Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Stracił ponad 100 000 złotych. Uwierzył, że musi przelać pieniądze na „bezpieczne konto”

32-latek uwierzył, że rozmawia z pracownikami banku. Mężczyzna przelał blisko 50 tysięcy złotych na wskazane przez oszustów „bezpieczne konto”. Następnie wypłacił z bankomatu ponad 50 tysięcy złotych i całą kwotę po chwili wpłacił we wpłatomacie za pomocą kodów BLIK otrzymanych od oszustów.

fot. pixabay.com

Do ryckich policjantów zgłosił się 32-latek, który padł ofiarą oszustów. Mężczyzna poinformował, że zadzwonił do niego mężczyzna podający się za pracownika jednego z parabanków. Twierdził on, że ktoś chce na jego dane zaciągnąć pożyczkę i dzwoni by to potwierdzić. 32-latek zaprzeczył, wtedy pracownik udzielił mu kilku informacji i się rozłączył.

– Po jakimś czasie zgłaszający otrzymał kolejny telefon od kobiety podającej się za pracownicę jednego z banków, która poinformowała go, że jego dane i pieniądze są zagrożone. Fałszywa konsultantka doradziła aby zgromadzone środki przelał na bezpieczne konto robocze, które będzie jego kontem zastępczym. Kobieta podała mu numer rachunku zastępczego. Następnie zadzwonił mężczyzna podający się również za pracownika banku i polecił wykonanie przelewu na wcześnie otrzymany numer rachunku bankowego. W tym celu mężczyzna udał się do placówki swojego banku i postępował zgodnie z poleceniami oszustów. 32-latek przelał ze swojego rachunku blisko 50 tysięcy złotych na „bezpieczne konto” a następnie wypłacił z bankomatu ponad 50 tysięcy złotych i całą kwotę po chwili wpłacił we wpłatomacie za pomocą kodów BLIK otrzymanych od oszustów – relacjonuje aspirant Łukasz Filipek z ryckiej Policji.

Podczas całego procederu oszuści utrzymywali ze swoją ofiarą kontakt telefoniczny. Wielokrotnie dzwonili z różnych numerów i przełączali do różnych osób podający się za pracowników placówki bankowej.

– Oszuści wykorzystali również tak zwany spoofing telefoniczny, dzięki któremu podszyli się pod numer telefonu infolinii banku. Mężczyzna stracił łącznie ponad 100 tysięcy złotych. Ryccy policjanci prowadzą postępowanie w tej sprawie – dodaje aspirant Łukasz Filipek.

28 komentarzy

  1. Olo
    Odpowiedz

    Rządy peło patologia czuje się bezkarna

  2. zenobia
    Odpowiedz

    niedorosły głupolek, czyli banan !!!!

  3. Zadziwionyy
    Odpowiedz

    I to się jeszcze może rozmnożyć. Straszne

  4. Zadziwionyy
    Odpowiedz

    To jeden z tych co to ich nie sieją

  5. piniędzy nima
    Odpowiedz

    Pieniądze szczęścia nie dają..!!

  6. Mietek
    Odpowiedz

    CORAZ GŁUPSZY TEN NARÓD!!!!!!

  7. Lajla
    Odpowiedz

    tak na zdrowy chłopski rozum … przecież to wiadomo ze ludzie z banku dają cynk ze ktoś ma taka kasę. Czemu do mnie nikt nie zadzwoni 😀 pomojajac ze osoba która podaje dane przez telefon jest niespełna rozumu …

    1. Fryta
      Odpowiedz

      Do takich też dzwonią, tylko w ich przypadku scenariusz jest nieco trudniejszy, wymaga przejęcia dostępu do konta i narzędzi autoryzacyjnych i kończy się zaciągnięciem kredytów lub kradzieżą tożsamości, a bywa, że ich rachunki bankowe wykorzystają w roli słupa/muła i wówczas dodatkowo można odpowiadać za współudział 🙂

  8. wbwf
    Odpowiedz

    a podobno operatorzy mieli blokować takie coś jak spoofing xD

  9. WNIKLIWY
    Odpowiedz

    PISAŁEM TO JUŻ ALE POWTÓRZĘ ZADAJ PYTANIE Z KTÓREGO BANKU DZWONI SAM NIE PYTAJ CZY DZWONI PAN Z PKO BO ZAPEWNE PRZYTAKNIE I JESTEŚ UGOTOWANY TO PO 1 PRIMO PO 2 PRIMO ZAPYTAJ Z JAKIEGO ODDZIAŁU DZWONI CZŁOWIEK Z BANKU WIE GDZIE PRACUJE ZŁODZIEJ POTRZEBUJE CHWILI ŻEBY TO WYGUGLAĆ PO 3 PRIMO JAK JUŻ SAM SIĘ WYGADAŁEŚ W JAKIM BANKU TRZYMASZ KASĘ TO CHOCIAŻ POWIEDZ O KTÓRY RACHUNEK CHODZI BO MASZ ICH W TYM BANKU KILKA XDD ZAPISZ SOBIE TE SŁOWA SKOPIUJ I ZACHOWAJ

    1. Fryta
      Odpowiedz

      Porada dobra, ale nie zawsze skuteczna. Z dotychczas dostępnych w mediach opisów i nagrań wynika, że ci oszuści zazwyczaj potrafią dobrze manipulować rozmówcą. I bywają do rozmowy przygotowani (znają nr tel, ofiary imię, a często i bank w jakim ma konto – nie zawsze). Podadzą ci imię i nazwisko dowolnego pracownika infolinii (każdy z nich ma obowiązek przedstawić się na początku rozmowy, łatwo mogą te dane pozyskać), zmyślą nazwę działu czy jakiś numer kadrowy, uwiarygodnią się SMSem wysłanym z bramki spoofingowej czy fałszywym numerem z jakiego dzwonią. Przy oszustwach na „inwestycje” potrafią podawać się za prawdziwych pracowników banków (dokładne dane z miejscem pracy, telefonem służbowym, a niekiedy nawet zdjęciami dyplomów pozyskują np z Linkedin).
      Na pewno przy takich kontaktach należy od razu zakładać, że sprawa jest podejrzana. Zakończyć połączenie i samodzielnie zadzwonić do banku lub zweryfikować rozmówcę w aplikacji bankowej (niektóre z banków już to umożliwiają). Nie podawać żadnych danych, nie instalować aplikacji, nie klikać w linki, nie używać BLIKa jak się nie wie jak on działa, itd.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia