Poniedziałek, 24 czerwca 202424/06/2024
690 680 960
690 680 960

Chcieli zepchnąć volkswagena na pobocze, po chwili doszło do tragedii. Nie żyją dwie młode osoby

Policjanci ustalili wstępne okoliczności wczorajszego, tragicznego w skutkach wypadku na drodze z Lublina do Biłgoraja. Zginęły w nim dwie osoby. Wszystko zaczęło się od awarii auta osobowego.

Do wypadku doszło w sobotę około godziny 20:30 pomiędzy Sokołówką a Korytkowem Małym w powiecie biłgorajskim. Na drodze wojewódzkiej nr 835 Frampol – Biłgoraj zderzyły się cztery samochody: trzy osobowe i jeden ciężarowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, na drodze doszło do awarii volkswagena. Podróżujące nim osoby wysiadły i zaczęły pchać pojazd, starając się usunąć go na pobocze. Jadący w tym samym kierunku kierowca forda zatrzymał się, oczekując, aż auto zostanie zepchnięte z jezdni.

Po chwili nadjechał kierowca hondy. Pojazd uderzył w tył forda, następnie odbił się i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam zderzył się z jadącą z naprzeciwka ciężarową scanią z naczepą.

W hondzie znajdowały się dwie osoby. Obie zostały zakleszczone we wraku auta. Strażacy musieli użyć specjalistycznych narzędzi ratownictwa drogowego, aby wydobyć poszkodowanych. Pomimo podjętych natychmiast czynności ratunkowych, nie udało się uratować ich życia.

Ofiarami są 22-letni kierowca oraz jego 19-letnia pasażerka. Oboje byli mieszkańcami powiatu biłgorajskiego. Pozostałe osoby biorące udział w zdarzeniu nie odniosły obrażeń ciała. Kierowcy wszystkich pojazdów byli trzeźwi.

Decyzją prokuratora ciała ofiar zostały zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Przez kilka godzin droga była całkowicie zablokowana. Policjanci kierowali podróżujących na objazdy.

(fot. policja)
2018-09-09 11:02:36

44 komentarze

  1. a można było troszkę wolniej, dojechałby 5 min później z uśmiechem na twarzy. Ale nie, zobaczył jakieś światła przed sobą więc trzeba szybko wyprzedzić cieniasa i rura…

  2. No i nie było macanka tego wieczoru

  3. Zatrzymał się więc dlaczego nie włączył awaryjnych???

    • Kolejny ekspert czy wróżbita Maciej?

    • Też się zatrzymał w ostatniej chwili, tego vw wogole nie było widać.

      • nie widzę to nie prowadzę

        Volkswagena nie było widać… forda nie było widać…
        Uważaj „Małaczarna” bo z takim wzrokiem kogoś zabijesz lub sama dołączysz do „aniołków” z hondy.

  4. Ja zapytam po co te robienie sekcij zwłok ?? Po wypadkach to chory system

  5. Gdzie trójkąt 200 lub 50 m, gdzie kamizelki – wina jasna.

    • Przecież to wszystko mogło się wydarzyć w ciągu kilkunastu sekund.
      Spróbuj sobie kiedyś wyjąć, rozłożyć i postawić trójkąt 100m od samochodu.

  6. Ciężko oceniać taki wypadek i mówić czyja wina, bo w takich zdarzeniach ważne są szczegóły. Tanie żarówki z marketu, niesprawne oświetlenie, tanie klocki hamulcowe, byle jakie opony, brak włączonego oświetlenia awaryjnego… itd. Wystarczy jedna z tych rzeczy i przypłacamy to swoim życiem albo ktoś inny ginie. Szkoda ludzi, życzę tylko wszystkim wypowiadającym się rozsądku i żeby nic nikomu się takiego nie przytrafiło, bo jak wam się przytrafi raczej wam wesoło nie będzie, wtedy chętnie posłucham tych dobrych cennych rad.