Wtorek, 28 maja 202428/05/2024
690 680 960
690 680 960

Służby sanitarne przekazują z dużym opóźnieniem dane o ogniskach epidemicznych

Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi od lubelskich służb sanitarnych, dlaczego występują tak duże opóźnienia w przekazywaniu informacji opinii publicznej dotyczących ognisk epidemicznych. Przykładów mamy kilka, a kolejnym jest informacja z drużyny sportowej Błękitni Cyców.

Niestety, po raz kolejny otrzymujemy sygnał, że służby sanitarne z ogromnym opóźnieniem publikują informacje dotyczące aktualnych ognisk epidemicznych. W tym przypadku, a chodzi o drużynę Błękit Cyców, informacja o zakażeniach jest…sprzed dwóch tygodni.

– Ta wiadomość nie jest z ostatniej chwili tylko sprzed 2 tygodni. Liczby podane w artykule są nieprawdziwe!! Większość osób z naszego klubu skończyła kwarantanny i czuję się bardzo dobrze. Nie jesteśmy w fazie „rozwojowej” jak to w artykule zostało opisane. Jesteśmy już na ostatniej prostej żeby wyjść z tego całego syfu. Pozdrawiamy i do zobaczenia na boisku – napisali sportowcy na Facebooku w odniesieniu do informacji prasowych na jednym z lokalnych portali.

Przykładów podobnych opóźnień w informowaniu opinii publicznej mamy kilka. Dotyczą one m.in. uczniów jednej ze szkół, w tym przypadku informacja trafiła do mediów po kilkunastu dniach. Kolejny przykład to ognisko epidemiczne w Janowie Lubelskim. W tym przypadku publikacja informacji o ognisku epidemicznym, niemal nałożyła się z otwarciem Ośrodka Kultury po skończonej kwarantannie przez pracowników. Od wielu dni wiedzieliśmy również, że kolejne ognisko będzie w komendzie policji w Janowie Lubelskim, a także mieliśmy wiedzę o ogniskach w Łęcznej, Bogdance i Modliborzycach, zanim pojawiły się one w oficjalnych komunikatach.

Zapytaliśmy służby sanitarne oraz Lubelski Urząd Wojewódzki, dlaczego informacje przekazywane przez WSSE w Lublinie dotyczące zakażeń i osób na kwarantannach docierają z dużym opóźnieniem. Tym samym sytuacja tworzy dezinformację, ponieważ lokalna społeczność wie, że zaistniała taka sytuacja, a po tygodniu, a nawet po dłuższym okresie, jest bombardowana raz jeszcze informacją o zakażeniach, kwarantannach w miejscach zamieszkania.

– Przyjedźcie i zobaczcie, co się dzieje. Ludzie boją się wyjść domu do sklepów, bo napisaliście, że w Modliborzycach jest ognisko koronawirusa i zakażenia. Przecież to jest już od tygodnia – pisał wówczas jeden z naszych Czytelników.

Podobnych sygnałów o poślizgach z informacjami o ogniskach było więcej.

Przepływ spóźnionych informacji powoduje bardzo zły oddźwięk. A dlaczego? Przykładowo dziś niektóre osoby kończą kwarantanny, a mieszkańcy widzą, że dziś dopiero podana jest ta informacja w oficjalnym komunikacie i trafia ona na portale informacyjne. Sytuacja taka jest niedopuszczalna z kilku względów, doprowadza do niepokoju w lokalnych społecznościach, a przy skróconej kwarantannie jest po prostu bezcelowe podawanie liczby osób na kwarantannach, po tygodniu, skoro osoby te już ją skończyły, albo kończą jutro. Takie informowanie nie ma po prostu sensu. Co więcej, jesteśmy atakowani przez Czytelników, którzy zarzucają nam publikację nieaktualnych danych. Skoro poślizgi z informacjami o ogniskach są tak opóźnione, jak wyglądają informacje o zakażeniach, czy one także są sprzed kilku dni?

W tej sprawie udało nam się uzyskać raz informację, podczas konferencji prasowej z wojewodą lubelskim online, kilka dni temu. Na czacie zapytaliśmy dlaczego z tak dużym opóźnieniem docierają informacje do mediów dotyczące ognisk epidemicznych. Padła odpowiedź, że jest to związane z dochodzeniem epidemiologicznym prowadzonym przez służby sanitarne.

Jeżeli takie dochodzenie trwa długo, jaki sens ma przekazywanie tych informacji opinii publicznej, np. po tygodniu? Niestety nie dowiedzieliśmy się, ponieważ od końca września nikt nie odpowiedział nam na zadane pytania.

(fot. pixabay.com)

27 komentarzy

  1. Koronawirus to wynalazek PiS’u żeby nas kontrolować i katować.

    • jak 4 listopada w USA wygra Biden to jestem przekonany ,ze w PL nastapi drastyczny wzrost zakazen i cala PL bedzie w czerwonej strefie a kto wie czy nie zostanie przywrocony zakaz wychodzenia z domu.rozkminilem ta lamiglowke i tak mamy farta ze sp 500,nasdaq i dji ida na szczyty …co prawda z malymi potknieciami ale jak w USA zacznie spadac….kazdemu proponuje codziennie sledzic notowania sp500.jak beda duze spadki to u nas dziwnym zbiegiem okolicznosci nastapnego dnia bedzie przybywac duzo zakazonych.moze dzieki temu niektorzy zrozumieja o co tu tak naprawde chodzi i przestanie sie bac.

  2. Podobnie jest że szpitalami.
    Oficjalnie w Szpitalu Wojskowym zakażonych jest 7 osób ale w mediach lokalnych są informacje o tym że tylko na jednym oddziale dodatnich jest 19 pacjentów.

  3. …. I nieprawda jest że dach przeciekał,zwłaszcza że prawie nie padało..

  4. Jak żyję błękitnych cyców nie widziałem, tożto cud jaki?

  5. W firmie produkujacej przyczepki w Swidniku też kilka przypadków pozytywnych jest
    Nikt z tym nic nie robi

  6. CZY KTOS COS SŁYSZAŁ NA TEMAT POSTEPOWANIA EPIDEMIOLOGICZNEGO PO POGRZEBIE MĘŻA JEDNEJ Z LEKAREK W KRASNYMSTAWIE, NA KTÓRYM BYŁA INNA LEKARKA U KTÓREJ STWIERDZONO COVID?

  7. Przychodnia na Langiewicza dwa przypadki potwierdzone na radiologii i jeden wątpliwy bez potwierdzenia drugim testem a przychodnia dalej funkcjonuje jakby nigdy nic. Nawet zero dezynfekcji więc widać jak sanepid ma wywalone na wszystko

  8. Redakcjo, nie ma co wszystkiego zrzucać na służby. Jeżeli czytelnicy w komentarzach informują o kolejnych ogniskach, to może trzeba nieco wysilić się i wykonać telefon do rzecznika danej instytucji. Będziecie mieli wtedy aktualne informacje.

  9. To nie jest wina służb sanitarnych, po prostu słyszałem że wszelkie swoje działania muszą skonsultować z niejakim mario, który to jest osobą decyzyjną w sprawach czy jest ognisko czy go nie ma.
    Natomiast sam mario często jest nieosiągalny z powodu natłoku swoich obowiązków życiowych, jakimi są komentarze na 112.
    Proszę zatem w imieniu mario o odrobinę zrozumienia.