Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Przeszkadza im hałas z toru przy ul. Zemborzyckiej, założyli portal WWW.TOR-STOP.PL

-Jeżeli masz już dość mieszkania w ciągłym hałasie: ryku silników i pisku opon pojazdów jeżdżących po torze kartingowym (nazywanym szumnie Torem Lublin), przystąp z nami do radykalnych działań! – tak zaprasza do wspólnej walki o „ciszę” Stowarzyszenie Przyjaciół Dzielnicy Wrotków.

Świeżo powstała strona mieści się pod adresem www.tor-stop.pl i jak informują jej twórcy głównym celem powstania miejsca skupiającego przeciwników toru, jest walka z hałasem w rejonie Toru Lublin. Jak informuje Stowarzyszenie, działające od 2008 roku, próbowało ono na drodze administracyjnej rozwiązać problem hałasu pochodzącego z toru kartingowego. Na razie bez skutku.

Jak wykazały pomiary przeprowadzane przez różne instytucje stwierdzono znaczne przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu. Na podstawie tych pomiarów Prezydent Miasta Lublin 2-krotnie wydawał decyzje o dopuszczalnym poziomie hałasu. I to powinno rozwiązać problem hałasu na naszym osiedlu. Niestety, nieudolność i stronniczość (i być może coś jeszcze) lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska sprawia, że sytuacja od wielu lat nie ulega zmianie – opisują walkę z hałasem na swojej stronie członkowie Stowarzyszenia.

Stowarzyszenie chce wystąpić na drogę cywilno-prawną aby chronić swoje dobra i zachęca do rejestrowania się na stronie oraz gwarantuje dyskrecję.

Członkowie Stowarzyszenia zgromadzili przez ostatnie lata materiał dowodowy, opinie osób mieszkających w pobliżu toru, którzy cierpią z powodu hałasu. Stowarzyszenie liczy, że w tej sprawie zaangażuje się grupa zdeterminowanych osób.

Na skutek skargi złożonej przez Stowarzyszenie do Ministra Środowiska na bezczynność lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, 10 września odbyły się pomiary hałasu emitowanego z toru kartingowego. Jak uważają członkowie Stowarzyszenia organizator jazd na motocyklach (Moto-Sekcja) został wcześniej uprzedzony o pomiarach, dlatego po torze jeździły tylko 3-4 motocykle. Jak piszą twórcy strony, wyniki pomiarów nie były miarodajne ponieważ po torze jeździło za mało motocykli.

Organizatorzy jazd na torze doskonale zdają sobie sprawę z bandytyzmu ekologicznego jaki uprawiają pod oknami mieszkań, jednak żądza pieniędzy (a zarabiają na użytkowaniu toru niemało) jest silniejsza niż jakakolwiek empatia i zrozumienie problemu mieszkańców – zarzucają organizatorowi jazd na Torze, mieszkańcy pobliskich bloków.

Jak się dowiedzieliśmy tor nadal będzie funkcjonował, firma Interbud podpisała dzierżawę organizatorom treningów motocyklowych do 31 marca 2015 roku. Na chwilę obecną nie wiadomo czy w miejscy toru rozpocznie się budowa bloków mieszkalnych, którą zapowiadano jakiś czas temu. Wiadomo natomiast, że mieszkańcy są bardzo zdeterminowani w walce o ciszę.

2014-09-12 21:11:44
(fot. lublin112.pl)

95 komentarzy

  1. Codziennie o 6.30 rano biją dzwony w kościele na Fulmana. Słychać je bardziej niż odgłosy z toru. Może kościół też trzeba zamknąć………..

  2. A od kiedy to na fulmana masz dzwony bo ja tam nic nie widzę i nie słysze.

  3. Zróbcie im ten tor gdzieś na kompletnym pustkowiu, gdzie nikt nie mieszka i wszyscy będą mieli święty spokój.

  4. Jeśli się kupuje mieszkanie koło toru, to trzeba się liczyć z hałasem. W bierki się tam nie gra. Pierwszy był tor a nie mieszkania. Pewnie było tanio, szlachta kupiła a teraz postawa roszczeniowa. Typowe polaczki :)))))