Sobota, 20 kwietnia 202420/04/2024
690 680 960
690 680 960

Z rzeki wystawał kawał żelastwa. Okazało się, że to element sowieckiego samolotu (zdjęcia)

W trakcie prac polowych dostrzegł nietypowy metalowy element wystający z rzeki. Zaintrygowany tym widokiem postanowił sprawdzić, co to jest. Okazało się, że to część samolotu z czasów II wojny światowej.

W gminie Dzierzkowice w powiecie kraśnickim znaleziono element sowieckiego samolotu z czasów II wojny światowej. Odkrycia dokonał jeden z rolników, który w trakcie prac polowych dostrzegł wystający z rzeki, jak to określił „kawał żelastwa”. Odsłonił go niski stan wody. Mężczyzna postanowił sprawdzić, co to jest.

Wyciągnął element z podmokłego gruntu, a po jego oczyszczeniu dostrzegł, że jest to element samolotu, a dokładnie część silnika. O wszystkim powiadomiony został Społeczny Opiekun Zabytków Powiatu Kraśnickiego. Jak wyjaśnia dr Dominik Szulc, znaleziskiem jest potężny cylinder lotniczego silnika gwiazdowego, zapewne stałego. Był to wielocylindrowy silnik spalinowy, tłokowy, w którym cylindry umieszczone były promieniowo na obwodzie koła, z centralnym wałem korbowym. Silniki gwiazdowe posiadały od 3 do 9 cylindrów, zawsze jednak ich liczba była z przyczyn technologicznych nieparzysta.

– Odnaleziony artefakt bez wątpienia powiązać można z lotniskiem sowieckim, tym bardziej, że to zlokalizowane było na okolicznych łąkach. Mieszkańcy Dzierzkowic mówią, że nie jeden samolot radziecki uległ w tym miejscu katastrofie podchodząc do lądowania. Z pewnością u innych nie brakowało uszkodzeń bojowych oraz awarii – dodaje dr Dominik Szulc.

Obecnie wszystko wskazuje na to, że element ten pochodzi od maszyny sowieckiej, jednak należy pamiętać, że w okresie II wojny światowej poza ZSRR potentatami w produkcji silników gwiazdowych były również Stany Zjednoczone. W latach 1943-1945 przekazały one Sowietom w ramach tzw. Lend-Lease Act ok. 16 tys. samolotów różnych typów napędzanych silnikami gwiazdowymi. Oględziny cylindra wskazują, że nie nosi on śladów katastrofy lub uszkodzenia bronią przeciwnika. Dlatego też istnieje podejrzenie, że mógł on ulec awarii i po próbie naprawy porzucono jego obudowę. Zwłaszcza, że brakuje na nim pokryw zaworów, nie zachowały się także same zawory, tłok i popychacze.

Jest szansa, że znalezisko jeszcze w tym roku trafi do planowanej przez Burmistrza Miasta Kraśnik Wojciecha Wilka izby pamięci, jaka ma powstać przy ul. Kościuszki w Kraśniku.

Z rzeki wystawał kawał żelastwa. Okazało się, że to element sowieckiego samolotu (zdjęcia)

Z rzeki wystawał kawał żelastwa. Okazało się, że to element sowieckiego samolotu (zdjęcia)

Z rzeki wystawał kawał żelastwa. Okazało się, że to element sowieckiego samolotu (zdjęcia)

(fot. Społeczny Opiekun Zabytków Powiatu Kraśnickiego)

11 komentarzy

  1. czyli kukuruźnik

    • Raczej nie. Wielkość, kształt i ożebrowanie cylindra wskazuje na to, że pochodzi on od amerykańskiego silnika Wright R-1820 Cyclone lub jego pochodnych. Rosjanie wiele zachodnich silników skopiowali bez licencji, ale na ten akurat zakupili tuż przed wojną licencję razem z samolotem pasażerskim DC-3, który potem produkowali u siebie jako PS-84, a potem Li-2. Silnik produkowali jako M-25, M-62, zaś w wersji ASz-62IR był też (i chyba jest nadal) produkowany w Polsce do napędu samolotów An-2 i M-18 Dromader. Rosjanie zbudowali też na jego bazie czternastocylindrowy silnik ASz-82 w układzie podwójnej gwiazdy. Posłużył do napędu wielu samolotów: od Ła-5 i Tu-2 w czasie wojny, do Ił-14 i śmigłowca Mi-4 już po wojnie.
      Amerykanie na bazie tego silnika też zbudowali podwójną gwiazdę R-2600 o osiemnastu cylindrach – napędzała ona, między innymi, licznie dostarczany Rosjanom samolot bombowy Douglas Boston.
      Po szczegółach można byłoby odróżnić z jakiej wersji silnika ten cylinder pochodzi, ale nie wiem, czy będą one widoczne – może po oczyszczeniu i konserwacji?
      Kukuruźnik natomiast, czyli U-2, nazywany od 1944 roku Po-2, napędzany był pięciocylindrowym silnikiem gwiazdowym M-11D, który wydaje mi się mocno podobny do niemieckiego silnika Siemens-Halske Sh 4 z wczesnych lat 20.

      • O ile się nie mylę z będzie to silnik ASz-62IR
        Silnik produkowany w WSK KALISZ który był montowany we wszystkich Antonovach AN-2

  2. Doktor, a mówi „nie jeden”.

    • Może ten doktor chciał powiedzieć: „nie jeden, a osiem” – byłoby dobrze. A poza tym, to pan doktor trochę za bardzo rozpędził się z tą zawsze nieparzystą liczbą cylindrów, bo podwójna i poczwórna gwiazda mają parzystą liczbę cylindrów.

  3. wybitny fachowiec, z wi-fi w kupie złomu zobaczył sowiecki samolot. prawie maciorewicz

  4. Bolek brat Lolka

    Dajcie Macierewiczowi on wszystko wyjaśni czy był zestrzelony czy nie

  5. Amerykanie dozbrajali pod koniec wojny radzieckich zgodnie z prawem samolotami

  6. fajnie i bardzo ciekawie ale poco toto trzymać gdzieś i będzie tylko gracić, jakby to był kompletny śilnik czy cuś a to zwykła kupa złomu, ja to bym w hucie widział do przetopienia… tyle można dobrego zrobić … posprzątać ten cały złom …

    • Z takim podejściem do tematu nie wybieraj się, proszę, do żadnego muzeum, a już w żadnym wypadku do MLP w Krakowie 🙂

Z kraju