Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Środki ochrony roślin w gminnym wodociągu. Sprawą zajęła się prokuratura

Trwa ustalanie w jaki sposób do gminnego wodociągu dostały się środki ochrony roślin. Mieszkańcom zakazano jakiegokolwiek kontaktu z wodą z kranu. Nadaje się ona tylko do spłukiwania toalet.

Prokuratura Rejonowa w Parczewie prowadzi śledztwo w sprawie zanieczyszczenia wody pitnej w gminie Podedwórze w powiecie parczewskim. Jak wyjaśniają śledczy, obecnie zbierany jest materiał dowodowy, prowadzone są ekspertyzy a także ustalane jest źródło zanieczyszczenia wodociągu. Wiadomo już, że woda została skażona środkami ochrony roślin. Stanowiło to zagrożenie dla zdrowia mieszkańców dwóch miejscowości: Mosty i Nowe Mosty a także spowodowało unieruchomienie urządzenia użyteczności publicznej dostarczającego wodę. Na razie śledztwo prowadzone jest w sprawie a nie przeciwko konkretnej osobie.

Wodociąg doprowadzający wodę do posesji w obu tych miejscowościach nieczynny jest już od trzech tygodni. W dniu 7 kwietnia mieszkańcy zaczęli zgłaszać, że woda ma silny i nieprzyjemny zapach. Natychmiast wszczęte zostały odpowiednie procedury. Ponieważ podejrzewano zanieczyszczenie chemiczne, mieszkańcom zakazano korzystania z wodociągu. Woda bowiem nie nadawała się nie tylko do picia, ale również nie mogła być używana do przygotowywania posiłków, mycia zębów czy też zmywania naczyń. Zagrożeniem dla zdrowia mogła być nawet w niej kąpiel. Woda nadawała się tylko do spłukiwania toalety. Władze gminy zaapelowały do mieszkańców, aby unikać wszelkiego kontaktu z wodą z kranu, oraz aby pozamykać wszystkie miejsca jej poboru.

O sprawie powiadomiona została również policja. Jak nas poinformowano, obecnie wiadomo już, że wodociąg nie został zanieczyszczony umyślnie. Ustalono, że skażenie pojawiło się 6 kwietnia w godzinach wieczornych na przyłączu prowadzącym do jednej z prywatnych posesji. Z relacji mieszkańców wynika, że najprawdopodobniej związek ze zdarzeniem może mieć awaria, do jakiej doszło w ujęciu wody, która doprowadziła do chwilowego spadku napięcia. W tym czasie rolnicy dokonują oprysków swoich upraw. Jeżeli rolnik włożył do opryskiwacza wąż za pomocą którego napełniał urządzenie, mogło dojść do zassania środka ochrony roślin do wodociągu, a w konsekwencji skażenia wody. Ten wątek jest też dokładnie analizowany. Na początku maja zaplanowano płukanie sieci wodociągowej. Oprócz Mostów i Nowych Mostów czynności te prowadzone będą także na odcinkach wodociągu zaopatrującego w wodę mieszkańców miejscowościach Niecielin, Grabówka, Piechy i Bojary. Działania te zaplanowano w dniach od 4 do 11 maja.

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)

13 komentarzy

  1. Marcin
    Odpowiedz

    Co wy *** , nie znacie się to się nie wypowiadajcie i nie patrzcie na to zdjęcie bo to jest tylko poglądowe ….te syfy przeniknęły przez glebę ….nie ma fizycznej możliwości żeby ze zbiornika mogło zassać do wodociągu , tylko dziecko może coś takiego wymyśleć ….

    1. Bławat
      Odpowiedz

      Wypompuj wodę z dolnego zbiornika, do górnego. Potem wyłącz pompę, pozostawiając wąż w górnym zbiorniku. Wszystko oczywiście baz zaworów zwrotnych. Ciecz z górnego będzie spływać, dopóki wąż będzie w wodzie.

  2. ałtor
    Odpowiedz

    Ale jak można być takim półgłówkiem i zanurzać wąż podczas napełniania zbiornika. Wypływ wody nie może się nawet stykać z lustrem niebezpiecznego płynu.

  3. Leo
    Odpowiedz

    W głowie się nie mieści ze nawet w wodociągach robi się taką partanine, jak Afryka,kraj trzeciego świata.

  4. Sim.
    Odpowiedz

    Brudna i śmierdząca sprawa, jak ta woda.

  5. hydrozagadka
    Odpowiedz

    Jak nie będziemy mieć co pić to Covid będzie odległym mglistym wspomnieniem i nieważnym epizodem…
    i może ludzie przejrzą na oczy, co tak naprawdę jest istotnym problemem!!!

    1. giwek
      Odpowiedz

      Ja się nie znam ale się wypowiem i oczekuję odpowiedzi. Jak to jest możliwe, aby do instalacji pod ciśnieniem, nawet niewielkim z powodu suszy, dostała się ciecz, na którą działa jedynie ciśnienie atmosferyczne.

      1. giwek
        Odpowiedz

        Nie doczytałem artykułu, przepraszam. Ale gdzie są zawory zwrotne jak napisał Gość. Ale po za tym, generalnie przy wodzie w wodociągu mówimy o ciśnieniu a nie o napięciu.

        1. Bławat
          Odpowiedz

          Spadek napięcia, mógł być powodem spadku ciśnienia. Pompy nie pracowały.

  6. Gość
    Odpowiedz

    „Jeżeli rolnik włożył do opryskiwacza wąż za pomocą którego napełniał urządzenie, mogło dojść do zassania środka ochrony roślin do wodociągu, a w konsekwencji skażenia wody.”

    To już zaworów zwrotnych i antyskażeniowych nie stosuje się przy budowie instalacji wodociągowej?

    1. Bławat
      Odpowiedz

      Właśnie, warunkiem założenia plomby na wodomierzu, jest obecność zaworu zwrotnego. Czyżby ktoś robił wodociąg oszczędnościowo? Proponuję wysłać inspekcję na kontrolę i sprawdzić obecność zaworów. Zaplombowany wodomierz i brak zaworu- odpowiedzialny dostawca, zerwana plomba- odpowiedzialny odbiorca. Jeśli to prawda, co piszą, to powinno się zadziać.

      1. pc
        Odpowiedz

        mieszkam gdzie jest wodociag i u nikogo nie widzialem zaworu zwrotnego ani u siebie a ni u sasiadow

        1. Bławat
          Odpowiedz

          Ja natomiast takowy posiadam i jest przed każdym przyłączem w całym wodociągu. Sieć bez zaworów zwrotnych, jest potencjalnie niebezpieczna dla zdrowia, a nawet życia.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy