Niedziela, 21 kwietnia 202421/04/2024
690 680 960
690 680 960

Policjanci poszukują świadków tragicznego wypadku na ul. Zemborzyckiej w Lublinie

Policjanci z Lublina poszukują świadków tragicznego wypadku, do którego doszło na ul. Zemborzyckiej w Lublinie. W wyniku zderzenia motocykla z fiatem, śmierć poniósł 24-letni mężczyzna.

Do wypadku doszło w miniony piątek około godziny 7.40 na ul. Zemborzyckiej w Lublinie, na wysokości skrzyżowania z ul. Wolińskiego. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów – motocykla i auta osobowego marki Fiat. Na miejsce od razu zostały skierowane patrole ruchu drogowego, a także straż pożarna i zespoły ratownictwa medycznego.

– Z dotychczasowych ustaleń policjantów wynika, iż kierujący fiatem podczas wykonywania manewru skrętu w lewo w ulicę Wolińskiego zderzył się z motocyklistą jadącym w kierunku Zalewu Zemborzyckiego. 24-letni kierujący yamahą z poważnymi obrażeniami ciała został od razu zabrany do szpitala. Niestety jego życia nie udało się uratować – informuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Policjanci poszukują świadków tego tragicznego zdarzenia drogowego.

– Jeżeli ktoś były świadkiem zdarzenia lub posiada nagranie rejestrujące przejazd któregoś z pojazdów, proszony jest o zgłaszanie się do Wydziału do spraw Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, pod numerem telefonu: 47 811 53 07, ewentualnie z najbliższą jednostką policji pod numerem 112 – dodaje nadkomisarz Kamil Gołębiowski.

50 komentarzy

  1. Wczoraj w Zemborzycach 5m metrów przed maską wyjechał mi jakiś pa***ant toyotą rav4, który przefrunął wcześniej bez zatrzymywania przez przejazd kolejowy. I jakie znaczenie ma moja prędkość jak ten osioł nawet nie patrzył w moją stronę? Ale Toyota nowa gość zamożny wolne sondy nie będą wiedziały co z takim zrobić. Wyjedzie tak jak z Najsztubem sąd uznał, że jest niewinny, bo nie wiedział, że ma cofnięte uprawnienia a 77 babcia za szybko przechodziła za na przejściu… zabetonowane bolszewickie układy!

    • Ty Maniek uważaj, żeby wolna „sonda” cię nie spenetrowała. Bo jak masz o życiu takie pojęcie jak o ortografii to możesz skończyć ciekawie.

  2. ile jechal ze tak zmasakrowal fiata, kiedys bylem swiadkiem wypqadku nie polecam

  3. Jeżeli motór jechał na tylnym kole to fiat mógł nie widzieć przedniego światła motóra, co mogło przyczynić się.

    • Było wymuszenie i pierwsze uderzenie w przód fiata, więc kiedy wykonywany był manewr skrętu?Poza tym od Diamentowej jest prosta droga i widać skrzyżowanie o czym mowa.

      • O tym że motocykliści na polskich drogach przeginają (nie wszyscy i dotyczy to kierowców osobowek) a teraz to mogą mu napisać na płycie że miał pierwszeństwo..

    • Tak, jeżeli „motór” jechał na wstecznym to kierujący Toyotą też nie widział przednich świateł.
      – Byłeś? Widziałeś?
      Zachowaj te mądrości dla siebie. Wróżbita się znalazł. Nigdzie nie był wszystko wie.

      • nie kryty krytyk

        nie byłem nei widziałem. ale widzę uszkodzenia, i jakby 24 letni mistrz piłki i kierownicy „ścigacza” jechał nawet nie jak przepisy mówią ale nie przekraczał co najmmniej dwukrotnie prędkości to by żył.
        jak jest ograniczenie do 50 czy 70, to chyba nie spodziewasz się mistrza prostej jadącego 150, „bo mam motór, i mi wolno”
        jak było mu „wolno” to teraz go szybciej zaniosą nogami do przodu.
        tez z krakowa z renówki tez nie winny tylko wina pieszego, a to że zapier……ał to może po protu lubi, JEDEN I DRUGI KRÓL ŻYCIA!

