Niedziela, 26 maja 202426/05/2024
690 680 960
690 680 960

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Duże utrudnienia w ruchu napotkają kierowcy na ul. Willowej. Po wypadku zablokowany jest jeden pas jezdni. Tworzą się spore korki.

Do wypadku doszło w poniedziałek około godziny 16:30 na ul. Willowej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Tarasową zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i skuter. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący volkswagenem mężczyzna wyjeżdżał z ul Tarasowej i wykonywał manewr skrętu w lewo, w kierunku centrum. Zderzył się ze skuterem, jadącym ul. Willową, w kierunku ul. Sławinkowskiej.

W wyniku zderzenia pojazdów motorowerzysta odniósł bardzo ciężkie obrażenia ciała. Po przeprowadzeniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej został przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, świadkowie zdarzenia tłumaczyli, iż motorowerzysta poruszał się bez włączonych świateł. Będzie to jednak dokładnie sprawdzane w toku śledztwa.

Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Występują duże utrudnienia w ruchu, które potrwają minimum do godziny 20. Pojazdy przepuszczane są wahadłowo.

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Motorowerzysta walczy o życie. Groźny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

(fot. lublin112.pl, nadesłane Aga, Grzegorz – dziękujemy!)

37 komentarzy

  1. Jeżdżę na skuterze po mieście od dawna. Wiec znam realia, wymuszenia na jednosladach (motocyklach, skuterach, rowerach) są na porządku dziennym, jazda bez kierunkowskazów częsta praktyka która nawet dziś widziałem.
    Agresja drogowa też się zdarza, najczęściej słowna.
    Jeśli chodzi o światła w skuterze nawet ich nie wyłączam(nie ma po co). Juz przed weekendem chodziłem z myślą o kupnie kamerki na kask. Dziś już wiem że będzie na 100%. Jeśli było tak jak jest przedstawione to ewidęntnie jest to wina kierowcy samochodu. Nawet jeśli żarówka „spaliła” by się przed samym skrzyżowaniem. Ta ulica ma takie oświetlenie ze wszystko widać jak na dłoni.

  2. Musimy wysluchac wersji obu kierowców, zarowno auta osobowego jak i kierowcy jednośladu. Teraz to nasze gdybanie nic nie da, bo na drodze trzeba mieć poprostu ograniczone zaufanie do innych kierowców.

  3. Ja to widziałem. Dzwoniłem po pogotowie i tutaj nie ma żadnego gdybania. Opisywałem sytuacje wyżej. Coś wiadomo o poszkodowanym?

    • Tak stan jest ciężki niewiadomo czy przeżyje operacja na mózgu usunięta śledziona…. Śruby w nodze jeśli wyjdzie to już nie będzie ta sama osoba

  4. Na pewno sprawca tego wypadku czyli Pan cwaniaczek kierujący samochodem odpowie za swój czyn !!!!!!! Bo zaczyna sie kombinowanie i mataczenie ze strony kierującego autem…Fałszywi świadkowie nie pomogą .

  5. Znam chłopaka osobiście. To wielka tragedia. Nie zauważyłem aby jeździł za szybko ,czy na wariata. Światła chyba włączają się automatycznie ,bo jeździł zawsze na światłach. Dowiedziałem się dzisiaj i nie mogłem w to uwierzyć. Modlę się ,aby przeżył i nie był sparaliżowany. To porządny chłopak….
    Ulica oświetlona ,że widno jak w dzień , to jak go nie widział? jeździ na ślepo? To może niech dają prawo jazdy niewidomym…Teraz będą mataczyć, bo nie wiadomo kto siedział za kierownicą osobówki. To kolejny wypadek gdzie kierowca nie widzi a to pieszego ,a to rowerzysty, a to innego samochodu. Kto ślepym daje prawo jazdy?
    Będę sieę modlił o jego życie i zdrowie….

  6. Wg przepisów nie ma najmniejszej wątpliwości że sprawcą jest kierujący samochodem. Niezależnie od tego czy kierujący motorem włączył światła czy nie to on jest poszkodowanym w myśl choćby prawa ubezpieczeniowego. Z doświadczenia wiem że ewentualny brak świateł mógł się przyczynić do zdarzenia (było za jasno na latarnie a za ciemno na brak świateł co nie sprzyja szybkim decyzjom wyjechania z ul podpozadkowanej) ale nie zmienia to faktu, że jest poszkodowanym. Nie oceniam kierowcy sprawcy bo go nie znam, popełnił ogromny błąd liczę na to że on i wszyscy świadkowie tego zdarzenia zapamiętają do końca życia czym grozi pośpiech za kierownicą i unikną wypadków w przyszłości. Najgorzej ma poszkodowany, jego rodzina i bliscy, nie jego wina a ma najgorzej. Życzę powrotu do pełni zdrowia i sprawności. Za duża prędkość i brak zachowania bezpiecznej odległości to najczęstsze przyczyny wypadków – niech takie zdarzenia dadzą wszystkim do myślenia

  7. Jestem siostra osoby którą bardzo ucierpiała w tym wypadku ,nie wiadomo nawet czy mój brat to przeżyje ,to jest straszne nikomu nie życze takiego cierpienia ,bardzo bym prosiła o kontakt osoby które widziały jak to wyglądało naprawdę .To jest numer kontaktowy do mnie (501890047)

  8. Proponuje zwolnić na tym odcinku , aż do ronda przy hotelu , jestem młodym kierowcą , rozumiem wasze oburzenie aczkolwiek poruszając nawet kwestię pieszych to jakaś porażka ! Wyskakują znienacka , nikt nie myśli o tym żeby poczekać ! Czasami trzeba ustąpić durnemu kierowcy żeby sobie przejechał tym merolem czy beema . Co do Pana na motorze współczuje , powrotu do zdrowia ! Osobie z auta również współczuje , nikt nie wie jak było tylko on sam . Nie zrobił przecież tego celowo .