O tym, że wielu kierowców jeździ na pamięć, wiadomo od dawna. W przypadku zmiany organizacji ruchu, doprowadza to niebezpiecznych sytuacji a nawet kolizji i wypadków. Z tego też powodu część osób poruszających się ul. Turystyczną w Lublinie nie zauważa, iż na przejeździe kolejowym ustawiony został znak stop. Przyczyną jest awaria rogatek, które nie zamykają się przed nadjeżdżającym pociągiem.
Tymczasem jak alarmują nasi czytelnicy, wiele osób nawet nie zwalnia dojeżdżając do torów. Jednak niebawem mogą oni ponieść konsekwencje ignorowania oznakowania. Wszystko dlatego, że poczynania kierowców bacznie obserwują funkcjonariusze straży ochrony kolei, którzy ustawili w pobliżu mobilne centrum monitoringu.
Tego typu pojazdy zostały zakupione kilka lat temu i są wykorzystywane do rejestrowania wykroczeń popełnianych przez kierowców m.in. właśnie na przejazdach kolejowych. Samochody te posiadają wysokiej klasy cyfrowe kamery, które zapewniają doskonały obraz zarówno w dzień, jak też w nocy. Wszystko to ma na celu zdyscyplinowanie kierowców do przestrzegania przepisów, co z kolei zapewnienia zwiększenie bezpieczeństwa.
Jak ustaliliśmy, naprawa rogatek ma potrwać do 5 sierpnia.





(fot. lublin112, nadesłane)
58 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aaaa czyli wszystko jasne. Oni dopiero zbierają kasę na naprawę…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
haha dobre 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jestem ciekaw ile potrwa naprawa uszkodzonej rogatki? Jeżeli dłużej niż jeden dzień, to może zachodzić podejrzenie, że rogatka jest tylko pretekstem, żeby dozbierać kasy do budżetu, nawet kosztem narażania kierowców. Zamiast stawiać małowidoczny znak i robić zdjęcia fotograf powinien kierować ruchem na przejeździe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@ŻABKO , Jak najdłużej by dużo zarobić na mandatach to się remont rogatek zwróci .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Naprawdę znak „STOP” (B-20) jest dla ciebie (cytuję) „małowidocznym znakiem” ???
Przyjrzyj się się dokładnie zdjęciom.
Nie widzisz lub masz problem z zobaczeniem znaku „STOP”?
Z innymi znakami też masz podobny problem?
Pozostań już tylko pieszym i najlepiej z „biała laską”, mając nadzieję, że ktoś ją zauważy 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
haha przepisy traktuje po pisowsku czyli jak ma działać to bez żadnych trybów a jak nie pasuje to mamy to w d++pie. Znaków nie można stawiać byle jak, byle gdzie i jak sie chce. Na to sa odpowiednie przepisy. Ja bym takiego mandatu nie przyjął i na pewno bym wygrał w sądzie. Tylko, że te wszystkie pisowskie służby licza na niewiedzę suwerena lub ogólną niechęć do ziobrowych sądów. ***** ***
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zamiast politycznej przejażdżki wytłumacz dlaczego znak „STOP” jest postawiony „byle jak, byle gdzie i jak się chce”.
Dlaczego uważasz, że znak B-20 jest postawiony niezgodnie z przepisami i masz prawo do niego się nie dostosować z odmową przyjęcia mandatu włącznie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo jakikolwiek znak drogowy wolno umieszczać nie niżej niż 2 metry nad ziemią.
Jeżeli na drodze dopuszczony jest ruch pieszy – nie niżej niż 2 metry 20 centymetrów nad ziemią.
Do tego Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych
i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych wyraźnie precyzuje, że z sygnalizatorem świetlnym na jednym słupie umieścić wolno jedynie znaki A7 (ustąp pierwszeństwa) i D1 (droga z pierwszeństwem) – plus ewentualnie nad sygnalizatorem znaki dotyczące przejścia dla pieszych i/lub przejazdu dla rowerzystów.
Jak sobie postawisz B20 w krzakach, tak jak tutaj stoi, to możesz sobie go równie dobrze w zadnią część ciała włożyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znak ma być na wysokości 2 metrów, żeby być znakiem, a właściwie to w tamtym miejscu to nawet 2,20 m, bo dopuszczony jest ruch pieszy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli rogatki są rzeczywiście uszkodzone powinien być znak ROGATKA USZKODZONA a nie ten śmiesznej wielkości napis a ten co siedzi w tym samochodzie z kamerami powinien wyjść i dbać o bezpieczny przejazd samochodów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drużnik – zgadza się, tylko wtedy by było bezpiecznie ,ale kasa by nie wpadała. A nie o to w tej akcji chodzi. Tu przecież trzeba hajsu natrzepać .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do tego z sygnalizatorem zdaje się nie wolno łączyć innych znaków niż D1 i A7 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kuba pytanie do ciebie.
Na którym zdjęciu widzisz znaki:
D1 (droga z pierwszeństwem)
A7 (ustąp pierwszeństwa)
Wracając do głównego tematu artykułu, który dotyczy umieszczonego znaku B-20 (STOP).
Coś jest z nim „nie tak”?
Źle umieszczony, mało widoczny?
Może jakiś powód i argument, dla którego kierowca miałby się do niego nie zastosować?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No właśnie sęk w tym, że widzę B20.
A tego znaku nie można umieszczać na jednym słupie z sygnalizatorem.
Do tego powinien być na wysokości nie mniejszej niż dwa metry i dwadzieścia centymetrów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak rogatka jest uszkodzona, to niech ten człowiek wyjdzie z samochodu i ręcznie steruje ruchem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To klasyczna pułapka na ściąganie kasy
Napis rogatka uszkodzona powinien być jeszcze mniejszy….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumie ktoś ten absurd? Uszkodzona rogatka. Brak dróżnika ręcznie sterującego ruchem. Jest za to samochód i pracownik robiący zdjęcia.
Przejazd drogą publiczną utrudniony z winy PKP. Winnych brak.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zamiast naprawić rogatki, to postawią znak i samochód żeby kasować za mandaty. I to ma być normalny kraj?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sytuacja kuriozalna. Rozumiem żeby karać, ale jak zbliża się pociąg to mogliby zapewnić bezpieczeństwo i zatrzymać pojazdy. I tak – jeżdżę codziennie pociągiem na tej trasie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to suweren.