Piją i jadą: Weekend nietrzeźwych kierowców

null

Nie pomagają apele czy też ostrzeżenia, wciąż dużo osób siada za kierownicę, pomimo tego że chwilę wcześniej spożywali alkohol. Tylko przez dwa dni weekendu policjanci w naszym województwie zatrzymali 79 kierujących pod wpływem alkoholu. Wielu z nich spowodowało po pijanemu kolizje.

Jak już informowaliśmy, w niedzielę późnym wieczorem na skrzyżowaniu ulic Gospodarczej i Mełgiewskiej w Lublinie kierowca volkswagena mając ponad trzy promile alkoholu spowodował kolizję. Był w takim stanie, że nie mógł ustać o własnych siłach. Na dodatek miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz nie posiadał aktualnej polisy OC auta którym się poruszał.

Do nietypowego zdarzenia doszło w sobotę na al. Jana Pawła II w Białej Podlaskiej. Kierującaoplem 49-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej zaczęła hamować podczas gdy wyprzedzał ją inny pojazd. Jednak stracił kontrolę nad pojazdem i zaczepiła o wyprzedzającą ją toyotę, która wytrącona z toru jazdy zjechała na pobocze a następnie koziołkując zatrzymała się na dachu na jednej z okolicznych posesji. Jak wielkie musiało być zdziwienie zarówno uczestników zdarzenia jak i wezwanych na miejsce funkcjonariuszy policji, gdy okazało się, że sprawcą jest matka poszkodowanego. Na dodatek 49-letnia kobieta była nietrzeźwa, kierowała autem mając w organizmie 0,9 promila alkoholu. Teraz odpowie za spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu oraz jazdę w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności oraz kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Po pijanemu i z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów wsiadł za kierownicę   46-letniego mieszkaniec miejscowości Prehoryłe w gminie Dołhobyczów. Policjanci dostali anonimowe zgłoszenie, że jedną z dróg w Małkowie jedzie mazda, której kierowca znajduje się najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu. Gdy patrol dojechał na miejsce, funkcjonariusze spostrzegli w przydrożnym rowie poszukiwany pojazd, jednak bez kierującego. Po krótkich poszukiwaniach, niedaleko od auta zauważyli idącego drogąmłodego mężczyznę, który na widok nadjeżdżającego radiowozu zaczął się szybko oddalać się w kierunku miejscowości Wólka Poturzyńska, a potem usiłował schować się w przydrożnym rowie. Po zatrzymaniu mężczyzny okazało się, że jest on trzeźwy, jednak był pasażerem leżącej w rowie mazdy. Niewiele później mundurowi odnaleźli także kierowcę auta, który oddalił się z tego miejsca.  46-latek nie dość, że był nietrzeźwy to jeszcze posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 2012 do 2020 roku. Teraz odpowie za swój czyn przed sądem.

 Natomiast w Suchodołach w gminie Fajsławice wpadł pijany rowerzysta. Jednak oprócz stanu w jakim kierował, policjantów bardziej zainteresował fakt, iż mężczyzna nie dość że posiada sądowy zakaz poruszania się rowerem to na dodatek był poszukiwany listem gończym. Do zdarzenia doszło w sobotę, gdy patrol krasnostawskiej drogówki zauważył jadącego wężykiem rowerzystę. Po jego zatrzymaniu okazało się, ze posiada 1,5 promila alkoholu w organizmie, jednak pytany o dane osobowe, rowerzysta uparcie odmawiał udzielenia odpowiedzi. Okazało się, że miał ku temu poważne powody. Po ustaleniu przez funkcjonariuszy personaliów mężczyzny okazało się, że 60-latek oprócz tego że nie może wsiadać na rower, to został od razu odstawiony do aresztu, skąd trafi do zakładu karnego, gdyż się tam nie stawił celem odbycia kary pobawienia wolności. Teraz oprócz wcześniejszej, grozi mu kolejna odsiadka zaprowadzenia roweru w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do orzeczenia sądu, za co kodeks karny przewiduje do 3 lat pozbawienia wolności 

 

(fot. KWP Lublin)