Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Koronawirus w szpitalu dziecięcym w Lublinie. Badania wykazały zakażenie u matki jednego z dzieci

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie u jednej z kobiet badania wykazały zakażenie koronawirusem. To matka dziecka leczonego w placówce. Kilkadziesiąt osób, które miały z nią kontakt, poddano testom, pod kątem zakażenia. Wyniki okazały się negatywne.

W czwartek w godzinach popołudniowych otrzymaliśmy sygnał od czytelników, że w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie potwierdzono przypadki koronawirusa. Jak wyjaśniają czytelnicy, miało to miejsce na oddziale neurologicznym. Zakażoną osobą okazała się matka jednego z pacjentów.

Kobieta nie jest mieszkanką naszego regionu. Pochodzi z województwa łódzkiego. Jak wyjaśnia nam Agnieszka Osińska z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie, po tym, jak placówka otrzymała informację o dodatnim wyniku testu, wstrzymane zostały przyjęcia pacjentów do Oddziału Neurologii Dziecięcej i Oddziału Pediatrii i Nefrologii.

Ponadto wstrzymano przyjęcia planowe do oddziałów oraz do oddziałów zabiegowych – I Oddziału Ortopedii Dziecięcej, II Oddziału Ortopedii Dziecięcej, Oddziału Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej oraz Oddziału Otolaryngologii Dziecięcej, Foniatrii i Audiologii.

Jedna z naszych czytelniczek wyjaśnia, że czworo pacjentów w poważnym stanie, którzy mogli mieć kontakt z zakażoną kobietą, miało zostać przeniesionych na tzw. oddział „zero”, aby odbyć tam kwarantannę.

– Niebawem okazało się, że na sali obok ulokowano dziecko zakażonej kobiety. Łazienka jest na korytarzu, a więc korzystamy z tej samej łazienki, co osoby zakażone. Dlaczego nie przeniesiono ich na oddział zakaźny, a nas naraża się na utratę zdrowia – alarmuje czytelniczka.

Agnieszka Osińska wyjaśnia jednak, że w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym wdrożono wszystkie niezbędne procedury sanitarno-epidemiologiczne, zapewniające pacjentom, rodzicom i opiekunom przebywającym z dziećmi oraz personelowi bezpieczeństwo epidemiologiczne. Zapewniono nas również, że w tym przypadku źródło zakażenia znajduje się poza szpitalem. Od personelu szpitala oraz osób, które miały bezpośredni kontakt z zakażoną kobietą, pobrano już wymazy celem wykonania testów pod kątem zakażenia koronawirusem.

Jak nas właśnie poinformowano, wyniku testów okazały się negatywne.

(fot. lublin112.pl)

7 komentarzy

  1. Gasss
    Odpowiedz

    Normalnie pałanoja!!!

  2. xxx
    Odpowiedz

    owszem dzici przebadali a rodzice którzy tam byli nie zostali przebadani wiec niech nie opisują czesci tylko prawde

  3. Lol
    Odpowiedz

    ależ zaraźliwy ten wirus że strach się bac

    1. Tytus
      Odpowiedz

      Naszczescie glupota nie jest zarazliwa

  4. Siostra
    Odpowiedz

    Maseczki jak dają to się zakłada. Matka dziecka jest dodatnia a personel ujemny. w ogóle cyrk.

    1. Ania
      Odpowiedz

      Ta „zakażona” kobieta powinna teraz zrobić badanie z krwi, wtedy byśmy się dowiedzieli czy był to fałszywie dodatni wynik testu crp.

  5. kuba
    Odpowiedz

    czyli test wykazał, że osoba jest zainfekowana, a nie zainfekowała innych osób (jak do tej pory). A maseczek nikt tam nie nosi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy