Silny wiatr, ulewy i chłód. Kolej ostrzega o możliwych utrudnieniach w kursowaniu pociągów
20:57 08-07-2026 | Autor: redakcja
Do Polski dotarło gwałtowne załamanie pogody związane z niżem Bernadette. Nad znaczną częścią kraju występują silny wiatr, intensywne opady deszczu oraz wyraźne ochłodzenie. Najtrudniejsza sytuacja panuje na północy kraju. Szczególnie niebezpieczna sytuacja utrzymuje się w rejonie Zatoki Gdańskiej, gdzie trwa sztorm napędzany przez wiatr osiągający w porywach 85–90 km/h. Synoptycy nie wykluczają, że lokalnie podmuchy mogą dochodzić nawet do 120 km/h. Także w pozostałych częściach Polski jest wietrznie. Porywy wiatru osiągają przeważnie 65 km/h.
Tego typu aura ma wpływ m.in. na kursowanie pociągów. PKP Intercity poinformowało, że na części sieci kolejowej mogą wystąpić utrudnienia w kursowaniu pociągów.
– Niekorzystne warunki atmosferyczne mogą prowadzić do uszkodzeń infrastruktury kolejowej, m.in. w wyniku przewrócenia drzew i gałęzi na tory lub sieć trakcyjną. W takich sytuacjach, ze względów bezpieczeństwa, konieczne może być czasowe wstrzymanie ruchu pociągów, wprowadzenie zmian w organizacji ruchu lub wydłużenie czasu przejazdu – wskazuje przewoźnik.
PKP Intercity zapewnia, że w przypadku wystąpienia utrudnień będzie na bieżąco informować pasażerów oraz podejmować działania mające na celu jak najszybsze przywrócenie normalnego ruchu. Podróżnym zaleca się śledzenie komunikatów publikowanych na stacjach, w pociągach oraz na stronie internetowej przewoźnika i uwzględnienie możliwych opóźnień podczas planowania podróży.
Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja na stacji Lublin Główny. Pociąg IC KOZIOŁEK ze Szczecina do Lublina ma 97 minut opóźnienia, IC KOPERNIK z Bydgoszczy do Lublina – 39 minut, IC BYSTRZYCA z Bydgoszczy do Rzeszowa – 30 minut, Kyiv Express z Warszawy do Kijowa – 28 minut, a IC BYSTRZYCA z Lublina do Hrubieszowa – 34 minuty. Wiele składów dotrze również z kilku- lub kilkunastominutowym opóźnieniem w stosunku do rozkładu jazdy.
OK, ale może coś nowego a nie ciągle opóźnienia…
Ta nasza biedna kolej ciągle jest prześladowana… w zimie śnieg i mróz, w lecie upały, wiatr i deszcz.
Ciągle pod górkę…
tak się zastanawiam jak ludzie dają sobie radę z kursowaniem pociągów w rejonach arktycznych ?
Kilka dni temu były opóźnienia, bo było za gorąco. Teraz są opóźnienia, bo jest… za zimno. Za kilka dni księżyc wejdzie w nową fazę i znów się coś opóźni…
Kijow Express to chyba mial z 4 godziny 28 minut. Narzeczona jechała na Warszawę od 10.30 miała opoznienia 1.5 godziny. Oczywiście pojechała innym pociągiem niz ten którym miała jechac i jechała z taborem Ukraińców.