Niedziela, 26 maja 202426/05/2024
690 680 960
690 680 960

Od ponad 40 lat stoi na wjeździe do Świdnika, zostanie jednak zdemontowany. Niebawem wróci na miejsce

Znajdujący się na wjeździe do Świdnika śmigłowiec niebawem zniknie z cokołu. Maszyna musi przejść bowiem remont, aby przez kolejne lata mogła stanowić wizytówkę miasta.

W czwartek zostanie zdemontowana wizytówka miasta, czyli będący charakterystycznym punktem Świdnika śmigłowiec SM-1. Od ponad 40 lat jest on zlokalizowany na metalowym cokole przy rondzie u zbiegu al. Lotników Polskich i ul. Racławickiej. Nadszedł jednak czas na gruntowny remont maszyny. Tym samym trafi ona w miejsce, gdzie została wyprodukowana, czyli do pobliskich zakładów PZL Świdnik.

Śmigłowiec SM-1 jest własnością PZL-Świdnik. Został ustawiony w tym miejscu w 1979 roku z okazji 25-lecia nadania Świdnikowi praw miejskich. Maszyna ta jednocześnie upamiętnia pierwszy śmigłowiec, jaki był produkowany w tym mieście. Śmigłowiec powstawał na licencji radzieckiej, była to polska wersja maszyny MI-1.

Początkowo maszyny montowano z części dostarczonych z ZSRR. Od roku 1957 śmigłowce produkowano już od podstaw w WSK Świdnik. W Świdniku opracowano również kilka wariantów specjalistycznych tej maszyny, m.in. wersję dźwigową, sanitarną czy też szkolną, jak również skonstruowano ich zmodernizowane wersje. Produkcja SM-1 w Świdniku zakończyła się w 1965 roku. W sumie linię montażową opuściło blisko 1,6 tys. tych maszyn. Po odnowieniu śmigłowiec wróci na swoje miejsce. Wcześniej jednak miasto zajmie się wymianą cokołu.

(fot. Marcin Dmowski)

32 komentarze

  1. Może lepiej tam krzyż postawić w Polsce to takie modne. To symbol cierpienia i żydowskiego lidera nacjonalisty hę, jakie Państwo mają zdanie ?

  2. Gdzie można się zapisać na pierwszy lot po remoncie?

  3. Każda kobieta mówi jeżeli stoi to się chce

  4. Postawcie choć jeden kopter od maciara jełopa sto razy obiecany jeden z wielu ?

  5. Helikopter Dziadka Magnowskiego.

  6. A we wsi Lublin niema nic

  7. Taka prawda o Świdniku i WSK, że dobrze to produkowali helikoptery cudzego projektu.
    Sokół jest średnio udany, Puszczyk to porażka.
    Zresztą „produkują” to mocne słowa… przez 30 lat łącznie niespełna 250 sztuk W-3 i SW-4…
    Mi-2 natłukli w 20 lat ponad 5500.

    • A Ty nie masz zycia ze tylko na forum wypisujesz wywody ktore nikogo nie obchodza..Co artykul to jakis gamon taki jak Ty sie wypowiada.. Skonczcie juz..

    • Cóż, aby zbudować dobry śmigłowiec trzeba mieć fantazję i pieniądze 🙂 W WSK zawsze byli bardzo dobrzy rzemieślnicy, ale nie rozwinął się żaden talent – konstruktor i organizator na miarę Mila, Sikorskiego, czy Piaseckiego. Do tego dawne ograniczenia: „wam nie nada”, ciągłe braki w budżecie, a teraz wyprowadzanie finalnej produkcji poza Polskę tak, aby tu została najbardziej żmudna i najmniej dochodowa robota – na przykład nitowanie kadłubów.
      I wyszło na to, że najlepsze polskie śmigłowce wyprodukowano w Ameryce: połowa to śmigłowce Igora Sikorskiego, druga połowa Franka Piaseckiego.
      A trzecia, największa połowa Lawrence Dale Bella 🙂

      • Otóż to.
        Sokół to udany płatowiec, ale za ciężki do tych silników.
        Puszczyk to ogólnie porażka.

    • Znawca wszechtematów, sokół nie udany? dobre..

      • Przy takim stosunku mocy do masy startowej tak.
        Sam płatowiec, po dopracowaniu, poprawny.
        Turbina silnika za to (pomimo elektronicznego sterowania) to konstrukcja 50-letnia.
        Daruj.

    • Nie masz zielonego pojęcia o śmigłowcach produkowanych w PZL i o tym jakie mają możliwości 🙂

  8. Lublin też ma wizytówkę, handlarzy fajek pod nova, nie długo też już będzie 40 lat.

  9. Dla mnie to takie śmigłowce (skorupa/makieta/witacz) (oczywiście różne modele) mógłyby stać na każdym głównym rondzie w Świdniku. Byłaby to niepowtażalna wizytówka miasta, rozpoznawalna na całym siecie.

  10. Wizytówka miasta ? Kawałek złomu, jak wizytówka złomowiska. Niech już tu nie wraca

    • Gdyby nie powstał PZL to Świdnik dalej byłby wioską, dzięki zakładowi rozwinęła się okoliczna infrastruktura i powstało miasto. Trochę szacunku do tego „złomu” bo to jest kawałek historii Świdnika 🙂