Rozpoczęła się 2. edycja ogólnopolskiego wydarzenia, którego celem jest wyłonienie najbardziej rowerowego miasta w Polsce. O ten zaszczytny tytuł walczą 43 miasta, czyli dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. W naszym regionie są to Puławy i Biała Podlaska. Ideą akcji jest zachęcanie Polaków do do przemieszczania się rowerem zamiast samochodem. Rower jest bowiem doskonałą alternatywą w miejskiej, często zakorkowanej codzienności. Jadąc jednośladem nie zatruwa się powietrza, do tego ma to wpływ na zdrowie oraz samopoczucie. Z roku na rok rower jest też coraz modniejszym i częściej wybieranym środkiem transportu.
Rowerową Stolicą Polski zostanie miasto, którego mieszkańcy pokonają na dwóch kółkach najwięcej kilometrów. Cykliści instalują aplikację, która zlicza przejechane kilometry, te zaś są później zliczane. Jednak aby każde z miast miało równe szanse, łączna ilość przejechanych kilometrów będzie dzielona przez liczbę mieszkańców.Także im więcej osób się zmobilizuje do zabawy, to szansa na zdobycie pucharu jest większa.
Dla trzech najlepszych miast czekają nagrody, jakimi są samoobsługowe stacje naprawy rowerów. Dodatkowo miasta zapewniają nagrody dla najlepszych rowerzystów. Przejechane kilometry będą zliczane przez cały wrzesień. Co więcej zabawa jest otwarta na cały świat, a użytkownicy mogą kręcić kilometry dla swojego miasta w każdym zakątku świata.
(fot. lublin112)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
MIASTO JEST ZAPCHANE AUTAMI PRZEZ UNIVERKI PRZECIEZ TO OD DAWANA WIADOMO >
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy wam się to podoba czy nie rowerofoby, to tak czy inaczej:
-rowerów na drogach będzie przybywać
-dróg rowerowych będzie przybywać
-korków na drogach będzie także przybywać
-za to miejsc parkingowych będzie ubywać
Każde średniej oraz dużej wielkości miasto przechodzi taki proces, większe z bardziej rozwiniętych krajów przerabiało to już kilka dekad temu. Lublin też już kilka lat temu zapchałby się od nadmiaru samochodów, ale tak się nie stało i paraliż komunikacyjny został chwilowo odsunięty w czasie za sprawą: 1-obwodnicy, 2-przedłużenia Solidarności tj. al. Mazowieckiego, 3-miejski system zarządzania ruchem.
Tylko dzięki temu jeszcze da się jeździć samochodem po mieście. Ale są to ostatnie lata takiego komfortu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hehehe,wprowadzić,że masz jeździć w kamizelce i kaskiem na łbie dla bezpieczeństwa i widoczności to Twoja wizja cudownego świata rowerowego idzie w zapomnienie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Artykuł o pewnej akcji rowerowej, a na tym forum komentarze, jacy rowerzyści są niedobrzy. Co to ma do tematu? Założę się, że Wy, najwięksi krytykanci oraz rowerofoby tez kiedyś jeździliście na rowerach, wiec także jesteście byłymi pedalarzami. Pisząc coś pod kierunkiem pedalrzy, obrażacie siebie, swoje dzieci, swoich znajomych, niemal każdego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cudowne dzieci ***
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kiedy w końcu powstanie ścieżka rowerowa z Puław do Kazimierza Dolnego? Tak niewiele brakuje żeby połączyć te dwa miasta i bezpiecznie przemieszczać się między nimi rowerem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co to za aplikacja?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przykre ale Lublin po macoszemu podchodzi do kwestii alternatywnych srodków transportu. Niby coś robią, ale tylko dlatego ze muszą budować ddr przy przebudowie dróg dla samochodów. Kwestia spójnosci i ciagłosci ddr to dalej kosmos dla urzędników. Dla wygodnej jazdy i skrętu pojazdów spalinowych miejsce się zawsze znajdzie na jezdni, a zwykle brakuje go na pasy rowerowe albo ddr. Odpowiedź na pytanie o DDR na Krakowskim brzmi NIE ma miejsca i temat zamkniety, prezydencie ŻUKU nie tak miało być.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dróg dla rowerów nie powinno się budować w ogóle bo to strata pieniędzy, pedaliści i tak jeżdżą chodnikami lub jezdnią. A niech wdychają spaliny onkologia też musi mieć zajęcie, jak głupi to ich nie szkoda. A co do duszenia miasta i smogu to zaraz się zacznie palenie bogoli z chatek w piecach wunglem i czym popadnie byle tanio, wtedy pogadamy o smogu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
1. Jeżeli jest droga rowerowa to 99,9% rowerzystów jedzie tą drogą.
2. Jeżeli jest pas rowerowy w jezdni głównej to powiedziałbym, że około 50% rowerzystów jedzie takim pasem, reszta chodnikiem.
3. Jeżeli droga nie ma infrastruktury rowerowej (ani pasów, ani osobnej DdR) to 80-95% rowerzystów jedzie chodnikiem.
W 2. punkcie masz trochę racji.
w 1. oraz 3. ani trochę.
Natomiast największą bzdurą jaką napisałeś jest to, że gdy istnieje DdR to rowerzyści i tak jeżdżą jezdnią. Nie wiem czy choćby 1 promil rowerzystów tak robi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zwycięży miasto, s żuk weźmie kasę z nagrody!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tego co wybudował ściżkę rowerową wokół Zalewu Zemborzyckiego, zwaną NITKĄ, należy wysłać do Lasów Kozłowieckich aby przejżał na oczy i mózg odświeżył.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tomku, tu nie chodzi o jakość ścieżki ani o komfort rowerzystów, w tym wszystkich chodzi tylko o pieniądze.Ścieżka może być do kitu, ważne , że ktoś zarobił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma sensu wysyłać urzędników aby oglądali jak to się robi w Oslo, skoro przynosi to marne efekty. Wystarczy i bedzie taniej wysłać ich do Lubartowa niech zobaczą , że ddr buduje się jako całość a nie skrawki oderwane od kolejnych skrawków ddr tak sie robi w Lublinie. I nie ma dalej mądrego aby te drogi ze sobą połączyć.
Udusimy się w Lublinie od nadmiaru smrodzących samochodów, jedyna droga to oddawanie przestrzeni pieszym, rowerzystom a zabieranie jej samochodom poprzez zaweżanie jezdni i zmniejszanie liczby miejsc do parkowania zwłaszcza w centrum i śródmieściu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piszesz tak bo nie stać Cię na samochód.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kogo teraz nie stać na samochód, mój czwarty już samochód uzytkowany zwykle od nowości poszedł w niełaskę i stoi przeważnie w garażu bo mnie już nie kręci. Czuję się w nim jak słoń stojący w korkach albo na swiatłach a potem mam problem aby go zaparkować w centrum i jest dla mnie raczej balastem niż ułatwieniem w poruszaniu się po mieście. Tak jeżdżę samochodem , poza miasto, na duże zakupy a fruwam na rowerze po miescie i maszeruję z równie duzą przyjemnoscią . Nie spróbujesz nie zrozumiesz o czym piszę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Walka o tytuł miasta ***.