Widząc policjantów zwolnił i jechał z przepisową prędkością. Po chwili jednak postanowił przycisnąć pedał gazu, a na radarze policjanci zarejestrowali prędkość 135 km/h.
W piątek rano kierowca volkswagena podczas ucieczki przed funkcjonariuszami Państwowej Straży Rybackiej uderzył w drzewo. Mężczyzna był po użyciu alkoholu.
Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 21-latek, który sprzedawał osobom nieletnim narkotyki. Mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Parczewscy policjanci po pościgu zatrzymali pijanego kierowcę volkswagena. Mężczyzna trafił do aresztu, wkrótce stanie przed sądem.
Osiem godzin trwała walka strażaków z pożarem, jaki wybuchł nad ranem w gminie Dębowa Kłoda. Płonęła sterta na której składowano ok. 350 bel słomy.
W czwartek po południu w Parczewie doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Kierowca, który je spowodował, stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
Wczoraj na terenie jednej z miejscowości w powiecie parczewskim został znaleziony niewybuch. Wkrótce niebezpieczny przedmiot zabezpieczą saperzy.
Kolejny groźny wypadek na drogach naszego regonu. Tym razem na trasie z Lubartowa do Parczewa zderzyły się dwa samochody ciężarowe.
Pijany kierowca uderzył pojazdem w auto policjanta będącego poza służbą, a następnie zaczął uciekać. Powstrzymało go przydrożne drzewo.
Lubelscy strażnicy rybaccy po raz kolejny zatrzymali na gorącym uczynku kłusownika. Na posesji mężczyzny znaleziono szereg przyrządów do nielegalnego połowu ryb.
Policjanci zatrzymali kierowcę audi, które dachowało w niedzielę w Sosnowicy. Mężczyzna i dwie pasażerki uciekli z miejsca zdarzenia.
W nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Przewłoka doszło do pożaru domu. W trakcie akcji gaśniczej strażacy natrafili na ciało mężczyzny.
Od poniedziałku w Parczewie prowadzona była akcja uświadamiająca uczniów na temat zagrożeń związanych z wchodzeniem na zamarznięte rzeki i zbiorniki wodne. Tym razem nie była to tylko teoria. Uczniowie na żywo mogli obserwować akcję ratunkową.
Od ponad miesiąca na przebudowywanym skrzyżowaniu w Parczewie mieszkańcy nie widzieli żadnego robotnika. Obawiają się, że wykonawca zerwał umowę z miastem, gdyż prace miały się zakończyć jeszcze w ubiegłym roku.