Środa, 28 lutego 202428/02/2024
690 680 960
690 680 960

Pod parczewskim drzewem tłumy, klękają, modlą się i zapalają znicze. W sprzedaży pojawiły się liście

Z dnia na dzień coraz więcej osób można spotkać pod „cudownym drzewem” w Parczewie. Pojawiają się także obrotne osoby, które dzięki „objawieniu” postanowiły nieco zarobić.

W Parczewie, na słynnym już na całą Polskę drzewie, wciąż widoczne jest okrzyknięte przez mieszkańców „cudowne objawienie”. Chodzi o wizerunek przypominający twarz z aureolą, w której większość dostrzega Jezusa Chrystusa, część zaś Matkę Boską. Pomimo stanowiska diecezji siedleckiej wskazującego, iż nigdy do tej pory nie potwierdzono objawień w tego typu miejscach, z dnia na dzień pod drzewem gromadzi się coraz więcej osób.

O ile w pierwszych dniach na ul. Spółdzielczą przychodzili głównie mieszkańcy miasta, tak obecnie coraz więcej jest osób z sąsiednich miejscowości, a nawet w innych stron regionu. Jak wskazują, przyjechali, aby na własne oczy zobaczyć, czy to wszystko, o czym słyszeli, jest prawdą. Zgromadzeni przed drzewem klękają, modlą się, niektórzy zapalają znicze. Czasami słychać nucone pieśni kościelne.

Większość osób podkreśla, że wierzy w „cud”. Przypominają również, że niektórzy wskazywali, iż ów wizerunek na drzewie miał zniknąć po pierwszym deszczu. Tymczasem cały czas się utrzymuje, co więcej, ma być jeszcze wyraźniejszy. Jakby tego było mało, pojawiają się kolejne sygnały związane z „objawieniem”. W nocy ktoś miał słyszeć płacz Jezusa, kolejnej osobie ustąpiły bóle, inni wskazują, iż wyczuwają energię.

Zebranym przed drzewem nie przeszkadza nawet deszczowa aura, jaka utrzymuje się w ostatnim czasie. Tu również niektórzy zaznaczają, iż wszystko dookoła jest mokre, a kora w miejscu „objawienia” wciąż pozostaje sucha.

Pojawiają się także obrotne osoby, które dzięki „objawieniu” postanowiły nieco zarobić. Oferowane są wyjazdy do Parczewa, a nawet liście „świętego drzewa”. W tym drugim przypadku trzeba zapłacić 6 zł za „świeży, prawdziwy i zapakowany w lokalną gazetę” liść, który jak wskazuje sprzedawca, ma magiczną wartość, gdyż był świadkiem rzeczy przedziwnych. Co więcej, środki uzyskane ze sprzedaży liści, mają być przeznaczone na rzecz stowarzyszenia wspierającego psychiatrię dziecięcą na Lubelszczyźnie.

(fot. archiwum)

88 komentarzy

  1. Gdy słyszę lewaków wycie czuję się znakomicie.

    • ja też się czuję znakomicie gdy widzę durnych prawaków obgryzających korę i lisice w Parczewie.

  2. kup pan liścia

  3. I właśnie dlatego pisiornia wygrywała wybory..,
    Ciemnogród.

  4. Nie wierzę, w jakim ha świecie żyje? Ci za ciemnogród.. 🙂

  5. No jest wszystko w porządku, jest dobrze, dobrze robią, dobrze wszystko jest w porządku. Jest git. Pozdrawiam dobrych chłopaków z Parczewa i niech się to trzyma. Dobry przekaz leci…
    PS.: To mi się podoba, o to chodzi.

  6. ha ha ha

  7. Ja bym pojechał do tego Parczewa

    • A niby po co, liście już zjedli (bo nie tyko święte, ale dietetyczne), a samo drzewo wszystkich nie pomieści, bo za mikre.

  8. I co dalej z tym drzewem, obgryźli już korę, czy wyłamali całe drzewo bo nagle wszyscy chcieli na nie wleźć.
    A może porąbali je na maleńkie drzazgi i w ozdobnych puzderkach rozsprzedają jako relikwie ?

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo