Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

40-tonowe ciężarówki będą mogły jeździć po każdej utwardzonej drodze. Niebawem mają się zmienić przepisy

Po wprowadzeniu zmian w przepisach, kierowcy ciężarówek będą mogli poruszać się praktycznie każdą utwardzoną drogą. Obecnie do ruchu ciężarówek dopuszczonych jest 3 proc. polskich dróg, projekt zakłada, że będzie to ok. 70 proc.

Trwają prace związane ze zmianą przepisów dotyczących ruchu pojazdów ciężarowych po polskich drogach. Pod koniec grudnia nowelizacja Ministerstwa Infrastruktury w tej sprawie została przekazana do konsultacji publicznych. Wprowadzenie nowych przepisów będzie oznaczało w skrócie dopuszczenie wszystkich dróg do poruszania się po nich pojazdów o nacisku do 11,5 tony na oś, czyli najcięższych ciężarówek.

Obecnie sytuacja wygląda tak, że tego typu pojazdy mogą się poruszać zaledwie po 3 proc. procent wszystkich polskich dróg. Są to głównie drogi krajowe i część wojewódzkich. Jednak jeżeli chodzi o te pierwsze, to też nie wszystkie, gdyż na ok. 46 proc. z nich stoją znaki zakazujące wjazdu dla takich ciężarówek. Po zmianie przepisów, pojazdy ciężarowe będą mogły jeździć po ok. 70 proc. polskich dróg, czyli praktycznie wszystkich, gdyż 29 proc. to drogi nieutwardzone.

Wprowadzenie takich rozwiązań wynika z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, do którego trafiła skarga Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego, zaskarżająca obowiązujące w naszym kraju przepisy. Dokładnie chodziło o zatwierdzanie przez ministra infrastruktury wykazu dróg, po których mogą poruszać się najcięższe pojazdy ciężarowe oraz wymaganie specjalnych zezwoleń od przewoźników na przejazd innymi drogami.

Pomimo wskazywania przez Polskę, że wiele dróg w naszym kraju nie jest przystosowanych do ruchu ciężkich pojazdów, Komisja Europejska uznała, że obowiązujące przepisy naruszają unijną dyrektywę. Stąd też konieczność wprowadzenia zmian. Jednak dopuszczona została możliwość ograniczania ruchu ciężarówek m.in. na drogach o złym stanie technicznym, czy też przebiegających przez tereny chronione przyrodniczo. Decyzje takie będą podejmować samorządowcy lub zarządca drogi. Nowe przepisy mają wejść w życie 30 dni po opublikowaniu zmian w Dzienniku Ustaw.

(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)

28 komentarzy

  1. Franio
    Odpowiedz

    Czy ta zmiana oznacza, że teraz na osiedlowych uliczkach, albo nawet chodnika będą parkować TIRy?

  2. M12 driver
    Odpowiedz

    40 tonowe ciężarówki na 5 osiach to jaki dają nacisk na oś?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Maksymalnie 11,5t na oś. Nie każda jest w równym stopniu obciążona.

      1. M12 driver
        Odpowiedz

        Ja o tym wiem. Oś kierująca ma 7 ton. Napędowa w ciągniku 9 ton. Osie wleczone w naczepie 3 x 8 ton. Razem około 40 ton. Więc 10 ton na oś w większości wypadków wystarcza.

  3. Krasnal
    Odpowiedz

    Czyli kolosy wracają pod Bramę Krakowską?

  4. Franio
    Odpowiedz

    Transportowcy, by być konsekwentni powinni mówić, że należy poczekać ze zmianami do czasu, aż stan infrastruktury drogowej będzie dostosowany do nowych przepisów. Mamy inną tradycję, inną kulturę drogową (nawet z całkowitym brakiem kultury u niektórych), więc dlatego UE nie powinna nam narzucać głupich przepisów.

    1. Giero
      Odpowiedz

      A to nie jest glupie że jak zapłacę za zezwolenie na wjazd z pełnym tonazem na drogę o niższym nacisku to przez tą opłatę droga na czas przejazdu stanie się mocniejsza??

    2. Franio
      Odpowiedz

      Ustawą można zmusić uczestników ruchu drogowego do pewnych zachowań, ale nie można sprawić, że droga będzie ulegać wolniejszej degradacji pod wpływem ruchu cięższych pojazdów.

      1. Qtas
        Odpowiedz

        Obecna większość w sejmie ma w nosie czy zmusza obywateli swoimi ustawami czy też nie, ma być tak jak oni chcą i basta, nawet jeśli żadnemu obywatelowi się to nie spodoba. Możesz sobie tutaj wylewać swoje żale, to i tak nic nie da i nic tym nie zmienisz.

        1. Franio
          Odpowiedz

          To, że władza nie słucha obywateli to bardzo dobrze. Rządzący powinni słuchać się ekspertów z danych dziedzin a nie ludzi nie mających pojęcia. O przepisach ruchu (o każdych innych także) powinni decydować fora/rady/instytucje znające się na tym, a nie pani z warzywniaka, czy nawet minister-profesor po studiach humanistycznych.

          Jestem przekonany, że obecna władza w kwestiach drogowych nie zrobi absolutnie nic co oznaczałby pogrożenie palcem kierowcom. Kierowcy do 80-90% wyborców, więc Pis’owscy PR’owcy już skalkulowali, że im się do nie opłaca wyborczo. W tym kraju nie przedłuża się mandatu politykom dokonujących słusznych, ale niepopularnych reform.

          1. Olek

            A [[PSL z PO wywalali do kosza każde obywatelskie projekty ustaw. Było ich ponad 100 np. o nie wysyłaniu 6 latka do szkoły. Obecna władza przepuszcza przez legislację nawet najdurniejsze wypociny z PO z i z tvn. tO jest do sprawdzenia na stronach sejmu. Tak więc lemingu z tvn na nic twoje wyrzyganiny.

  5. 8888
    Odpowiedz

    … czyli nic się nie zmieni. Sołtys zabroni, znak montuje i o.

    1. Stefanek
      Odpowiedz

      Szkoda tylko że nie wiedzieli o tym jak drogi budowie – może by była jakaś grubsza podbudowa 😉

      1. Rgs
        Odpowiedz

        Podbudowa to jedno a druga kwestia to trzeba dłużej walcowac asfalt, to będzie bardziej odporny na rozjezdzanie nawet w lecie

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy