Poniedziałek, 15 kwietnia 202415/04/2024
690 680 960
690 680 960

Lublin: Zapach cytryny w autobusie sposobem na pasażerów niedbających o higienę

Upały, jakie panują w ostatnim czasie, dają się często we znaki pasażerom komunikacji miejskiej. I nie chodzi tylko o temperaturę panującą w pojazdach, lecz nieprzyjemne zapachy pozostawiane przez osoby, które nie zadbały o swoją higienę osobistą.

Choć większość autobusów i trolejbusów lubelskiej komunikacji miejskiej wyposażona jest w klimatyzację, to jednak nie zawsze zapewnia ona takiego komfortu jazdy, jaki by sobie życzyli pasażerowie. Przy panujących w ostatnim czasie upałach, często przejechanie np. z domu do pracy, zwłaszcza w godzinach szczytu, potrafi być drogą przez mękę. Usytuowane blisko siebie przystanki sprawiają, że zanim klimatyzacja zdoła ochłodzić powietrze, otwarcie drzwi niweczy jej pracę. Podobnie jest w pojazdach starszego typu, gdzie nawet otwarte wszystkie okna i szyberdachy nie dają uczucia chłodu.

Jednak to na co wszyscy najbardziej narzekają, to nieprzyjemne zapachy, jakie czuć od współpasażerów. Z jednej strony silny zapach potu, z drugiej odór alkoholu lub pasażer spryskany mocnymi perfumami. To wszystko, zwłaszcza gdy w pojazdach panuje tłok, potrafi bardzo uprzykrzyć podróż. Niebawem może to przejść do historii, gdyż lubelskie MPK testuje rozwiązanie, które ma neutralizować nieprzyjemne zapachy. W jednym z autobusów zamontowano urządzenie, z którego wydobywa się zapach cytryny lub lawendy.

Uruchamia się ono tuż po otwarciu drzwi, wtedy podmuch powietrza sprawia, że przyjemny zapach roznosi się po całym pojeździe. Jak na razie pasażerowie chwalą pomysł, lecz wciąż są zbierane na ten temat opinie. Sprawdzane jest m.in. stężenie aromatu oraz to, który zapach najbardziej przypadnie do gustu. W planach jest zamontowanie urządzeń we wszystkich autobusach i trolejbusach jakie kursują po mieście.

(fot. ZTM Lublin)
2016-06-19 14:18:04

42 komentarze

  1. hrabianka od siedmiu bolesci

    Polecam perfumy jakieś chyba „arabska noc” albo „poranek sultanki” wylane w nadmiarze i jedziesz na oiom pod tlen

  2. HRABIANKO. zamiary są w dobrym celu,a efekty to juz inna sprawa.A połowa boi się jakby mieli wpuścić gaz trujący.

  3. My rycerze zbroi nie zdejmujemy przez miesiąc więc i myć się nie możemy.Naukowcy mongolscy doszli do wniosku,wystarczy 20 minut aby przyzwyczaić się do smrodu i przestaje on przeszkadzać.

    • Kaśka w relacji na żywo prosto spod Jaśka

      20 minut, powiadasz – tzn. jak ma jechać pół godziny, to przykre jest na początku, a potem już sama przyjemność?
      😆

  4. Hehe. Jestem taksówkarzem w Szkocji. Co s wiem na temat zapachów. Nie dogodzi sie wszystkim jeśli chodzi o zapachy. W niedziele panie do kościoła jadą wypachnione starym makijażem i prfffumami kacidla kościelne albo nie wim co święte drzewo albo róż – straszne uczucie powąchać tego . W weekendy młodzi jadą chłopaki bosem zatykającym nozdrza a dziewczyny woooo tez niczego lepsze a jeszcze innym razem przepuści nie umyci i inni za chwile na ich miejsce wsiadają. Ufff cieżko ale pamiętacie większość z wiosek jak gnój sie widłami wyrzuca i z tego nawozu najlepsze plony mamy

  5. Proponuję zapach cebuli 😉

  6. Lublin to powinno pachniev cebularzem

Z kraju