Niedziela, 25 lutego 202425/02/2024
690 680 960
690 680 960

Usłyszała syczenie z szafki na buty. Zaczęła analizować fakty i uznała, że trzeba dzwonić po pomoc

Jedna z mieszkanek Świdnika podejrzewała, że w jej mieszkaniu ukrył się wąż. Jak się okazało, trzeszcząco-syczące dźwięki wydawał nietoperz.

W czwartek po godzinie 15 jedna z mieszkających przy ul. Racławickiej kobieta zaalarmowała straż miejską, że w jej mieszkaniu znajduje się wąż. Na miejsce od razu skierowany został patrol.

Kobieta wskazała strażnikom, że usłyszała syczenie dochodzące z szafki na buty. Zaczęła analizować fakty i uznała, że gad musiał dostać się do buta podczas niedawnego jej pobytu nad jeziorem. Następnie ukryty w bucie dostał się do mieszkania.

Kiedy strażnicy zaczęli sprawdzać znajdujące się w szafce obuwie, zamiast na gada natrafili na ssaka. Do tego latającego. Okazało się bowiem, że trzeszcząco-syczące dźwięki wydawał nietoperz. Po chwili został on wypuszczony na wolność.

Usłyszała syczenie z szafki na buty. Zaczęła analizować fakty i uznała, że trzeba dzwonić po pomoc

Usłyszała syczenie z szafki na buty. Zaczęła analizować fakty i uznała, że trzeba dzwonić po pomoc

Usłyszała syczenie z szafki na buty. Zaczęła analizować fakty i uznała, że trzeba dzwonić po pomoc

(fot. Straż Miejska w Świdniku)

17 komentarzy

  1. Wyleciał ze starym butem?

  2. U mnie w domu też syczało kilka lat, ale jak dobry Bóg powołał teściową do grona aniołków, przestało.

  3. Oszczędzam ci klikania

    „W szafce z butami znalazłam groźnego węża!”
    „Jakiego?”
    „Mokasyna.”

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo