Poniedziałek, 22 lipca 202422/07/2024
690 680 960
690 680 960

W Porcie Lotniczym Lublin podpisano list intencyjny o współpracy pomiędzy MON i woj. lubelskim. Powstanie baza lotnictwa śmigłowcowego Wojska Polskiego (zdjęcia)

W Porcie Lotniczym w Lublinie, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i wiceminister Cezary Tomczyk odbyli spotkanie z władzami samorządowymi Lublina i przedstawicielami spółki Port Lotniczy Lublin. Wicepremier, minister obrony narodowej oraz marszałek województwa lubelskiego, prezydent miasta Lublin i prezes zarządu Portu Lotniczego Lublin podpisali list intencyjny o współpracy pomiędzy MON i województwem lubelskim.

W poniedziałek szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier Cezary Tomczyk, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski, prezydent Miasta Lublin Krzysztof Żuk i prezes zarządu Portu Lotniczego Lublin Andrzej Hawryluk podpisali list intencyjny o współpracy pomiędzy MON i województwem lubelskim.

– To jest niezwykle ważny moment wzmacniania wschodniej flanki Polski, wschodniej flanki NATO. Podpisaliśmy list intencyjny dotyczący inwestycji Sił Zbrojnych RP na terenie lotniska w Lublinie. Będziemy działać wspólnie na rzecz bezpieczeństwa Polski. Planujemy umiejscowić tu bazę lotnictwa śmigłowcowego Wojska Polskiego. Działamy razem dla bezpieczeństwa i rozwoju regionu. Przed nami finalizacja umowy w tej sprawie. Dziękuję za zaangażowanie wszystkich, którzy przyczynili się dla bezpieczeństwa, dla prac w tej sprawie. To będzie ogromne wzmocnienie dla Sił Zbrojnych RP. Rozbudowa cargo także jest ważna dla rozwoju tego miejsca, dla rozwoju regionu – powiedział minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.

Cezary Tomczyk zaznaczył, że musimy wzmacniać nasze bezpieczeństwo.

– Zamawiamy sprzęt i uzbrojenie, ale pamiętamy także o inwestycjach w infrastrukturę wojskową. Zapewniam, że zakończymy te negocjacje jak najszybciej i przystąpimy do realizacji, tworzenia bazy śmigłowcowej Wojska Polskiego – przekazał wiceminister Tomczyk.

Szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że baza będzie służyła Siłom Zbrojnym RP.

– Podpisaliśmy list intencyjny pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej, a Miastem Lublin, województwem lubelskim i Portem Lotniczym w Lublinie w związku z inwestycją, jaką planują Siły Zbrojne RP – umiejscowienia stałej bazy lotnictwa śmigłowcowego tutaj w Świdniku, w Lublinie na porcie lotniczym, który będzie służył Siłom Zbrojnym RP. To efekt dobrej współpracy pomiędzy rządem, a władzami samorządowymi. Pomiędzy tymi, którzy tworzą społeczność i wspólnotę województwa lubelskiego. Bardzo serdecznie za to dziękuję, bo to jest też taki przykład, że można zawsze współpracować – wyjaśnił minister obrony.

Dodał, że w Świdniku, będą na stałe stacjonować śmigłowce Wojsk Lądowych, które są modernizowane i które będą zakupione.

– Będą się tutaj też, w co wierzę głęboko, szkolić piloci. O tym przed chwilą rozmawialiśmy, to jest też naszą ambicją. Będziemy rozwijać regionalnie instytucje i infrastrukturę – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

– To jest wyraz dobrej współpracy rządu i samorządu. To niezwykle ważne, abyśmy zwiększali obecność Sił Zbrojnych RP w tym regionie. Baza śmigłowcowa to nie tylko infrastruktura wojskowa, ale to także rozwój garnizonu. To inwestycja w bezpieczeństwo każdego z naszych rodaków – zaznacza szef MON.

