Wtorek, 27 lutego 202427/02/2024
690 680 960
690 680 960

Seat stoczył się do jeziora i zatonął. Kierujący zapomniał o ręcznym (zdjęcia)

Przedwczoraj wieczorem do Jeziora Izdebno stoczył się samochód osobowy i zatonął. W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał. Auto zostało wyciągnięte ze zbiornika wodnego wczoraj rano.

Do zdarzenia doszło przedwczoraj wieczorem. Służby ratunkowe przed godziną 22.00 otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że do Jeziora Izdebno, na terenie powiatu parczewskiego, wpadł pojazd osobowy marki Seat.

Po przyjeździe na miejsce zdarzenia i szczegółowym przeprowadzeniu rozpoznania ustalono, że nikogo nie ma w pojeździe, a samochód stoczył się z powodu niezaciągniętego hamulca ręcznego. Z uwagi na nocną porę i zagrożenie dla ratowników dowódca podjął decyzje o zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, przerwaniu działań i wznowieniu ich w dniu następnym.

Wczoraj rano na miejsce zadysponowano łódź oraz dwa zastępy strażaków. Obecny na miejscu Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Parczewie zadysponował specjalistyczną grupę wodno-nurkową z JRG 4 KM PSP w Lublinie. Po odnalezieniu przez nurków zatopionego pojazdu i podczepieniu do niego stalowej liny auto wyciągnięto z jeziora przy użyciu ciągnika rolniczego zapewnionego przez właścicielkę pojazdu.

Na szczęście nie doszło do wycieku płynów eksploatacyjnych. W działaniach udział wzięli strażacy z Parczewa, Siemienia i Lublina, a także policjanci. Trwają policyjne czynności w sprawie tego zdarzenia.

Seat stoczył się do jeziora i zatonął. Kierujący zapomniał o ręcznym (zdjęcia)

Seat stoczył się do jeziora i zatonął. Kierujący zapomniał o ręcznym (zdjęcia)

Seat stoczył się do jeziora i zatonął. Kierujący zapomniał o ręcznym (zdjęcia)

Seat stoczył się do jeziora i zatonął. Kierujący zapomniał o ręcznym (zdjęcia)

(fot. PSP Parczew)

16 komentarzy

  1. Aha, najpierw go wyciągnęli, a potem się stoczył i zatonął.

    • Ale ogólnie to zrozumiałeś tekst? Gdzie to wyczytałeś?

      • Poprawili tekst, wcześniej faktycznie było zakrzywienie czasu.

      • Chłoptasiu, dawno nauczyłem się czytać, więc gdy napisano, że rano wyciągnęli samochód z wody, a wieczorem tam wpadł, zrozumiałem, że tekst został niechlujnie zredagowany. Rób korekty gdzie indziej. Swoją drogą redakcja tego portaliku poprawia swoje notki, korzystając z cudzych uwag, ale w ten sposób, żeby wyglądało, że nie popełniła błędu. Takie prostackie obyczaje.

  2. od teraz może mówić MAM SZIT-a zamiast SEAT-a

  3. Szef fszyskih szfóf

    Nie doszło do wycieku płynów?
    To bardzo ciekawe.

  4. To się teraz właścicielka nauczy zaciągać ręczny?

  5. dziwne plaski teren i tak daleko wjechal do wody ze caly w mule

    • Może wcześniej jeździł aŁdi i tak mu już zostało. Wiadomo, że jeżeli aŁdicą nie wejdzie się jednym kołem do wody – to tak jakby się nad jeziorem nie było. Pod Stonkami tak samo. Miejsca wyznaczone są dla kierujących innych marek.

  6. Zabrać dowód za brak recznego

  7. Oj oj żeby tylko na masce z wysychajacego mułu znowu jakiegoś objawienia nie było

  8. Panie mechaniku, bo coś mi się silnik zamulił….

  9. Jak by poczekali jeszcze ze dwa dni to może w końcu płyny eksploatacyjne w końcu wyciekły by i mieli by co robić.

  10. To kara za to ,że nie leżała plackiem pod drzewem.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo