Piątek, 17 lipca 202617/07/2026
690 680 960
690 680 960

Pijany kierowca sparaliżował ruch kolejowy. 53 pociągi opóźnione o blisko 20 godzin

Jedna nieodpowiedzialna decyzja wystarczyła, by zakłócić podróż setek pasażerów. 29 czerwca w okolicach stacji Kobylnica w województwie wielkopolskim pijany kierowca wjechał samochodem na tory, uszkadzając infrastrukturę kolejową. Skutki były poważne: 53 pociągi zanotowały łącznie 1192 minuty opóźnień. O zdarzeniu powiadomiły Polskie Linie Kolejowe S.A.

Samochód na torach i poważne utrudnienia w ruchu

Do groźnego zdarzenia doszło 29 czerwca w rejonie stacji Kobylnica w województwie wielkopolskim. Jak przekazały Polskie Linie Kolejowe S.A., kierowca będący pod wpływem alkoholu stracił panowanie nad pojazdem. Samochód najpierw uderzył w słup oświetleniowy, a następnie — po dachowaniu — w wykolejnicę i tarczę manewrową.

Uszkodzenia infrastruktury kolejowej przełożyły się na znaczne utrudnienia w kursowaniu pociągów. Według informacji przekazanych przez PLK, opóźnionych zostało łącznie 53 pociągi, a suma opóźnień wyniosła 1192 minuty.

PLK: to skrajna nieodpowiedzialność

Polskie Linie Kolejowe S.A. w mocnych słowach odniosły się do zachowania kierowcy. Spółka podkreśliła, że skutki jednej decyzji odczuli nie tylko kolejarze i służby techniczne, ale przede wszystkim pasażerowie.

— Wystarczyła jedna osoba, która uznała, że po alkoholu może wsiąść za kierownicę. Kilka chwil później samochód znalazł się na torach. Kierujący najpierw uderzył w słup oświetleniowy – a po dachowaniu – w wykolejnicę, w tarczę manewrową i w efekcie w plany setek podróżnych — przekazały Polskie Linie Kolejowe S.A.

Spółka zaznaczyła, że nie było to zdarzenie wynikające z przypadku czy awarii infrastruktury. W komunikacie wskazano bezpośrednio na odpowiedzialność kierowcy.

— To nie jest historia o pechu. To historia o skrajnej nieodpowiedzialności — podkreśliły PLK.

Pijany kierowca sparaliżował ruch kolejowy. 53 pociągi opóźnione o blisko 20 godzin

fot. Polskie Linie Kolejowe S.A.

Setki pasażerów poniosły konsekwencje

Opóźnienia w ruchu kolejowym oznaczały realne problemy dla podróżnych. PLK zwraca uwagę, że za liczbą 1192 minut kryją się konkretne osoby — pasażerowie jadący do pracy, na egzaminy, wizyty lekarskie czy rodzinne spotkania.

— Bilans? 53 pociągi z opóźnieniami o łącznym czasie 1192 minut. To setki ludzi spóźnionych do pracy, na egzaminy, wizyty lekarskie czy rodzinne spotkania. Do tego uszkodzona infrastruktura, zaangażowane służby i ogromne koszty, których można było uniknąć — przekazały Polskie Linie Kolejowe S.A.

Sprawca ma pokryć koszty

Polskie Linie Kolejowe S.A. zapowiedziały, że będą dochodzić od sprawcy zwrotu kosztów związanych z uszkodzeniem infrastruktury oraz zakłóceniem ruchu pociągów.

— Sprawca odpowie za swoje czyny finansowo – będziemy dochodzić zwrotu kosztów związanych z uszkodzeniem infrastruktury i zakłóceniem ruchu — poinformowała spółka.

PLK podkreślają, że konsekwencji jazdy po alkoholu nie powinni ponosić pasażerowie, kolejarze ani podatnicy.

— Bo za jazdę po alkoholu rachunku nie powinni płacić pasażerowie, kolejarze ani podatnicy. Powinien zapłacić ten, kto wsiadł za kierownicę, choć nie powinien — zaznaczyły Polskie Linie Kolejowe S.A.

Zdarzenie w Kobylnicy pokazuje, że prowadzenie pojazdu po alkoholu może mieć konsekwencje znacznie wykraczające poza samą drogę. W tym przypadku jedna decyzja doprowadziła do uszkodzenia kolejowej infrastruktury, zaangażowania służb oraz poważnych utrudnień dla setek podróżnych.

Pijany kierowca sparaliżował ruch kolejowy. 53 pociągi opóźnione o blisko 20 godzin

fot. Polskie Linie Kolejowe S.A.

Źródło: Polskie Linie Kolejowe S.A.

19 komentarzy

  1. Ocena: 13

    Za takie coś to pijak powinien dostać bezwzględną karę w wysokości 200 tys zł lub 10 lat więzienia. Kary są stanowczo za małe.

  2. Juz rzygam tymi pijanymi kierowcami. Powoduja wypadku, smierc a w kazdej biedrze, lidlu, dino promocje 20 piw za 10 zl. Zlikwidowac te promocje i %%%

  3. Tak se myślem, że...
    Ocena: 11

    Pijany kierowca wjechał samochodem na tory, uszkadzając infrastrukturę kolejową, jak nic powinni go sądzić jako dywersanta.

  4. Ocena: 9

    To teraz zabiorą mu samochód 🤣🤣🤣

    • Blondynka (ciemna)
      Ocena: 3

      Znając polskie sądownictwo, najpierw będą go ciągać (ok. 3 lat) po różnej wysokości sądach, a potem uznają to zaczyn o małej szkodliwości społecznej, każą iść do spowiedzi i dać katabasowi stosowną cołaskę za niską pokutę.

  5. Głupota nie boli, ale bywa bardzo kosztowna… Alkohol wypalił mu rozum, a teraz poszkodowani wyczyszczą konto, komornik zabierze co ma. Jeszcze niech powtórzy, że on nie ma problemu z alkoholem.., to mu pomoże w sądzie.

  6. Blondynka (ciemna)
    Ocena: 5

    Jeśli sprawca ma pokryć koszty tej akcji dywersyjnej, to niech żałuje, że przeżył.

  7. Idzie patol z torbami

  8. Ocena: 2

    Zgadzam się z tym… Racja.. Tak być powinno ale znając życie.. To będą mogli mu w dupe nasypać soli

  9. Ocena: 2

    To już kolejny pijany Polak w ostatnich dniach w regionie.

  10. Katarzyna zresztą caryca
    Ocena: 2

    Ciekawe jaką faktyczną kare poniesie ? Nie jakiś bzdety , że „grozi” mu tylko co rzeczywiście sie z nim stanie …..

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia