Zadzwonią po pizzę lub po taksówkę, zapłacą grzywnę. Nowe przepisy weszły w życie

50

Weszła w życie nowelizacja kodeksu wykroczeń, która wprowadza kary za nieuzasadnione blokowanie telefonicznych numerów alarmowych. Blisko 80 procent połączeń na nr alarmowy 112 nie ma nic wspólnego z potrzebą wezwania służb alarmowych.

 

Nowe przepisy, które weszły w życie w niedzielę 19 listopada, mają przeciwdziałać bezkarnemu i nieuzasadnionemu blokowaniu numerów alarmowych. Obecnie statystyki są przerażające. W ubiegłym roku lubelskie Centrum Powiadamiania Ratunkowego przyjęło ponad 660 tys. zgłoszeń, z czego zaledwie 22 procent z nich stanowiły tzw. zgłoszenia zasadne, czyli takie z których sporządzono zdarzenie i przekazano do odpowiednich służb.

Spora część połączeń na nr alarmowy 112 pochodzi od osób, które chcą np. zamówić pizzę, taksówkę, zapytać o rozkład jazdy autobusów czy godziny otwarcia danej apteki. Nie brakuje też osób, które dzwonią żeby np. naubliżać operatorowi czy też porozmawiać o pogodzie. Do tego dochodzą głuche telefony bądź też połączenia od osób, mających problemy natury psychicznej. Niektórzy dzwonią na numer alarmowy po kilkaset razy, notorycznie blokując linię.

Teraz osoba, która umyślnie, bez uzasadnienia, będzie blokować telefoniczny numer alarmowy, utrudniając lub uniemożliwiając prawidłowe funkcjonowanie systemu powiadomienia ratunkowego, będzie podlegała karze aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny w wysokości 1,5 tys. zł. Celem wprowadzenia tego typu rozwiązania ma być poprawienie dostępności numerów alarmowych, co wpłynie na skrócenie czasu reakcji służb ratunkowych a tym samym wzrośnie bezpieczeństwo społeczeństwa.

(fot. UW)
2017-11-21 20:50:45