryzacji za prawidłowy, nigdy też nie mieli żadnych wątpliwości dotyczących sposobu waloryzacji. Dodatkowo Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie wobec spółki Warbus ma nie mieć żadnych zaległości wymagalnych oraz żadnego długu i wymagalnych roszczeń. Co więcej ZTM podkreśla, że wszystkie należności wynikające z umowy reguluje na bieżąco i bez opóźnień. Wielokrotnie również na wniosek wykonawcy ze względu na trudną sytuację finansową, ZTM miał dokonywać wcześniejszych płatności na rzecz firmy Warbus.

– Licząc waloryzacje wg Warbusa stawka za wzkm na koniec umowy zbliżałaby się do ok. 90 zł. ZTM w Lublinie nie może inaczej liczyć waloryzacji niż wynika to z umowy. Sposób liczenia waloryzacji jest tożsamy z innymi umowami, zawartymi na świadczenie usług przewozowych. Nie możemy zatem inaczej traktować spółki Warbus. Mając powyższe na uwadze, nie zgadzamy się z podstawą wypowiedzenia i uznajemy ją za dokonaną z winy przewoźnika, i tym samym mając na uwadze jej tryb rozwiązania zastosujemy kary umowne z tego tytułu. Firma Warbus składając ofertę znała sposób waloryzacji wynikający z umowy i się na taki zgodziła. Potwierdziła to również spółka w piśmie do Prezydenta Lublina w październiku 2018r., że taki sposób waloryzacji został przez nich zaakceptowany – tłumaczy Grzegorz Malec dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

ZTM zapewnia również, że rozmowy dotyczące waloryzacji między stronami były wielokrotnie prowadzone i jednoznacznie wskazywano na brak możliwości dokonania zmian w umowie, w tym zakresie. Wszystko dlatego, że umowa została zawarta w wyniku rozstrzygnięcia postępowania przetargowego. Zamawiający nie przewidział zmian umowy w zakresie waloryzacji i nie określił sposobu dokonania tych zmian, tym samym nie jest uprawniony do ich dokonania.

– Firma Warbus sygnalizowała, że kwestie waloryzacji, tj. interpretacji sposobu jej naliczania będzie chciała rozstrzygnąć sądownie, tym bardziej zaskoczeniem jest dla nas taki ruch spółki, jak złożenie wypowiedzenia – dodaje Justyna Góźdź.

Obecnie wciąż prowadzone są rozmowy pomiędzy Warbusem a ZTM, odnośnie dalszej realizacji umowy. Odbyło się kilka spotkań. Obie strony przedstawiają swoje argumenty oraz opinie prawne. Jednocześnie mając na uwadze wypowiedzenie złożone przez przewoźnika, ZTM już teraz prowadzi starania mające na celu zabezpieczenie ciągłości usług komunikacyjnych. W tym celu właśnie MPK zakupiło od Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie używane jelcze. Wykorzystana ma zostać również rezerwa trolejbusów. Nie wykluczono również, że pasażerów mogą czekać zmiany w rozkładach jazdy, poprzez np. zmiany tras. Docelowo, w dłuższej perspektywie czasu, nie wykluczono również ogłoszenia postępowania uzupełniającego na świadczenie usług przewozowych, które wypełni lukę po Warbusie.

– Niewątpliwie firma Warbus postawiła nas w bardzo trudnej sytuacji, tym bardziej że obecnie występują duże trudności na rynku kierowców. Zwróciliśmy się do MPK Lublin, jako podmiotu wewnętrznego, o zintensyfikowanie działań mających na celu zabezpieczenie usług przewozowych, poprzez zabezpieczenie zarówno taboru jaki i kierowców – tłumaczy Grzegorz Malec.

 

 

(fot. lublin112.pl)

Zobacz również

30 komentarzy

  1. Hehehe dziwne że warbus nie pozywa prawników co mu opiniowali umowę przed podpisaniem…

    • Oj Danka…zarząd Warbusa to prawnicy- czego nie można powiedzieć o chłopcach od konferencji prasowych z ZTM – umowa jest napisana jasno LBN w sądzie przegra

  2. Jeden dziad jeździ, inny wybiera. Kij ma zawsze dwa końce panie Malec. A gdzie ja się pytam jest zastępstwo za część przegubową kontaku? Co będziecie jeździć na 10 czy 17 tymi jelczami. Aha już to widzę… Miasto inspiracji, chyba do tego żeby się wynieść

  3. Rozumiem że w związku z obniżeniem standardu usług ceny biletów zostaną adekwatnie zmniejszone. W końcu z nowego niskopodłogowego mercedesa z klimatyzacją i biletomatem mamy przesiąść się do w połowie niskopodłogowego używanego jelcza oczywiście bez klimatyzacji, a o biletomacie nawet nie marzę…

  4. Też byłem kierowcą w tej nedznej firmie i potwierdzam że pieniądze jakie się dostaje to ok 1700zl na rękę. Nie obrażając ale na kasie w biedronce są już większe zarobki. A odpowiedzialność i tryb pracy jak również warunki są nie do porównania. Dodatkowo koszty jakie musi ponieść człowiek który chce zostać kierowcą. Ukraińcy nawet nie chcą tam robić za te śmieszne grosze. Dno ….

  5. bowiem nie mogliśmy godzić się na jawne nieprzestrzeganie zawartych zapisów – zapewnia Dyrektor Generalny Warbusa.
    I kto to mówi ha ha !!jak tak to dymali kierowców na jaka A teraz biedni? To straszne…

  6. A ja mam to gdzieś kto ma tu rację, bardziej interesuje mnie jak MPK chce zapewnić taki sam przewóz za pomoca 28 małych starych Jelczy. 22 przegubowce i 26 normalnej wielkosci daje w sumie 48 autobusów, jeśli by liczyć przegobowy razy 2 to wyjdzie nawet 70 autobusów zamienionych na 28 malutkich Jelczy. Czy w tej rezerwie trolejbusów mają w zanadrzu jeszcze aż 42 maszyny? Szczerze wątpie, lepiej niech od razu szukaja kolejnego jelenia, który zapełni tą luke chociaż na kolejne 2-3 lata, zanim ludzie zaczna psioczyć, że nie mają czym jeździć, tym bardziej że Warszawskie ceny biletów wcale nie zachęcają do korzystania z tego środka transportu.

  7. Czy ktoś wreszcie przejrzy na oczy??? Czy wreszcie ktoś się weźmie za ten bałagan który robony jest celowo aby wykańczać firmy które dają pracę? Dokąd nas to zaprowadzi?

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7185zł 1.16%
    • GBP 5.2369zł 0.63%
    • EUR 4.5027zł 0.68%
    • CHF 4.136zł 0.77%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Przestrzenie Teatru na scenie Muszli Koncertowej i w Wirydarzu Centrum Kultury
    Małe Inne Brzmienia już za dwa tygodnie
    Jarmark Lubelski zaprasza na starcie serów polskich i włoskich
    Spotkanie pokoleń upamiętniające 77 rocznicę pobytu i walk 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK w ramach akcji „Burza” na Lubelszczyźnie
    Food trucki przyjadą do Świdnika