Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Zwłoki w stanie znacznego rozkładu w Wieprzu. Trwa ustalanie do kogo należały

W minioną niedzielę wieczorem z Wieprza zostały wyłowione ludzkie zwłoki. Obecnie trwają czynności, które mają dać odpowiedź, do kogo one należały. Ustalane są również okoliczności śmierci tej osoby.

W niedzielę około godziny 19.30 przypadkowa osoba spacerująca nad rzeką Wieprz w miejscowości Jaszczów w powiecie łęczyńskim zauważyła w wodzie obiekt przypominający człowieka. O wszystkim natychmiast zaalarmowała służby ratunkowe.

Na miejsce skierowana została straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja, a także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. Jak się okazało, w wodzie znajdowało się ciało w stanie znacznego rozkładu.

Jak wyjaśniała nam młodszy aspirant Małgorzata Skowrońska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, na miejscu przeprowadzono oględziny pod nadzorem prokuratora. Szczątki zaś zostały zabezpieczone do badań sekcyjnych. Obecnie trwa ustalanie do kogo należą zwłoki, jak również ustalane są okoliczności śmierci tej osoby.

(fot. lublin112.pl\ilustracyjne)

30 komentarzy

  1. I po co było szukać zimą? Samo wypłynęło

  2. Może po kilku latach wypłynął chłopak który znikł w lesie w ciechankach ( tzn. Pomogła mu zniknąć jego ukochana i jej nowy men )

    • Łęczynianin

      Skoro w Ciechankach został wrzucony to nie cofnął się wstecz i nie wypłynął w Jaszczowie.

      • W Łyncny umiecie cofać się do przodu?

      • Nikt nie wie gdzie został wrzucony

      • znane są przypadki zaginięć ludzi w Polsce a ciała byłby odnajdywane na zachodzie Europy – więc „parę kilkometrów” w górę rzeki nie powinno być wielkim problemem transportowym.

      • Ale w Ciechankach nie ma rzeki tylko w Łańcuchowie

  3. To ta zaginiona matka chlopca.

    • Ta kobieta została już odnaleziona, nie jest to zaginiona matka chłopca.

    • tak pewnie… z Lubartowa do Łecznej pod prad popłyneła … ja *** 😀

    • Faktycznie tragedią jest brak rozumu i chwalenie się tym faktem.
      Pomijając, że zaginiona już została odnaleziona.
      Można o tym nie wiedzieć.
      Ale jak wytłumaczyć, że zwłoki musiałyby przemieścić się kilkadziesiąt kilometrów pod prąd rzeki???

  4. dobry prowokator z ciebie 😉

  5. czy kiedy umrę, to moje zwłoki będą należały do mnie?

    • To faktycznie brzmi dziwnie:

      „Zwłoki w stanie znacznego rozkładu w Wieprzu. Trwa ustalanie do kogo należały” – tak jakby ktoś miał sobie zwłoki, a potem je wyrzucił. Może to i jest poprawnie napisane, ale dziwnie wygląda. Lepiej by chyba wyglądało np. kim był denat

  6. W Łyncny cofają się do tyłu, nieźle.

  7. Onufry z Czereśni

    Omg!! Zwłoki należały??

    • Czy forma ciało/zwłoki należało/-y jest poprawna? W mediach widzę najczęściej właśnie taką formę, jednak nie jestem co do niej przekonany.
      Chodzi Panu o sformułowania typu: „Prokuratura nadal nie może ustalić, czy spalone ciało należało do Mariana J.” (za Narodowym Korpusem Języka Polskiego)? Skoro Marian J. już nie żyje, to o związku łączącym go z jego ciałem mówi się w czasie przeszłym.
      Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

      https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/cialo-nalezalo;12269.html

    • Po publikacji artykułu jest szansa, że zgłosi się właściciel

  8. Czyżby Grzegorz Włodarczyk?

  9. Grzegorz raczej nie mógłby wypłynąć. To już chyba 6 lat. Jeśli wrzucili go do wody, to trudno po tym czasie wypłynąć. Kości?

  10. OMG co za tytuł „zwłoki (…) trwa ustalanie do kogo należały”
    – Czy to pana zwłoki?
    -Nie, ja miałem inne, zapyta pan sąsiada bo ostatnio szukał.