Zawirowanie w pogodzie zmierza do Polski. Najpierw wysokie temperatury, potem gwałtowne ochłodzenie

DSC03756

Środa przyniosła stabilne warunki pogodowe w Polsce. Jesteśmy pod wpływem wyżu znad Atlantyku. Z upływem godzin zmieni się kierunek napływu mas powietrza na południowy, natomiast nad północno-zachodnią część kraju zacznie nasuwać się zatoka niskiego ciśnienia, będąca zapowiedzią dużego pogorszenia pogody w czwartek.

 

Do Polski na krótko napłynie powietrze zwrotnikowe. Napływ bardzo ciepłego powietrza rozpocznie się pod wieczór w środę, najpierw docierając do dzielnic południowych, następnie dość szybko migrując w głąb kraju. Przeważający obszar naszego kraju znajdzie się w czwartek, w powietrzu o cechach zwrotnikowych. Dużo cieplejszym, ale także zasobnym w wilgoć. Będzie parno i gorąco.

W czwartek termometry na obszarze województwa lubelskiego pokażą od 26°C do 31°C. Zachmurzenie na ogół małe do umiarkowanego. Do drugiej części dnia najprawdopodobniej bez opadów.

Sytuacja pogodowa zacznie zmieniać się późnym popołudniem lub pod wieczór, gdy od północnego-zachodu nad województwo lubelskiego zbliżać będzie się front chłodny położony w zatoce niżowej. Już jutro spodziewane są gwałtowne burze. Za frontem zacznie napływać chłodne powietrze polarno-morskie z północnego-zachodu.

Kontrast termiczny pomiędzy zachodnią a wschodnią częścią kraju będzie bardzo duży. Przed frontem zalegać ma strumień powietrza o cechach zwrotnikowych, co objawi się temperaturami na poziomie 27°C – 31°C, natomiast za frontem tylko 15°C – 18°C. Burze, które pojawią się nad Polską, napędzane będą dużą różnicą temperatury, jak i też obecnością prądu strumieniowego, który odegra kluczowe znaczenie.

W piątek pogoda ulegnie poprawie. Znajdziemy się w północno-zachodnim przepływie mas powietrza. Napływać ma rześkie powietrze polarno-morskie. Adwekcja chłodnego powietrza odbywać ma się po wschodniej stronie wyżu znad Wysp Brytyjskich. Termometry wskażą w najcieplejszym momencie dnia od 14°C do 18°C. Zimna może być również noc z piątku na sobotę, w wielu miejscach poniżej 10°C. Odczucie chłodu potęgować ma silniejszy wiatr z północnego-zachodu.

Weekend zapowiada się chłodny. Pozostaniemy w zimnym powietrzu z północnego-zachodu. Termometry nie pokażą więcej niż 18°C w ciągu dnia. Noc z soboty na niedzielę chłodna, nawet poniżej 10°C.

W niedzielę niewielkie ocieplenie, być może na termometrach zobaczymy 20°C, a na wyższe temperatury przyjdzie nam poczekać do następnego tygodnia.

Szczegółowa prognoza burzowa pojawi się u nas w czwartek rano.

BIEŻĄCE PROGNOZY DLA MIAST POD ADRESEM PONIŻEJ
http://fanipogody.pl/prognoza-pogody/

2018-06-20 18:06:42
(fot. lublin112.pl)