Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Chcą obniżenia kosztów utrzymania spółdzielni. Wnioskują o kilkukrotną obniżkę wynagrodzeń

Jak wynika z zestawienia, jakie przygotowali członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej Czuby, obniżka wynagrodzeń pozwoli na uzyskanie 1,5 mln zł oszczędności. Dzięki temu czynsze mieszkańców mogą być niższe o 250 zł.

40 komentarzy

  1. to samo jest na LSMach tylko mieszkancy mniej zjednoczeni niz czuby

  2. Nie jestem mieszkańcem Czubów. Ale 1,5 mln podzielic na 11000 mieszkań i 12 miesięcy daje 11 zł na miesiąc, a nie 250. Niech redaktor najpierw policzy zanim coś głupio napisze.

    • W treści wyraźnie zostało wskazane: „jak obliczyli członkowie spółdzielni”. Nie możemy, jako redakcja, zmieniać tego, co jest zapisane w treści projektu uchwały.

      Pozdrawiamy

    • Jeden rozsądny 🙂
      30-50 procent najniższej krajowej, za podpisywanie dokumentów dotyczących milionowych sum to już samo w sobie kuriozum.

      Może by tak protestujący, we własnym zakresie, zajęli się kompetencjami obu rad, za proponowane przez siebie wynagrodzenia? Szybko by zmądrzeli.

      • Odi Profanum Vulgus

        Nie broń tych komunistycznych darmozjadów. Każda spółdzielnia mieszkaniowa w Polsce to relikt komuny i żywe muzeum PRL-u.

        Weźmy chociażby tych kocmołuchów od grabienia i odśnieżania. Kto to widział, żeby po 30 latach gospodarki rynkowej byli to jeszcze etatowi robole, pracujący wg zasady „czy się stoi, czy się leży – dwa tysiące się należy”??? Wszyscy powinni być natychmiast wywaleni na zbity pysk, a w ich miejsce zatrudniona zewnętrzna prywatna firma, która będzie tańsza i solidniejsza od nich.

        Natomiast jeśli chodzi o biurokratów, to jedynym ich „wynagrodzeniem” powinno być zwolnienie z czynszu. Żadnej kasy do łapy. Do roboty, lenie śmierdzące.

      • Jak zwykle Kubuś, wypowiadasz się w kwestiach o ktorych nie masz najmniejszego pojęcia. Spóldzielnia mieszkaniowa nie jest firmą majacą z definicji generować zyski. Ma płatne stanowiska takie jak Prezes, zastępca d/s itd. Funkcje teoretycznie „kontrolne” nie powinny być płatne i tyle. Teoretycznie, bo niczego nie kontrolują – bardzo łatwo jest tak dobrać radę nadzorczą aby robić co się chce.. i członkowie de fakto ponoszacy koszty jej istnienia nie maja nic do powiedzenia

        • znajomi mają prywatny dom z obecnym prezesem jednej ze spółdzielni, jak robił sobie remonty w nim w godzinach pracy to zgadnijcie to odwiedzał go tam nikt inny jak członek rady nadzorczej tej samej spółdzielni, więc o jakim nadzorze tu może być mowa, w normalnej sytuacji powinien być wniosek o odwołanie tego samego dnia i zwolnienie dyscyplinarne

      • Myli pan zarząd z radą nadzorcząi ich kompetencje.

    • Jesteś matematykiem tylko wzoru brak

    • 11*12+narzuty to około 250 zł rocznie właśnie

    • gdzie szanowny pan wyczytał, że oszczędność 250 zł ma wynosić miesięcznie ?

  3. Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe w całym kraju są teraz tylko kulami u nogi mieszkańców….
    Doją kasę bezzasadnie okradając mieszkańców i nic pozatym.
    Wytłumaczcie mi jedna rzecz, tylko proszę LOGICZNIE I BEZ GŁUPICH PODTEKSTÓW!
    Dlaczwgo Mając Mieszkanie Wykupione Na własność muszę płacić tzw. czynsz??? rozumiem fundusz remontowy, zaliczkę ma ścieki, wodę czy wywóz śmieci… Ale dlaczego nadal płace tzw. czynsz tak jakbym dalej mieszkał w mieszkaniu wynajętym od spółdzielni???