      • Już dobrze, weź pigułkę…

  4. To skrzyżowanie jest w terenie niezabudowanym, a przed tym skrzyżowaniem jest znak ograniczenia prędkości do 60km/h. Oczywistym jest, że motocykl przed zderzeniem i przed hamowaniem(jeśli było jakieś) jechał z prędkością znacznie powyżej. Obowiązkiem kierowcy fiata było upewnienie się, że nie wymusza na żadnym uczestniku ruchu pierwszeństwa przejazdu, co jak wiadomo nie zostało spełnione. Więc tutaj kierowca fiata odpowiada za spowodowanie wypadku, ale gdyby motocyklista nie pędził może nie skończyłoby się tak tragicznie. Możliwe, że kierowca fiata zagadał się z pasażerem, może odwrócił wzrok na telefon, może zwrócił uwagę na pieszą/ego na przejściu, a może mu się śpieszyło z tym rozwożeniem towaru.
    Obydwaj kierujący to młode osoby, jeden nie żyje, a drugi będzie miał traumę i spore problemy w sądzie. Obydwaj nie przewidzieli w pełni swoich manewrów na drodze, motocyklista nie dobrał prędkości do warunków na drodze, a kierowca nie upewnił się, że nic nie jedzie z przeciwnej strony.
    Myślenia na drodze i przewidywania pewnych sytuacji drogowych człowiek uczy się latami.
    Mniej hejtu i więcej myślenia za kierownicą także za innych uczestników ruchu.

    • Jeden z niewielu rozsądnych komentarzy. Oby ludzi myślących tak jak Ty było jak najwięcej. Pozdrawiam.

      • Kierowca fiata wymusił pierwszeństwo a ten na motorze je miał i jechał tylko za szybko.
        Na cmentarzu pełni jest takich co mieli pierwszeństwo.

    • Kierowca fiata mógł się i dwa razy upewniać, a motocykla pędzącego 140km/h i tak by nie zauważył w tamtym miejscu.

  5. Gdyby motocykle jeździły wolniej to niebyłoby tyle śmiertelnych wypadków. Przecież każdy wie, że motocykliści kręcą gazem jak głupki. Droga to nie tor, jak kierowca ma zauważyć kogoś kto zap…la 120-160km/h?

  6. nie napisane jest czy jechali w tym samym kierunku (wina motocyklisty ) czy z naprzeciwka (wina kierowcy fiata ) i tyle w tym temacie !!! uspokójcie się wasze wypociny nic nie wnoszą

  7. Drogą redakcjo z jakim zrozumieniem , Pan Gołębiowski bojąc się zapewne reakcji z góry lakonicznie mówi , że doszło do zderzenia dwóch pojazdów, przyczym jeden skręcał w lewo .Nie ma w jego wypowiedzi nic na temat skąd ,który nadjeżdżał ani nic na temat nieustąpienia, równie dobrze mogło tam być wyprzedzanie, lub zderzenie czolow.

    • Na temat wypadku są 4 artykuły na stronie. W każdym jest informacja o przebiegu zdarzenia.

  8. Piłkarz na motorze jechał z naprzeciwka,a nawet jak ten piłkarz jechał bardzo szybko np 160 ,to kierowca tego dostawczaka combi powinien zdążyć ocenić prędkość motoru,albo za wolno skręcał,trzeba było szybko spierdzielac , widać że motocyklista poszedł po prawej stronie combia dostawcy,tzn że za wolno tym skręcał lub myślał że zdąży zjechać przed jadącym motocyklem a uszkodzenia pojazdu mogą wskazywać że motocyklista mógł próbować hamować o ominąć tęgo dostawczaka i przewracając się mocno uderzył w samochód

  9. Czytałem tylko ten artykuł z którego za przeproszeniem nic nie wynika.Dlatego uważam ,że komentarz pt” Trzeba czytać ze zrozumieniem”, jest nietaktem w stosunku do ludzi z ,których odwiedzin strony w pewnym sensie funkcjonujecie.

    • „…kierujący fiatem podczas wykonywania manewru skrętu w lewo w ulicę Wolińskiego zderzył się z motocyklistą jadącym w kierunku Zalewu Zemborzyckiego…”
      To cytat z artykułu. Nie kompromituj się.

Dodaj komentarz

Z kraju