– Inwestycje wzmacniające bezpieczeństwo w Polsce wschodniej będą realizowane. Będę też przyspieszać. Wszyscy są zgodni, że taka baza, baza śmigłowcowa wojska, jest tu potrzebna. Potrzebna dla wojska, potrzebna dla regionu. W tej sprawie samorząd i rząd mówią jednym głosem – dodał wiceminister Tomczyk.

Port Lotniczy Lublin jest spółką akcyjną z siedzibą w Lublinie. Wyłącznymi akcjonariuszami spółki Port Lotniczy Lublin są jednostki samorządu terytorialnego. Port lotniczy Lublin jest nowym lotniskiem uruchomionym w 2012 r., zbudowanym całkowicie od podstaw. Jest jedną z najważniejszych inwestycji w regionie lubelskim, które były współfinansowane ze środków europejskich z Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013.

 

35 komentarzy

  1. No i proszę jak jesteśmy wystawiani jako cel do bombardowań. Jak te eksperty od siedmiu boleści straszą nas jakimś wyimaginowanym atakiem, ale żaden nawet nie pomyśli, że ani jeden ruski żoldak nie postawi nogi na naszej ziemi, bo najpierw spadną atomice o niewielkiej sile rażenia, które jednak będą mogły zniszczyć takie miasto jak Lublin np. O tym to nikt nie pomyśli, ale wymachiwać szabelką i pluć jadem nienawiści to potrafią.

  2. Myślący człowiek

    Jeśli przed nami wysi widmo wojny to po jakiego grzyba pieniądze są pchane w Zielony ład? Społeczeństwo oczekuje produkcji broni zapewnienia magazynów żywności schronów. No chyba że ci euroentuzjaści zielonego ładu wpisali w jego koncepcje produkcję łuków, oszczepów oraz strzał. Zastanówcie się ludzie Jak będziecie uciekać przed wojna elektrykiem? Albo na cholerę wam pompa ciepła i fitowoltaika jeśli pieniądze będą potrzebne na zakup żywności. Widzicie tu sens i logikę przekazywanych nam informacji?

    • Tak. Sam sobie odpowiedziałeś. Chodzi o to aby nie było pieniędzy na obronę. A dozbroili się inni, których ewentualna wojna dotknie w dalszym etapie.

  3. Cudowna wiadomość dla wszystkich, którzy wybudowali się koło lotniska i przeszkadza im latanie szkoły, aeroklubu i 3 pasażerskich z Portu dziennie. Teraz już będziecie mieli ciszę i spokój jak będą latały śmigłowce. Popytajcie ludzi z Mielca… Od razu mówię, że wzywanie policji i donosy nic nie dadzą (jak z resztą nic do tej pory nie dały).

  4. Coś czuję, że działki i nieruchomości blisko lotniska pójdą w dół. Czuję piniądz!

  5. Zajmijcie się w końcu CPK a nie głupotami!!!

  6. Rozumiem, że wcześniej powstanie obrona przeciwlotnicza? Czy może śmigłowce będą sobie stały i czekały na „zabłąkaną” rakietę ze wschodu?

  7. Głowy nie skalane myśleniem

  8. Genialny pomysł aby robić potencjalne cele, tak blisko granicy z której są obawy potencjalnego zagrożenia, przecież to logiczne gdzie uderza, mozna by pomyśleć że i tak są w Dęblinie podobne cele, ale Dęblin jest jescze w zasięgu obronnym tyteroium Warszawy, a Lublin już nie, i to robi duża różnicę

  9. Barany zza biurek. Nie dość, że celem strategicznym jest płyta lotniska, zakłady pzl to jeszcze śmigłowce wojskowe. Mam. Nadzieję, że ruskie rakiety nie mają dużego rozrzutu i mają dobrą celność, bo inaczej wybije połowę wiosek dookoła lotniska, te lecące na chybił trafił być może w zabudowania Świdnika bądź Lublina.

    Na czas wojny mam nadzieję, że PZL pozbędzie się 300 litrów bądź kilogramów cyjanowodoru z fabryki, bo jak w to wpadnie rakieta, wybije wówczas wiecej osób niż byłaby w stanie bomba atomowa zabić.

Dodaj komentarz

Z kraju

Sport