    • Czynsz składa się między innymi z wymienionych przez Ciebie składników. Najdroższe z nich to zaliczki na wodę, ścieki, ogrzanie zarówno wody jak i centralne oraz zaliczka na śmieci, o których zapomniałeś, a obecnie dla przeciętnej rodziny, to już ponad 70zł… Do tego dochodzi oczywiście podatek, około 1zł/m^2 (czyli ponad 100zł z comiesięcznego czynszu idzie nie do spółdzielni a bezposrednio do kasy miasta…) Są jeszcze pomniejsze raczej śmieszne składniki jak pogotowie techniczne (1,5 – 3gr/m^2, w zależności od firmy, która się tym opiekuje) Konserwacja domofonów (zazwyczaj abonament około 3zł/mieszkanie, również w zależności od firmy) Jeśli mieszkasz w budynku wysokim to również konserwacja dźwigu i hydroforni. Ciekawostką jest to, że lwią część kosztów konserwacji np. hydroforni pożera również państwowa instytucja, jaką jest UDT. Rewizja wewnętrzna jednego zbiornika, to obecnie 2 tys/zbiornik (raz na 10 lat) Zewnętrzna jest tańsza, nie chcę skłamać, ale cos kolo 500zł/urządzenie i jest ważna w zależnosci od widzimisię pana inspektora przez rok lub dwa lata (zazwyczaj rok, bo na 500+ trzeba co roku mieć stałe wpływy) Dozorom podlegają oczywiście również dźwigi osobowe… Z tego co wyczytałem w moim rozliczeniu, niecałe 8% czynszu idzie na pierdzistołków (oczywiscie nie tylko, bo w tym są tez pensje uczciwie pracujących np, sprzątaczy, czy konserwatorów). Tak więc wystarczy wczytać się w kwit, który dostajesz co miesiąc i już wszystko wiesz 🙂

      • A co oznacza podstawowa oplata eksploatacyjna? W mieszkaniu własnościowym? Na co idą te środki?

      • Nie do końca tak jest:) Czemu w wspólnotach zarządzających nawet wielomieszkaniowymi budynkami czynsze są rażąco niższe??? Może warto by się przyjrzeć opłatom na fundusz remontowy, czynszom za lokale usługowo-handlowe. Tutaj sa ciekawe kwiatki… Czy wszystkie budynki zostały właściwie opomiarowane? Czy koszt ogrzewania tychże i podgrzania wody to faktyczny koszt dostarczenia ciepła wyrażony w dżulach a nie brany z sufitu przez dostawcę? Podzielniki ciepła to nie dzulomierze…Czemy zarządy oddały firmie LPEC na własność instalacje grzewcze w budynkach? Albo sprawdzić czemu wiele spółdzielczych bloków zostało zadłużonych w bankach kiedy wykup mieszkań pozwalał na wyłączenie się właścicieli lokali z spółdzielni i założenie wspólnoty? Czemu docieplenia budynków często zostały wykonane w najgorszej możliwej ale drogiej technologii? A okna wymieniano w konkretnej firmie i są często gorsze niż poprzednie – współczynnik przenikalności marny. Wyglada Adi, że niewiele wiesz, albo udajesz :))

    • Ta, spółdzielnie kulą u nogi. Jestem ciekaw jakbyś był zachwycony mieszkając w budynku zarządzanym przez wspólnotę.
      Co do twojego pytania – przeczytaj za co płacisz, to zrozumiesz. Chodniki się same nie pozamiatają, przeglądy wodomierzy itp. same nie załatwią, rozliczenia same nie policzą itd., itp.

      • Kilka lat temu moja nieruchomość wydzieliła się ze spółdzielni Czuby. Czynsz w spóldzielni wtedy wynosił u mnie około 1000 zł, we wspólnocie, po podwyższeniu na wniosek właścicieli funduszu remontowego czynsz (opłaty) wynosiły około 750 zł. Spółdzielnie okradają mieszkańców

  4. Przeczytaj to jutro co napisałeś, jak wytrzeźwiejesz.

    • A już jak są obeznani to dlaczego w tzw” kwtku” mam pozycję Utrzymanie Mienia Spółdzielni?? nie mogą się utrzymać z wynajmu lokali i powierzchni? tylko doją mieszkańców, a zarząd wozi się nowymi LEXUSami.

      • szkoda tylko, że prezes przy tej samej ulicy co spółdzielnia swoje prywatne lokale wynajmować może i zajmować się nimi w godzinach pracy

  5. Bo pol=sza to złodziejski nibyland

  6. Niechby brali, gdyby służyli mieszkańcom, ale dali się zeszmacić. Rada Nadzorcza, a przynajmniej jej większość to sługusy prezesa.

  7. Jakbym sm lubartow widział…

  8. Współczuję mieszkańcom mieszkać w klitce zamknięty jeszcze za to płacić .

    • czy znacie jakiegoś prezesa spółdzielni czy inny członek zarządu, który w niej rzeczywiście mieszka ?

  9. Mam dwa mieszkania o praktycznie identycznej powierzchni. Jedno w spółdzielni mieszkaniowej z czynszem 800pln a drugie w wspólnocie mieszkaniowej z czynszem niecałe 400 PLN. Te spółdzielnie to naciagactwo zwykłe . Niech ktoś zrobi z tym porządek

  10. Pensja 50 procent najniższej krajowej?

    • pytanie ile posiedzeń w miesiącu i ile trwa posiedzenie rady nadzorczej, bo do etatu np. w biedrze tego nie porównuj

Z kraju