Sobota, 22 sierpnia 202622/08/2026
690 680 960
690 680 960

MON ujawnił skalę polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Wartość przekroczyła 16 mld zł

Polska przekazała Ukrainie pomoc wojskową o wartości ponad 16,4 mld zł. Ministerstwo Obrony Narodowej po raz pierwszy ujawniło szczegóły części donacji, potwierdzając m.in. przekazanie pocisków do systemu Patriot. Jak zapewnia resort, wszystkie decyzje były poprzedzone analizami wojskowymi i nie wpłynęły na zdolności obronne kraju.

Ministerstwo Obrony Narodowej rozpoczęło proces odtajniania informacji dotyczących pomocy wojskowej udzielonej Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił pierwsze dane dotyczące przekazanego uzbrojenia oraz kosztów wsparcia.

Jak przekazał szef MON, łączna wartość polskich donacji wojskowych dla Ukrainy wyniosła dotychczas około 16,45 mld zł. Z tej kwoty około 1,55 mld zł przypada na lata 2024–2026, co stanowi niespełna 10 proc. całego przekazanego wsparcia.

Minister wyjaśnił, że proces ujawniania informacji będzie przebiegał etapami, ponieważ część dokumentów nadal podlega procedurze odtajniania. Podkreślił jednocześnie, że decyzja o publikacji danych została podjęta po konsultacjach z premierem Donaldem Tuskiem.

Pomoc obejmowała nie tylko sprzęt

W ocenie resortu obrony wsparcie Polski dla Ukrainy odbywało się w trzech podstawowych obszarach. Pierwszym było przekazywanie uzbrojenia, amunicji i wyposażenia wojskowego. Drugim – szkolenie ukraińskich żołnierzy, realizowane m.in. w ramach europejskiej misji EUMAM. Jak poinformował minister, w Polsce przeszkolono już ponad 30 tys. ukraińskich wojskowych.

Trzecim filarem pomocy było stworzenie zaplecza logistycznego dla transportów wojskowych i humanitarnych. Kluczową rolę odgrywa w tym zakresie port lotniczy Rzeszów-Jasionka, przez który od początku pełnoskalowej wojny kierowana jest znaczna część międzynarodowego wsparcia dla Ukrainy.

Czołgi, samoloty i amunicja

MON poinformował, że wśród przekazanego sprzętu znalazły się m.in. czołgi T-72, PT-91 oraz Leopard 2A4, transportery opancerzone, bojowe wozy piechoty, myśliwce MiG-29, śmigłowce Mi-2, a także wyrzutnie rakietowe i różnego rodzaju amunicja.

W latach 2024–2026 Polska przekazała również m.in. pociski PAC-3 do systemu Patriot, bezzałogowy system Scan Eagle, pociski rakietowe, bomby lotnicze, przeciwpancerne pociski kierowane, amunicję czołgową, artyleryjską i moździerzową oraz wyposażenie indywidualne żołnierzy.

MON: bezpieczeństwo Polski pozostaje priorytetem

Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że każda decyzja dotycząca przekazania sprzętu była poprzedzona analizami przygotowanymi przez Sztab Generalny Wojska Polskiego. Jak zaznaczył, żadne z przekazań nie odbyło się kosztem zdolności obronnych kraju.

Minister odniósł się również do przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. Wyjaśnił, że decyzja została podjęta po konsultacjach z sojusznikami w NATO, na wniosek sekretarza generalnego Sojuszu oraz dowództwa sił amerykańskich w Europie. Według MON przekazana liczba rakiet stanowi jedynie niewielką część polskich zapasów i nie wpływa na możliwości obrony powietrznej Polski.

Trwają rozmowy dotyczące myśliwców MiG-29

Podczas konferencji poruszono także kwestię ewentualnego przekazania Ukrainie kolejnych samolotów MiG-29. Szef MON potwierdził, że strona ukraińska nadal jest zainteresowana takim rozwiązaniem i przedstawiła propozycję współpracy obejmującą transfer technologii bezzałogowych systemów powietrznych.

Minister zaznaczył jednak, że Polska rozważa wyłącznie rozwiązanie oparte na wzajemnej wymianie korzyści. Jak podkreślił, rozmowy są kontynuowane, ale decyzje w tej sprawie będą podejmowane z zachowaniem szczególnej ostrożności.

