Wtorek, 16 lipca 202416/07/2024
690 680 960
690 680 960

W toaletach i pod prysznicami znajdowały się ukryte kamery. Ksiądz usłyszał wyrok za nagrywanie nieletnich

Wikarego złapano na podglądaniu przebierającej się dziewczynki. Znaleziono u niego miniaturowe kamery oraz wiele zdjęć i filmów z nieletnimi. Twierdził, że podglądanie pomagało mu radzić sobie ze stresem spowodowanym ciężką pracą.

Przed Sądem Rejonowym w Zamościu zakończył się proces 34-letniego Łukasza P., duchownego z parafii w Wielączy w gminie Szczebrzeszyn. Był on oskarżony o potajemne utrwalanie nagich wizerunków innych osób jak też o posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich. Ksiądz wpadł w 2017 roku podczas pobytu na wakacjach w Chorwacji. Został wówczas przyłapany na podglądaniu i nagrywaniu przebierającej się dziewczynki.

O wszystkim powiadomiona została tamtejsza policja. Po przeprowadzeniu czynności dokumentacja sprawy została przekazała do polskich organów ścigania. Wtedy ruszyło nadzorowane przez zamojską prokuraturę śledztwo. Podczas przeszukania pokoju wikarego na plebanii, znaleziono kolejne miniaturowe kamery.

W trakcie prowadzonego postępowania wyszło na jaw, że duchowny kamery umieszczał w damskich toaletach i pod prysznicami. Przyczepiał je też do czubka buta, następnie podchodził do przymierzalni i wsuwał but do środka. Proceder ten uprawiał od 2015 roku. Ksiądz posiadał też 262 zdjęć oraz 7 filmów z treściami pornograficznymi z udziałem małoletnich.

Łukasz P. potwierdził, że jest autorem ujawnionych u niego filmów. Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów, złożył obszerne wyjaśnienia i wyraził skruchę. W trakcie przesłuchania miał też wyjaśniać, że podglądanie pomagało mu radzić sobie ze stresem spowodowanym ciężką pracą. Postanowił jednocześnie skorzystać z możliwości poddania się karze bez przeprowadzania procesu. Zaproponował dla siebie rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby wynoszący trzy lata.

Śledczy po dokładnym przeanalizowaniu sprawy doszli do wniosku, że kara w tym wymiarze jest nieadekwatna do stopnia społecznej szkodliwości czynów, o które Łukasz P. został oskarżony. Dlatego też skierowali do sądu akt oskarżenia. Sąd nie miał wątpliwości co do winy duchownego i skazał go na na 1,5 roku pozbawienia wolności. Jednak to nie wszystko. W sprawie pokrzywdzonych jest 30 osób, które były przez księdza podglądane i nagrywane. Każda z nich ma otrzymać zadośćuczynienie, które łącznie wyniesie 150 tys. złotych. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot.pixabay- zdjęcie ilustracyjne)

43 komentarze

  1. Juz ja bym ci zrobił terapię antydepresyjna czarny zboku!!!

  2. zdenerwowany tata

    Ohydny pedofil, kościelny zboczeniec jakich wielu. Nie wiem czy bardziej chce mi się wymiotować na myśl o czymś takim, czy jednak wolałbym odwiedzić takiego i wyjaśnić mu jak bardzo źle postępuje

  3. jak dadzą mu celę wspólną z dobrymi terapeutami to ci go wyleczą

    • Ty to jeszcze byś go przytulił i zrobił „mójtymójty” i dal na tackę

  4. Robota stresująca, w szkodliwych warunkach, to się bidula wziął za filmowanie. Już tam chłopaki pod prysznicem zgotują mu seanse… I wcale nie spirytystyczne. Mam nadzieję, że nie dostanie zawiasów

Z kraju

Sport