Sobota, 25 maja 202425/05/2024
690 680 960
690 680 960

Kot sąsiada wszedł na jego posesję. Zastrzelił zwierzę z wiatrówki

Przed sądem stanie mieszkaniec gminy Frampol, który zastrzelił kota. Powodem miało być to, że zwierzę wchodziło na jego posesję.

Wszystko wydarzyło się w sobotę 13 maja. Jeden z mieszkańców gminy Frampol powiadomił policję, że ktoś zastrzelił jego kota. Wezwany na miejsce weterynarz stwierdził, że zwierzę posiada ranę postrzałową na prawym boku. Dodatkowo z ciała kota wydobył śrut z wiatrówki.

Jak ustalono, sprawcą zastrzelenia zwierzęcia był sąsiad zgłaszającego. Mężczyzna w trakcie przesłuchania przyznał się do oddania strzału w kierunku kota. Jak wyjaśniał policjantom, miał dość jego zachowania. Kot go denerwował, gdyż przychodził na jego posesję.

Niebawem 44-latek stanie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

(fot. pixabay.com)
2017-05-15 12:40:45

44 komentarze

  1. Człowiek nie ma prawa do zabijania. Są cywilizowane przepisy aby rozwiązywać sąsiedzkie spory, ale nie jest to zabijanie.

    • człowiek ma prawo do zabijania zwierząt inaczej sklepy mięsne byłyby nielegalne

  2. Kiedyś przed epoką ogólnie dostępnych wiatrówek przyczepiało sie do ogona ze dwie puszki .Bardziej to humanitarne niż śrut a i skuteczne było .Zwierzak za cholere już nie wracał .

  3. Aha, ale jak ktoś ci się wpier… do domu rzez okno i zatłucze psa to jest nieszkodliwy, nie?

  4. 2-wa lata za kota i 5-ięc za wielokrotny gwałt, ten kraj jest po….lony!

  5. Podejrzewam że kot sikał i srał nie na swojej na posesji i człowiekowi puściły nerwy Zgodzę się z przedmówcami ze postrzelenie zwierzaka to przesada ale czasami z właścicielem takiego czworonoga nie da się rozmawiać Sama nie mam kota ale codziennie mój samochód jest wysmarowany lub podrapany przez kota sąsiadów który wręcz uwielbia po nim spacerować Poza tym załatwia swoje potrzeby u mnie na działce co też bardzo mnie irytuje Właściciel powinien pilnować swojego czworonoga i nie ma tu znaczenia czy to pies, kot, chomik czy świnka morska

  6. A moze to byla obrona konieczna. Nie wiadomo czy nie zaatakował sasiada? Moze nie byl szczepiony a poza tym przenosza rozne choroby i pasożyty.

  7. Moi sąsiedzi mają koty. Ulubiły sobie moją działkę a właściwie oczko które na niej się znajduje. Najgorsze że z działki zrobiły sobie kuwetę i w te podrzutki właziły małe dzieci. Nic na te koty nie pomagało, ani poważne rozmowy z właścicielami, ani wysokie i szczelne ogrodzenie a potem jeszcze podwyższone ogrodzenie. koty czuły się jak u siebie. Aż znalazłem sposób – elektryczny pastuch – linkę rozwinąłem nisko blisko ogrodzenia. Parę razy coś kwiknęło ale truchła nie znalazłem, Problem zniknął koty obsrywają sąsiednie działki moją omijają z daleka!!

    • Prawda jest taka że nie powinien strzelać do kotka ale za takie coś to tylko mandat. Za kota do dwóch lat a za zabicie człowieka ile? Dlaczego się nikt nie zajmie bezdomnym i dzikimi psami które atakują ludzi i zwierzęta.Co zrobić jak pies dziki ugryzie to co zastrzelic z wiatrówki . Przecież psu wolno wszystko bo kto go skaże albo kto go złapie

      • Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki, a mąż starej Pierdółkowej

        Kotku – jeśli tylko mandat, to koniecznie poparty strzałem w dowolne okolice kości ogonowej właściciela dmuchawki i pozostawić go bez możliwosci skorzystania z usług naszej przeciążonej pracą „służby zdrowia”.
        Dłużej by pamiętał, że do zwierząt sie nie strzela.

  8. I 2 lat życzę!!!!