„Granica naszego bezpieczeństwa przebiega na Ukrainie”

Szef resortu obrony podkreślił, że pomoc udzielana Ukrainie pozostaje elementem polskiej strategii bezpieczeństwa. W jego ocenie wspieranie walczącego z rosyjską agresją sąsiada leży w interesie Polski, a wszystkie decyzje w tym zakresie mają służyć zarówno wsparciu Ukrainy, jak i utrzymaniu bezpieczeństwa państwa oraz zobowiązań sojuszniczych.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

54 komentarze

  1. Ocena: 83

    Szefem MON powinien zostać jakis general albo emerytowany wojskowy, a nie lekarz z wykształcenia co nawet honoru nie potrafi żołnierzom oddać.

    • Ocena: 65

      Nie dość, że nie potrafi oddawać honoru, to jeszcze go nie ma. Taki paradoks, 2w1.

    • Ocena: 4

      W Albanii ludzie protestują przeciwko korupcji i przejmowaniu państwa przez pejsów.
      Oni wolą muzułmanów, bo tych łatwiej skorumpować i dlatego zalewają Europę.
      W Polsce i na ukrainie korupcja również ma się dobrze, ale w żadnym z tych krajów nie rządzą tubylcy.

  2. czesiek z czechowa
    Ocena: 76

    Wszystko oddajcie, ciekawe jestem dlaczego Niemcy nie byli tacy hojni??? Co prawda oddali stare chełmy które nadawały się do huty. ps nadal zastraszajcie i szczujcie wojną.

    • Ocena: 34

      Lepiej było sprzedać MiG-29, T-72 na rynku kolekcjonerskim w licytacjach. Przynajmniej były by pieniądze na nowe F-35. Pokazali brandzlerowskie oblicze żmiji wychodowanej na własnej przysłowiowej piersi naród judaszowy.

    • Komentarz ukryty, pokaż

      Niemcy przekazali znacznie więcej od nas, tylko nie robi się tego wielkiego „halo”…

  3. Ocena: 63

    Oni w zamian będą nam pluli w twarze. Brawo „polski” rząd.

  4. Ocena: 60

    Polska wydała łącznie blisko 323 miliony złotych na zakup i opłacanie abonamentów dla ponad 24,5 tysiąca terminali Starlink przekazanych Ukrainie. Koszt jednego abonamentu wynosi od około 528,90 zł do niemal 1383,75 zł miesięcznie w zależności od typu łącza, co daje wydatek rzędu około 50 milionów dolarów rocznie.

  5. Ocena: 50

    A wiecie dlaczego oddaliśmy im tyle czołgów i innych zabawek i pukawek?Przez Aferę Podkarpacką gdzie politycy PiS i PO sędziowie prokuratorzy policjanci na wysokich stanowiskach chodzili do domu publicznego dwóch ukraińskich braci Risicz koło Rzeszowa i spotykali się tam w cudzysłowiu z nieletnimi Ukrainkami, taśmy ma ukraińskie SBU.

    • nie mieli gdzie?przecież te wu kry takie brzy dne i jeszcze wirus

    • Ocena: -16

      Chłop ze wsi. Weź grabie i w pole. Bo rozumu to ci za mało. Na Nigdy zdrajców z KO, PSL. Tusk z Kosiniakiem oddali to co mamy najcenniejsze, byle wejść Niemcom w d… To Niemcy wydali rozkaz Tuskowi a ten zniszczył naszą armię i zwłaszcza Polskę wschodnią wystawia na odstrzał Putinowi. Jedyną opcją jest PiS. W 2022 było realne zagrożenie, że Putin szybko rozwali Ukrainę i pójdzie na zachód. I dlatego musieliśmy pomagać Ukraińcom. Bo zachód czekał na pokonanie Ukrainy i potem oddanie Putinowi Polski. Tylko idiota uważa, że Niemcy będą nas bronić. Tak jak w 1939.

  6. Ocena: 47

    Niektóre rodzaje sprzętu wojskowego, zwłaszcza te posowieckie wynalazki można było przekazać ale ciężkim i niewybaczalnym FRAJERSTWEM było to, że nie zażądano niczego w zamian od tego niewdzięcznego narodu.

  7. Ocena: 45

    Zdrajcy, wszystkich trzeba rozliczyć.

  8. Ocena: 40

    Kosiniak i ten drugi Kamysz do rezerwy.

  9. Polska to kraj (czytaj rząd) pod wpływem wielu agentur niemieckich, amerykańskich, żydowskich i jest jak jest!

  10. Ocena: 24

    powinni wstrzymać pomoc po pierwszej akcji na forum ONZ

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia